Przybywa tuchowian, którzy obawiają się, że budowa obwodnicy może przynieść ten sam efekt, z którym dziś borykają się mieszkańcy Biecza czy nawet Wojnicza, gdzie także, odkąd wybudowano tam obwodnicę, ubolewa się nad coraz bardziej opustoszałym centrum miasta. – Boimy się i uważam, że te obawy są jak najbardziej uzasadnione – mówi właścicielka jednej z tuchowskich restauracji. – Przeważnie obiady jedzą u nas osoby, które są przejazdem i jadą w kierunku Tarnowa lub Nowego Sącza. Powstanie obwodnicy poskutkuje tym, że liczba takich klientów drastycznie spadnie. Ciężko będzie utrzymać się na rynku, bazując tylko na gościach z Tuchowa. Zaryzykuję nawet, że będzie to niemożliwe.
Iwona Osika, kierowniczka Urzędu Pracy w Tuchowie również ma obawy, że oddanie do użytku tuchowskiej obwodnicy może negatywnie odbić się na tutejszym rynku pracy. – Plusów na pewno będzie sporo, bez wątpienia na budowie obwodnicy ucierpi jednak centrum Tuchowa. W jakim stopniu? Dziś ciężko to określić. Osób spoza Tuchowa kupujących towary będzie mniej. Sklepy na tym terenie najczęściej prowadzone są albo przez jedną osobę, albo zatrudniają bardzo niewielką liczbę pracowników. Może się więc okazać, że przy zbyt małym ruchu tego typu placówki albo będą zamykane, albo też kilka osób może pożegnać się z pracą, ponieważ pracodawcy będą szukać oszczędności. Tuchów jest tak mały, że nawet zwolnienie 10 osób byłoby już dużym zjawiskiem.
Takiego problemu nie widzi natomiast burmistrz Tuchowa, Adam Drogoś, który zapewnia, że wszystkie „za” i „przeciw” budowie obwodnicy były brane pod uwagę i Tuchów na pewno na inwestycji nie straci. – Samochody ciężarowe i tak nigdy nie zatrzymywały się w centrum Tuchowa. Samochody osobowe? To, że nie będą przejeżdżać przez centrum, tylko w niewielkim stopniu może wpłynąć na wielkość utargu poszczególnych placówek. Proponuję, aby tuchowianie otwierali swoje sklepy wzdłuż zaplanowanej obwodnicy. Wiem, że już pojawiają się pomysły, aby otworzyć na jej końcu dom weselny. Obwodnicę chcemy zbudować ze względu bezpieczeństwa, aby ruch przebiegał poza centrum miasta. Losu Biecza czy Wojnicza na pewno nie podzielimy.
I mimo tego, że Tuchów żyje budową obwodnicy, to może okazać się, że z wielkich planów wyjdą nici. Jej koszt szacowano na około 80 mln. zł, a pierwsza łopata miała zostać wbita już w 2017 roku. Już teraz wiadomo, że termin będzie odroczony o co najmniej rok, a być może obwodnica nigdy nie doczeka się swojej realizacji. Władze samorządowe województwa ograniczyły bowiem pieniądze przeznaczone na realizację obwodnicy do kwoty 800 tys. zł i to przy założeniu, że gmina i województwo wykładają po 50 proc. Burmistrz Tuchowa zdaje więc sobie sprawę z tego, że tego typu ograniczenie praktycznie uniemożliwia realizację inwestycji. – Wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Nie tak dawno byliśmy pewni budowy, a teraz nie wiem nawet, kiedy powstanie dokumentacja i kiedy ewentualnie moglibyśmy rozpocząć prace. Być może ci, którzy obawiają się, że obwodnica odbierze im klientów, tak naprawdę nie będą mieli powodów do obaw, ponieważ na ten moment nie mogę zagwarantować, że znajdziemy pieniądze na jej budowę…
Czego się boją w Tuchowie?
REKLAMA
REKLAMA


















![Dworek w Skrzyszowie po modernizacji [ZDJĘCIA] Dworek Skrzyszów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Dworek-w-Skrzyszowie-2026-3-218x150.jpg)




![Trwa budowa obwodnicy Tuchowa [WIDEO] miniaobw](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2020/10/miniaobw12-100x70.jpg)
