Spektakl trwa

0
Grzegorz Miecugow
REKLAMA

Oto w naszym kraju grupa ludzi (całkiem zresztą spora, ale jednak niestanowiąca większości) oddała w wyborach swoje głosy na partię, która obiecywała sporo posunięć socjalnych oraz takie zarządzanie krajem, które będzie i prawe, i sprawiedliwe. Po wygranych wyborach partia skupiła się na jednej obietnicy, a mianowicie na finansowym wsparciu rodzin, w których jest więcej niż jedno dziecko. Jakie tego będą skutki, przekonamy się dopiero za jakiś czas, chociaż wcale nie wykluczam, że skutki te będą całkiem dobre, to znaczy, być może zacznie się rodzić więcej dzieci, oraz wzrośnie konsumpcja, co zaowocuje wyższymi wpływami budżetowymi, czyli summa summarum znaczna część wydatkowanych pieniędzy wróci do wspólnej kasy. Pozostałe socjalne obietnice, czyli na przykład obniżenie wieku, w którym przechodzi się na emeryturę, czy też podwyższenie kwoty wolnej od podatku albo pomoc rodzinom zadłużonym we frankach szwajcarskich, odłożono na później, być może na zawsze. I jak do tej pory wszystko jest banalnie normalne. Partie zwykle więcej obiecują, niż są w stanie zrobić, czasami zresztą to, że partie nie są w stanie wprowadzić w życie swoich planów, jest dla wszystkich raczej korzystne.
Ciekawiej zaczyna być wtedy, gdy przyjrzymy się temu, co się wprowadza, a czego ani nie obiecywano, ani nawet nie mruknęło się o tym, prowadząc kampanię wyborczą. Dziś prowadzi się prace nad wprowadzeniem zakazu obrotu ziemią. No brawo, tego nie udało się zrobić nawet Bierutowi. Zlikwidowano konkursy przy obsadzaniu ważnych urzędów. Cóż? To jeszcze można zrozumieć, bo wcześniej konkursy były jednak fikcją, ale jakże widowiskowe jest to, co się dzieje. Były rzecznik partii trafia do Orlenu, żona ministra do PZU, przyjaciółka prezesa do ważnej i bogatej rady nadzorczej, kuzynki jednego z najgłośniejszych posłów, człowieka, który jest w stanie wytłumaczyć wszystko, zawsze i wszędzie, masowo zasilają spółki Skarbu Państwa. (Swoją drogą, ileż można mieć kuzynek?). Dalej. minister obrony urządza spektakle plenerowe przebierając żołnierzy w mundury z różnych epok, powołuje komisję do zbadania katastrofy smoleńskiej, chociaż sam już w tej sprawie wydał wyrok. Uważnie też obserwuje możliwość używania w Polsce broni elektromagnetycznej (Kto by ją na nas próbował? Nie wiadomo) oraz poucza USA w sprawie demokratycznych procedur.
No i mamy największy spektakl. Utrupienie Trybunału Konstytucyjnego spotkało się z ogromnym rezonansem w całym świecie, z którym w zasadzie powinniśmy się liczyć, czyli w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Suchej nitki nie zostawili na tym zamachu na naszą Konstytucję ani Komisja Wenecka, ani amerykańscy senatorowie, ani wreszcie wpływowa zachodnia prasa. I co? I na razie nic.
Ale spektakl trwa. Na bocznych scenach rozgrywają się inne etiudy. Jedna jest dosyć zabawna i dotyczy starej opony samochodowej. Inna jest mniej śmieszna, zwłaszcza nie rozbawia tych, których dotyczy, ale też przyciąga uwagę. Oto z wdziękiem nosorożca partia rządząca przejęła publiczne media. Wywaliła przy tym kilkadziesiąt osób, których główną przewiną było to, że nie były z partii rządzącej. Na pierwszy plan wysunięto funkcjonariuszy, którzy filmują coś w dwie godziny po demonstracji przeciwników partii rządzącej, by bez mrugnięcia okiem skomentować małą liczbę ludzi na ulicy jako dowód braku zainteresowania protestami. Funkcjonariuszowi temu, absolwentowi uczelni pewnego bogatego księdza z Torunia, polecam oglądanie telewizji północnokoreańskiej. Dwa lata temu relacjonowała ona piłkarskie mistrzostwa świata w Brazylii, na których triumfowała drużyna Korei, w rzeczywistości nawet tam niegrająca. Ostatnio telewizja ta poinformowała o tym, że 17‑letni Koreańczyk wylądował na Słońcu. Lot trwał 4 godziny i dla bezpieczeństwa odbywał się w nocy. Podobno Koreańczyk już wrócił. Partia rządząca dopiero wystartowała.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze