Z gwiazd na ziemię

0
Grzegorz Miecugow
REKLAMA

Katastrofa wstrząsnęła nie tylko Ameryką, ale i całym światem, także dlatego, że jedną z tych 7 osób była Christy McAuliffe, nauczycielka z New Hampshire, pierwsza cywilna uczestniczka lotu wahadłowcem, która z orbity miała przeprowadzić dwie lekcje nie tylko dla swoich uczniów.
O tym, że w kosmos poleci nauczyciel poinformował rok wcześniej ówczesny prezydent USA Ronald Reagan, a McAuliffe wybrano z grona ponad 10 tysięcy nauczycieli, którzy zgłosili się na ochotnika. Start Challengera śledzili nie tylko jej uczniowie, ale większość Amerykanów, bo czas tego wybrano tak, by wydarzenie to było jak najbardziej telewizyjne, więc do eksplozji nad Florydą doszło przed godziną 12 czasu waszyngtońskiego, w Los Angeles dochodziła godz. 9, a w Warszawie godz. 18.
Przyczyna katastrofy była dosyć prozaiczna. Na przylądku Canaveral tego dnia było dosyć zimno i minusowa temperatura uszkodziła jakąś uszczelkę, to zaś doprowadziło do wycieku paliwa i w konsekwencji do eksplozji. Skutek tego wycieku był jednak daleko większy niż można się było wtedy spodziewać. Co prawda NASA zrobiła wszystko, by następne promy nadal ruszały w kosmos, (kolejny poleciał dwa i pół roku później), ale wydaje mi się, że w nas wszystkich właśnie wtedy coś pękło.
Piszę, że „w nas wszystkich”, bo chociaż dziś może trudno w to uwierzyć, ale także Polska roku 1986, z jedynie słuszną partią rządzącą i z generałem Jaruzelskim na jej czele, była mentalnie po stronie wolnego świata. Mieliśmy wówczas pustki w sklepach, na ulicach królowały swetry z Turcji, w telewizorach mieliśmy dwa programy, w kilku większych miastach nawet trzy, tyle tylko, że tym trzecim był pierwszy program telewizji ZSRR, jedynie w Krakowie, właściwie nie wiadomo dlaczego, tym trzecim był RAI Uno. Byliśmy jeszcze stłamszeni po stanie wojennym, i nikomu do głowy nawet nie przychodziło, że już za trzy lata dojdzie do upadku PRL, a chwilę później diabli wezmą cały porządek jałtański i rozpadnie się także ZSRR.
Następny prom kosmiczny rozleciał się dużo później. Columbia uległa katastrofie 14 lat temu, czyli już w czasie gdy Polska była wolna. Ba, działała już wtedy telewizja, w której pracuję, i która relacjonowała tamtą katastrofę minuta po minucie, ale to właśnie rozpad Challengera prawie dwie dekady wcześniej był jakimś punktem zwrotnym. Do tamtej katastrofy patrzyliśmy w gwiazdy z pewną ufnością. W 1969 obserwowaliśmy, także na antenie TVP, Neila Armstronga (zmarł 5 lat temu), który postawił stopę na Księżycu i powiedział słynne zdanie o małym kroku człowieka i wielkim kroku ludzkości. Czytaliśmy książki Lema, braci Strugackich i Bradbury’ego. Kosmos był dla nas naturalnym przedłużeniem otaczającego nas świata. Gwiazdy to było coś daleko, ale jednak obok, w zasięgu ręki.
Dziś w kosmos latają Chińczycy, jakaś grupa szykuje się do lotu na Marsa, co ciekawe – robią to na zboczach wygasłego wulkanu na Hawajach, a kilka lat temu Układ Słoneczny opuściły dwie sondy Voyager. Obie wystrzelono w 1977 roku. (W Polsce rządził wówczas Gierek). Dziś oddalają się od nas z zawrotną szybkością półtora miliona kilometrów dziennie. Czyli od momentu gdy napisałem te słowa, do momentu w którym Państwo je przeczytali, obie sondy odleciały o jakieś 6 milionów kilometrów, co nie zmienia faktu, że obie, w ciągu najbliższych 75 lat nie zbliżą się w sposób znaczący do żadnej sąsiadującej ze Słońcem gwiazdy.
Prawda jest brutalna. Nie mamy innej rzeczywistości niż ta, która nas otacza. Jeden z najbardziej znanych fizyków i kosmologów świata Stephen Hawking (tak, ten, który jest od lat przykuty do wózka) uważa, że ludzkości zostało jeszcze około 100 lat, a potem trzeba będzie z Ziemi uciekać, bo nie będzie tu już warunków do życia. Nie wiem dlaczego zmienił zdanie. Jeszcze parę lat temu Hawking dawał ludzkości perspektywę co najmniej 1000 lat.
Ale fakt pozostaje faktem. Kłopoty z którymi się borykamy, nie są przejściowe i nie ma od nich ucieczki. Trump będzie nadal gadał bzdury, Unia Europejska będzie się borykała z uchodźcami, a nasi politycy zostaną z nami i nie rozpłynie się w Kosmosie to, co nas dzieli.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze