Z grą Steviego Raya Vaughana zetknąłem się jakieś trzydzieści lat temu. Było to przy okazji jego drugiej płyty Couldn’t Stand The Weather. Pamiętam, jakie wrażenie zrobił na mnie krążek, a zwłaszcza Hendriksowski numer Voodoo Child (Slight Return). To było jakieś kosmiczne, absolutnie perfekcyjne wymiatanie. Perfekcyjne, bo jakkolwiek Hendrix był gitarowym geniuszem, to jednak w porównaniu z tym co prezentował Vaughan, grał nonszalancko. Natchniony Teksańczyk zdumiewał nie tylko polotem i wyobraźnią, ale też brzmieniem i maestrią wykonania.
Jimmy Ray Vaughan przyszedł na świat w Dallas. Jego rodzice nie byli muzykami, muzykę jednak kochali i często zabierali swoich synów na koncerty Fatsa Domino, Jimmy’ego Reeda czy Boba Willisa. Stevie twierdził początkowo, że zamierzał zostać perkusistą, jednak jego pierwszym instrumentem była gitara, na której zaczął grać w wieku ośmiu lat i, jak sam utrzymywał, to brat Jimmie wywarł największy wpływ na jego styl gry.
W wieku 13 lat Stevie występował już klubach, w których spotykał swoich muzycznych idoli. Gdy skończył 17 lat, porzucił szkołę i został muzykiem zawodowym. W roku 1978 założył zespół Stevie Ray Vaughan and Double Trouble, z którym w 1982 roku wystąpił na festiwalu w Montreux. Dzięki temu uwagę zwrócili na niego David Bowie oraz Jackson Browne. Bowie zatrudnił go przy nagrywaniu swojego albumu Let’s Dance. Stevie pojawił się też w klipie zrealizowanym do tytułowego utworu z tego krążka. Był to rok 1983, w którym wydany został debiutancki album artysty zatytułowany Texas Flood. Wkrótce potem krążek uzyskał status Złotej Płyty.
Podstawowym instrumentem Steviego stała się gitara Stratocaster firmy Fender z palisandrową podstrunnicą z 1959 roku. Artysta zmodyfikował ją nieco, instalując system tremolo przeznaczony do gitar dla leworęcznych oraz duże progi firmy Gibson.
Chris Gill, autor książki Legendy gitary, tak pisał o Steviem: Pełne i mocne brzmienie, ostry jak żądło ton, styl nawiązujący do muzyki soul oraz dynamiczne zachowanie na scenie tworzą obraz Vaughana, czyniąc go jednym z najlepszych gitarzystów bluesowych świata. Jego muzyka przemawia zarówno do fanów rocka, jak i entuzjastów bluesa, przynosząc mu największy sukces odniesiony przez artystę bluesowego (należałoby dodać białego artystę – przyp. KB) od czasów panowania Claptona w latach 60. (…) Wielu gitarzystów naśladowało zagrywki Vaughana, ale niewielu udało się dorównać jego porywającej grze.
Sam artysta o swojej twórczości tak opowiadał na łamach pisma Guitar Player w lutym 1990 roku: Nie jestem Hendriksem – nie umiem zagrać wszystkich rytmów tego świata, jednocześnie śpiewać i udawać, że wszystko jest w porządku. (…).Staram się wydobyć z gitary maksimum brzmienia. Są takie noce, kiedy wydaje mi się, że wszystko powstaje samo z siebie, bez mojego udziału. Dla nich warto grać.
W 2003 roku artysta został sklasyfikowany na 7. miejscu listy 100 największych gitarzystów wszech czasów magazynu Rolling Stone. W podobnym rankingu pismo Guitar World Magazine umieściło go na miejscu 8. W 2000 roku jego nazwisko znalazło się w Bluesowym Panteonie Sław, a osiem lat później zostało wprowadzone do przybytku wybitnych artystów rockandrollowych.
Wielka szkoda, że Stevie’go nie ma już wśród nas. Od jego śmierci minęło ponad 24 lata. 26 sierpnia 1990 roku w Alpine Valley Music Theatre w Earl Troy (stan Wisconsin) miało miejsce wielkie muzyczne wydarzenie. Na wspólnym koncercie zgrali wtedy: Stevie Ray Vaughan, jego brat Jimmy oraz takie gwiazdy jak: Robert Cray, Eric Clapton i Buddy Guy. Dla wielu ludzi koncert był spełnieniem marzeń. Występ był porywający, a brawurowe wykonanie Sweet Home Chicago przeszło do legendy. Koniec koncertu nastąpił późno wieczorem. Tuż potem Stevie i Jimmy zaplanowali powrót. Jimmy i jego żona postanowili wrócić do Chicago samochodem. Stevie w ostatniej chwili zdecydował się na przelot helikopterem wraz z ekipą Erica Claptona. Śmigłowiec wkrótce osaczyła gęsta mgła, widoczność ograniczona została dramatycznie, pilot stracił orientację i maszyna uderzyła w zbocze wzgórza. Zginęli wszyscy.
Gitarzysta z teksasu
REKLAMA
REKLAMA
![Utrudnienia w ruchu przy tarnowskim sądzie [ZDJĘCIA] Utrudnienia na ul. Dąbrowskiego](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Utrudnienia-ul.-Dabrowskiego-4-218x150.jpg)



![Dworek w Skrzyszowie po modernizacji [ZDJĘCIA] Dworek Skrzyszów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Dworek-w-Skrzyszowie-2026-3-218x150.jpg)

















