Została po nich muzyka

0
borowiec
borowiec1644
REKLAMA

Dwa dni później w wieku 81 lat zmarł słynny producent muzyczny, Robert Stigwood. Ten Australijczyk z urodzenia przyczynił się do światowego sukcesu grupy Bee Gees, odkrył zespół Cream, a pod swoimi skrzydłami miał Erica Claptona, gdy ten rozwijał karierę solową. Stigwood, wg ekspertów, był jednym z największych i najbardziej wyrafinowanych producentów w historii muzyki.
8 stycznia zmarł jeden z najwybitniejszych artystów w historii rocka – David Bowie, człowiek, którego sama tylko lista zasług zajęłaby tu cały felieton. Pięć dni później oddalił się w zaświaty Giorgio Gomelsky – brytyjski realizator i producent muzyczny, manager oraz promotor takich zespołów jak: Kinks, Animals i Yardbirds, a przy tym pierwszy profesjonalny manager Rolling Stonesów. 18 stycznia odszedł Glenn Frey – wokalista, gitarzysta, kompozytor, autor tekstów oraz producent, znany w świecie przede wszystkim jako współzałożyciel i jeden z filarów amerykańskiej grupy The Eagles.
23 stycznia nowotwór płuc zabrał Jimmy’ego Baina – kompozytora, wokalistę, multiinstrumentalistę, a zwłaszcza basistę zespołów Dio, Rainbow oraz Scorpions. Trzy dni później w wyniku ran odniesionych w wypadku samochodowym zmarł Black, wokalista i kompozytor, znany z mega przeboju lat 80. – Wondrful Life. Wreszcie ostatniego dnia stycznia na zawsze opuścił scenę jazzową wybitny saksofonista, flecista, aranżer i kompozytor – Janusz Muniak. Artysta powszechnie uznawany za pioniera free jazzu w Europie.
Takie śmiertelne żniwo przyniósł styczeń, a wcześniej w ostatnich dniach minionego roku odeszli Lemmy Kilmister oraz Natalie Cole. Lemmy, legendarny rockman, wokalista i basista zespołu Motörhead, w 2009 roku został sklasyfikowany przez magazyn Roadrunner Records na 22. miejscu listy 50 najlepszych heavymetalowych frontmanów wszech czasów. Natalie Cole natomiast była piosenkarką, która sprzedała ponad 30 milionów płyt.
4 lutego zmarł Maurice White – amerykański piosenkarz, producent muzyczny, aranżer, współzałożyciel oraz lider zespołu Earth, Wind & Fire, zdobywca siedmiu nagród Grammy.
8 marca, dożywszy 90. lat, zmarł jeden z najsłynniejszych producentów w historii, kompozytor i dyrygent – George Martin. Martin, który wyprodukował i zaaranżował większość nagrań zespołu The Beatles, w 1988 roku w uznaniu zasług dla przemysłu muzycznego został komandorem Orderu Imperium Brytyjskiego, a w 1996 otrzymał tytuł szlachecki. Dzień po Martinie odszedł Naná Vasconcelos – brazylijski perkusista i wokalista jazzowy. W głosowaniach krytyków amerykańskiego pisma Down Beat (w latach 1983–1991) wyróżniany był tytułem „Najlepszy perkusista roku”.
11 marca zmarł Keith Emerson – brytyjski wirtuoz instrumentów klawiszowych, znany z grup The Nice i Emerson, Lake and Palmer. Według portalu AllMusic, Emerson był prawdopodobnie największym, najbardziej technicznie zaawansowanym klawiszowcem w historii muzyki rockowej.
2 kwietnia zmarł Leandro Barbieri, znany jako El Gato Barbieri, legendarny argentyński saksofonista jazzowy oraz kompozytor, autor ścieżki dźwiękowej do filmu Ostatnie tango w Paryżu. 21 kwietnia nagle zakończył życie Prince, muzyk i kompozytor, zdobywca siedmiu nagród Grammy, uznawany za jednego z najbardziej innowacyjnych i nowatorskich artystów wszech czasów. Dzień po śmierci Prince’a odszedł Isao Tomita, znany i popularny w latach 70. i 80. japoński twórca muzyki elektronicznej. 28 czerwca śmierć zabrała „Scotty’ego” Moore’a. Ten amerykański gitarzysta rock’n’rollowy, uważany za legendę gitary, w 2003 roku sklasyfikowany został na 44. miejscu listy 100 najlepszych gitarzystów wszech czasów magazynu Rolling Stone.
W ostatnich miesiącach zmarły również legendy węgierskiego rocka: Tamás Iván Somló – wokalista, gitarzysta basowy i saksofonista grupy Locomotiv GT oraz József Laux – perkusista zespołu Omega i założyciel Locomotiv GT.
Niedawno (18 października) zmarł 95‑letni Philip „Phil” Chess (urodzony w Częstochowie jako Fiszel Czyż) – założyciel słynnej w latach 50. i 60. wytwórni Chess Records, dla której nagrywali legendarni bluesmeni, Etta James oraz Chuck Berry.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze