Na cenną kolekcję zwróciły też uwagę inne ośrodki muzealne w kraju i… we Włoszech. Stało się tak m.in. za przyczyną Ewy Prządki – dziennikarki Polskiego Radia i redaktorki Biuletynu „Polonia Włoska”. Latem tego roku gościła w Tarnowie zainteresowana unikatową kolekcją i życiorysem jej autora, który w swych dziełach dał wyraz zachwytu pięknem włoskiej ziemi. Tymczasem mijają miesiące i Andrzej Westwalewicz trochę niecierpliwi się także dlatego, że dzieła ojca wymagają pilnej interwencji konserwatorskiej – w dotychczasowym miejscu przechowywania narażone są na kurz, wilgoć, wahania temperatury itp. W Muzeum Okręgowym niezmiennie zapewniają, że są zainteresowani przejęciem kolekcji i w listopadzie wystąpią z wnioskiem o dotację na jej zakup do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
– Dlaczego dopiero w listopadzie? Otóż, w tym terminie ministerstwo ogłasza nabór wniosków o dotacje z realizacją w przyszłym roku… – wyjaśnia Janusz Kozioł, wicedyrektor tarnowskiego muzeum. – Rozmawialiśmy z Andrzejem Westwalewiczem o tych terminach, prosząc o cierpliwość i zachowanie kolekcji w całości. Wiemy, jak starać się o dofinansowanie i mamy już w tym względzie pozytywne doświadczenia. Pieniądze chcemy pozyskać w ramach programu „kolekcje muzealne”, w stosownym czasie złożymy wniosek i aplikację z opisem kolekcji. Teraz uzupełniamy niezbędną dokumentację o różne zaświadczenia, wymaganą kontrwycenę kolekcji itd. Przyszła dotacja ministerialna najpewniej nie pokryje nam całości kosztów zakupu i musimy zadbać o wkład własny. Tu oczekujemy pomocy ze strony Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie i samorządu Tarnowa, od którego mamy obietnicę wsparcia.
Andrzej Westwalewicz obiecał ojcu, że nie dopuści do nadmiernego rozproszenia jego artystycznego dorobku. Zrobił już bardzo wiele, aby prace trafiły w godne ręce i były właściwie eksponowane. Nie licząc prywatnych zbiorów, obrazy artysty posiadają muzea regionalne: w Kozienicach (miejsce urodzenia malarza) i podkarpackim Pilźnie. Władze Pilzna w ubiegłym roku zakupiły dwadzieścia obrazów Westwalewicza z lat jego pobytu w tym miasteczku i urządziły w swoim muzeum specjalną galerię. Tarnów dotąd nie ma stałej wystawy prac twórcy, który ostatnie 35 lat życia spędził w mieście nad Białą.
– Nie zawiodłem się tylko na tarnowskim gimnazjum nr 8, które pięknie pielęgnuje pamięć o swoim patronie i wzorowo prowadzi izbę pamiątek po Stanisławie Westwalewiczu – chwali szkołę syn zmarłego w 1997 roku artysty.
Janusz Kozioł wierzy, że wartościowa pod wieloma względami kolekcja rysunków i obrazów stanie się niedługo częścią muzealnych zbiorów. Ministerialna decyzja o dofinansowaniu znana będzie na początku lutego 2016 roku i jeśli będzie pomyślna, to sfinalizowanie zakupu nastąpi w marcu lub kwietniu przyszłego roku. – Najpierw rysunki i obrazy poddamy zabiegom konserwatorskim, musimy też stworzyć warunki do ich ekspozycji. Po konserwacji, opracowaniu i skatalogowaniu kolekcji będziemy ją też udostępniać i wypożyczać innym muzeom, galeriom… – dodaje wicedyrektor Kozioł.
Pierwsi rzeczoznawcy wycenili zbiór rysunków i obrazów na ok. 160 tysięcy złotych i takiej zapłaty oczekuje A. Westwalewicz, choć wie, że dziś nie odpowiada ona rzeczywistej wartości kolekcji. A kwotę wskazaną przez biegłych traktuje jako swoistą rekompensatę za wieloletnie starania o zachowanie artystycznego dorobku ojca i koszty utrzymania Domu Pamięci w Tarnowie, gdzie zgromadzono większą część prac mistrza Stanisława.
Czy ministerstwo kultury sfinansuje kolekcję Westwalewicza?
REKLAMA
REKLAMA




![Dworek w Skrzyszowie po modernizacji [ZDJĘCIA] Dworek Skrzyszów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Dworek-w-Skrzyszowie-2026-3-218x150.jpg)



















