Jakie plany programowe na najbliższe miesiące mają dyrektor Tarnowskiego Centrum Kultury, w którego strukturach działa „Marzenie”, oraz kierownictwo kina?
Obecnie w Tarnowie działają trzy obiekty kinowe, do niedawna były tylko dwa – „Marzenie” i „Millennium”, które od lat dzieliły między siebie tarnowskich widzów, zapewniając sobie stabilny poziom dochodów. Sytuacja zmieniła się, gdy rok temu w mieście nad Białą ruszył pierwszy multipleks. Wydawało się nawet, że fakt ten może zagrozić miejskiej kulturze, jako że „Marzenie” jest finansową podporą Tarnowskiego Centrum Kultury. Okazało się, że diabeł nie taki straszny.
– Szczyciliśmy się dotąd, że do naszego kina przychodzi rocznie ponad 100 tys. osób, w 2016 r. było ich nawet prawie 110 tys., ale zdarzały się lata z gorszą frekwencją, jak choćby 2015 r., gdy odwiedziło nas tylko ok. 86 tys. widzów – wspomina Tomasz Kapturkiewicz, dyrektor TCK. – Tak jak było, już nie będzie, bo teraz do tego samego tortu jest trzech. Niemniej z konkurencją radzimy sobie dzielnie. Odnotowaliśmy wprawdzie w kończącym się roku spadek frekwencyjny, który wynosi mniej więcej 20 procent w stosunku do ubiegłego, ale osiągnięty wynik 85 – 86 tys. widzów w „Marzeniu” uważamy za satysfakcjonujący – podsumowuje i dodaje, że w innych miastach odpływ widowni z tradycyjnych kin po otwarciu multipleksu sięgnął nawet 70 procent, z tym że dotyczyło to placówek od lat niemodernizowanych i nieprzystosowanych do nowoczesnych technologii, niemogących więc nawiązać rywalizacji.
Warto iść z duchem czasu
– Inaczej jest z naszym kinem, bo my stopniowo przeprowadzaliśmy remonty i wprowadzaliśmy technologiczne „nowinki” – wymieniliśmy scenę, pokrycia ścienne, akustykę, a w 2013 r. zakupiliśmy projektor 3D – przypomina dyrektor.
Modernizacja kina „Marzenie” trwa zresztą nieustannie – to ważna część planu rywalizacji z konkurencją i przyciągania publiczności, której trzeba zapewnić jak najlepsze warunki podczas seansów. Ostatni remont rozpoczął się w połowie października i zakończy się prawdopodobnie w połowie stycznia. Prace prowadzone są tak, by były jak najmniej uciążliwe dla kinomanów, choć trochę dyskomfortu pewnie zdążyli odczuć. Jest to najbardziej kosztowna modernizacja z przeprowadzanych dotąd, zaangażowano w nią ponad 1 mln. zł, w tym spora część pochodzi ze środków unijnych. Jak zatem z początkiem nowego roku poprawi się komfort widzów w „Marzeniu”?
– W obrębie jednego dużego zadania zaplanowaliśmy 10 działań, które poprawią jakość kina. Zyska ono nową aparaturę kinową, czyli ekran z nową nakładką do projektora 3D, co sprawi, że obraz będzie jaśniejszy i bogatszy w szczegóły. Zakupiliśmy nowy sprzęt nagłaśniający i oświetleniowy, które sprostają także oprawie licznych widowisk scenicznych i koncertów. Wymieniliśmy drzwi zewnętrzne i wewnętrzne w budynku – są teraz hermetyczne i dźwiękoszczelne, mają lepsze parametry termoizolacyjne. Zyskamy większe grono odbiorców, gdyż likwidowane są w kinie bariery architektoniczne, a na poziomie głównego holu dostępna będzie toaleta dla niepełnosprawnych. Dla osób niedowidzących i niewidomych zakupiliśmy system do audiodeskrypcji. Poprawi się ogólna estetyka sali, która nareszcie będzie w pełni klimatyzowana. Ta klimatyzacja to najdłużej wyczekiwana w „Marzeniu” i jedna z najdroższych inwestycji Tarnowskiego Centrum Kultury – wymienia Tomasz Kapturkiewicz. Warto też wiedzieć, że wiosną ze środków publicznych Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej i Gminy Miasta Tarnowa odnowiona zostanie elewacja kamienicy, w której od 1924 r. mieści się miejskie kino (działające w Tarnowie od 1913 r.), a nad wejściem umieszczony zostanie neon w stylu retro.
Nie tylko hity
Jednak remonty i modernizacje to nie wszystko, bo choć komfort i estetyka trudne są do przecenienia, to głównym magnesem dla widzów jest repertuar kinowy.
– W kończącym się roku najbardziej kasowe okazały się filmy dla dzieci oraz produkcje polskie, co bardzo nas cieszy – mówi Maria Wardyń, główny specjalista ds. filmu w „Marzeniu”. – Największym powodzeniem cieszyły się „Listy do M. 3” – zobaczyło je u nas 6,3 tys. osób. I trudno się temu dziwić, bo obraz Tomasza Koneckiego bije wszelkie rekordy oglądalności w całej Polsce. Na drugim miejscu był film poświęcony życiu bł. Karoliny Kózkówny „Zerwany kłos”, który ściągnął ponad 5 tys. widzów, później „Botoks” Patryka Vegi – ok. 4,5 tys., oraz „Dwie korony”, czyli fabularyzowany dokument o bł. ojcu Kolbe – ponad 3 tys. odbiorców. Natomiast z filmów dziecięcych najlepszy wynik frekwencyjny uzyskał u nas „Gru, Dru i Minionki” – 3,6 tys. Co ciekawe, teraz w grudniu mieliśmy bardzo dobry wynik na otwarciu „Gwiezdnych wojen: Ostatni Jedi”. W pierwszy weekend dystrybucji odwiedziło „Marzenie” aż 1200 osób, co zostało zauważone przez The Walt Disney Company, która przysłała nam gratulacyjnego maila – z satysfakcją informuje pani Maria.
Planując repertuar na nowy rok, specjalistka ds. filmu ma poważny dylemat – z jednej strony chciałaby zapewnić tarnowianom dobrą rozrywkę, z drugiej pokazać też kino ambitne, niekomercyjne. A jest w czym wybierać, ponieważ rocznie na polskie ekrany wchodzi ok. 400 nowych produkcji. Niemniej pierwszy kwartał 2018 r. powinien być dla „Marzenia” intratny, bowiem w dystrybucji pojawią się atrakcyjne propozycje dla dzieci – będzie „Paddington cz. II”, a także „Fernando” i „Pszczółka Maja”. Usatysfakcjonowani zostaną również liczni miłośnicy rodzimej kinematografii. – Ciekawy może być „Plan B” Kingi Dembskiej, który zadebiutuje 2 lutego i zapowiada się interesująco, a zarazem niebanalnie. Poza tym pokażemy „Kobiety mafii” Patryka Vegi oraz „Pitbulla. Ostatniego psa”, tym razem w reżyserii Władysława Pasikowskiego. Na te filmy czeka bardzo wielu widzów. Oczywiście w tym czasie zaproponujemy też inne obrazy, np. amerykańską produkcję „Cudowny chłopak” z Julią Roberts, bardzo przejmujący, mądry, ale też optymistyczny film – opowiada Maria Wardyń.
W nowym roku utrzymany zostanie cykl Cinemarzenie, który cieszy się rosnącym zainteresowaniem, choć prezentuje filmy niekoniecznie rozrywkowe, za to nagradzane i wyróżniane na międzynarodowych festiwalach. Po raz drugi w czerwcu przed wakacyjną przerwą zaplanowano „Cinemarzenie review”, czyli pokaz tych pięciu obrazów, które nie zmieściły się na niedzielnych seansach cyklu, a warte są prezentacji. W marcu w miejskim kinie odbędzie się także trzecia edycja przeglądu najlepszych filmowych dokumentów – „Dokumenty, proszę”, który wzbogaca i urozmaica ofertę dla koneserów X muzy. Będzie również realizowany we współpracy z Urzędem Miasta Tarnowa festiwal filmów ekologicznych. Jak zwykle wierną publiczność przyciągnie wiosną Tarnowska Nagroda Filmowa, niektórzy widzowie celowo nie chodzą na polskie produkcje, by obejrzeć je podczas festiwalu w niepowtarzalnej atmosferze. Tak więc „staruszek” „Marzenie” jest w niezłej kondycji i konkurencji się nie boi.
– Na okres letni mamy plany związane z amfiteatrem, którego remont powinien zakończyć się w maju. Chcemy uruchomić tam kino „pod chmurką” z lekkim wakacyjnym repertuarem – zdradza dyrektor Kapturkiewicz. Co konkretnie zobaczymy podczas seansów na świeżym powietrzu, na razie nie wiadomo, ale sam pomysł wart przyklaśnięcia.
























