Multimedialny kolaż artystyczny w kancelarii – tarnowski zamek i kurdybany

0
Rekonstrukcja zamku
Rekonstrukcja zamku
REKLAMA

To może być hit tegorocznej Nocy Muzeów w mieście pod Górą św. Marcina. Można będzie odbyć spacer po zamku tarnowskim, dać się oczarować fantazyjnym wzorom, szlachetnej fakturze kurdybanów oraz podziwiać malarstwo artystów związanych z Tarnowem, a nawet porozmawiać z jednym z nich. A wszystkie te atrakcje 18 maja w godzinach od 17.00 do 22.00 w Adwokackiej Spółce Partnerskiej Filar, Szumlański, Zachara, Kusek, mającej swoją siedzibę naprzeciwko Muzeum Etnograficznego przy ul. Krakowskiej 11, na I piętrze.

To już trzeci rok, kiedy tarnowscy mecenasi włączają się do akcji Noc Muzeów. Biorąc pod uwagę zainteresowanie, jakie towarzyszyło ostatniej prezentacji multimedialnej, rekonstrukcji zamku na Górze św. Marcina w murach Akademii Tarnowskiej, zapewne uwagę tarnowian przyciągnie kolejna odsłona efektów pracy architekta i konstruktora gier Michała Szumlańskiego. Jak pisaliśmy niedawno w TEMI, po odtworzeniu sylwetek budowli zamkowych zakończył on także prace przy rekonstrukcji przygródka i bramy wjazdowej.

Teraz walczy z czasem, aby osoby zainteresowane mogły obejrzeć również jedną z najbardziej tajemniczych budowli na Górze św. Marcina, zwaną arsenałem, która w istocie pełniła rolę bastei broniącej wjazdu. Efekty pracy programisty można będzie oglądać w formie prezentacji. On sam pełnił będzie rolę przewodnika. Niewykluczone, że prezentacja zostanie w przyszłości udostępniona publicznie. Na razie jednak można ją oglądać tylko przy takich okazjach jak Noc Muzeów.

REKLAMA (2)

Kolejną niepowtarzalną atrakcją będzie możliwość obejrzenia z bliska prawdziwych kurdybanów. – Służyły one do dekoracji wnętrz mieszkalnych, uważane były za wyroby luksusowe – zapowiada mecenas Marcin Szumlański z tarnowskiej kancelarii.
Kurdybany powstały na Bliskim Wschodzie w średniowieczu i dzięki Arabom dotarły do Hiszpanii, a następnie do całej Europy. Największa ich produkcja przypada na wiek XVII. Początkowo były dość płaskie, zdobiono je ornamentem przez tłoczenie rozgrzanym metalem. Następnie zaczęto wytłaczać wypukłe ornamenty, a prócz wzorów geometrycznych pojawiły się też motywy roślinne czy zwierzęce. W Tarnowie kurdybany pokaże krakowska pracownia Coniste, która przy okazji konserwacji Wawelu odtworzyła historyczną technikę i wytwarza te dzieła sztuki.

REKLAMA (3)

W kancelarii można będzie obejrzeć także obrazy malarzy związanych z tarnowskim środowiskiem artystycznym, m. in. Jerzego Martynowa czy Marka Niedojadło. Pokazywane będą także owoce twórczości Macieja Zielińskiego, który pojawi się na miejscu. Artysta dzieciństwo i lata szkolne spędził w Tarnowie, przez wiele lat zajmował się grafiką projektową, pracując dla agencji reklamowych. Wtedy powstały też serie cyfrowych grafik z pogranicza surrealizmu i fantastyki. W końcu jednak zdecydował się zrezygnować z komercyjnych, cyfrowych projektów i powrócił do własnej twórczości, w której rozwija osobistą technikę łączącą kolaż z malarstwem akrylowym.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze