Panorama na dworcu

0
panorama
Fragmenty Panoramy Siedmiogrodzkiej na jednej z ekspozycji
REKLAMA

Promocyjny super atut Tarnowa wydaje się bezpowrotnie zaprzepaszczony z braku decyzji we właściwym czasie i pieniędzy.
– Przed dwoma laty powołaliśmy zespół, który miał przeanalizować możliwości budowy rotundy dla Panoramy, koszty tej inwestycji i ekspozycji dzieła. Z rozeznania wynikało jednoznacznie, że miasta nie stać na milionowe wydatki i nie ma też możliwości pozyskania np. unijnych dotacji na ten cel. Poza tym dzieło nie jest kompletne, a np. domalowanie kolejnych fragmentów byłoby przedsięwzięciem także bardzo kosztownym i ryzykownym – tłumaczy Marcin Sobczyk, dyrektor Wydziału Kultury Urzędu Miasta Tarnowa. – Biorąc pod uwagę wszystkie „za i przeciw”, miasto przestało angażować się w sprawę Panoramy, która – warto pamiętać – jest własnością samorządu Małopolski.
A jeszcze przed kilkunastu laty wizja rotundy wydawała się bliska realizacji. W 2004 projekt obiektu wystawienniczego z przeznaczeniem na reprodukcje oraz odnalezione fragmenty Panoramy Siedmiogrodzkiej opracowali dwaj pochodzący z Tarnowa studenci Politechniki Krakowskiej – Olaf Jasnorzewski i Krzysztof Bielaszka. Do wnętrza rotundy pod Górą Św. Marcina prowadzić miały kręte, słabo oświetlone schody wprowadzające w klimat sali wystawowej. Sam obraz byłby oglądany ze specjalnej platformy, projekt przewidywał też miejsce na kawiarnię i sklepik z pamiątkami nawiązującymi do m.in. generała Bema. Pomysł rotundy ma gorących zwolenników wśród przewodników turystycznych po Tarnowie. Są przekonani, że rotunda ożywiłaby turystyczny ruch i Tarnów zyskałby sławę jako drugie w Polsce (po Wrocławiu) miasto z panoramą. Uważają, że najlepszą lokalizacją wystawienniczego obiektu byłby teren po Owintarze, skąd blisko do dworca kolejowego i autobusowego, a także centrum miasta. Zwiedzanie Panoramy można by więc połączyć ze spacerem po śródmieściu atrakcyjnym szlakiem Bema.
W magistracie padały deklaracje wsparcia dla projektu uruchomienia stałej ekspozycji, powstała też pięćdziesięciometrowa kopia malarskiego dzieła Styki. – Celem projektu jest budowa miejsca ekspozycji fragmentów Panoramy na tle repliki i z wykorzystaniem nowoczesnych technik wizualizacji, np. hologramu, lasera i innych. Powstały projekt będzie wpływał na zwiększenie atrakcyjności miasta i ilość turystów – padały deklaracje w 2009 roku.
Niestety, zabrakło gospodarzom miasta determinacji i wyobraźni, promocyjnej szansy nie wykorzystano. W międzyczasie duże pieniądze szły na kontrowersyjne inwestycje, np. podziemne przejście pod ul. Mickiewicza wybudowane za ponad pięć milionów złotych.
Tematem Panoramy Siedmiogrodzkiej Jana Styki jest bitwa o Sybin w marcu 1849 roku, w wyniku której powstańcze wojska honvedów pod wodzą generała Józefa Bema pokonały wojska austriackie i węgierskie. Namalowany na zamówienie Węgrów monumentalny obraz olejny na płótnie pokazano po raz pierwszy we Lwowie w 1897 roku, a kilkanaście lat później podzielił los większości panoram. Styka, który nie otrzymał oczekiwanego honorarium, pociął w celach komercyjnych dzieło na sześćdziesiąt kawałków, które  rozproszyły się po świecie. Do tej pory zidentyfikowano 38 fragmentów Panoramy Siedmiogrodzkiej, znajdujących się m.in. w rękach osób nie zawsze świadomych co posiadają. Tarnowskie Muzeum Okręgowe jest już właścicielem siedemnastu kawałków gigantycznego płótna o wymiarach 120×15 metrów. Niebawem stanie się właścicielem kolejnego, osiemnastego fragmentu. Stan posiadania dopełnia jeszcze jeden kawałek obrazu pozostawiony w muzealnym depozycie.
Andrzej Szpunar, dyrektor Muzeum Okręgowego, najchętniej widziałby okazałą tarnowską rotundę i partnerstwo z Wrocławiem, który chlubi się Panoramą Racławicką. – W naszym obiekcie wystawienniczym widziałbym też bibliotekę tematyczną, a także paneuropejski ośrodek studiów nad Wiosną Ludów z połowy dziewiętnastego wieku. Rozmawiałem o tym z byłym konsulem Węgier w Krakowie, Istvánem Kovácsem i ta idea jest mu również bliska.
Dyrektor dziś jednak wie, że swoje oczekiwania i ambicje musi zasadniczo zredukować, głównie z braku funduszy. Teraz przymierza się do wystawienia fragmentów Panoramy Siedmiogrodzkiej w zabytkowym budynku głównego dworca PKP w Tarnowie. Ekspozycja miała być otwarta już w marcu br., ale z przyczyn od muzeum niezależnych nastąpi to najprawdopodobniej w lipcu.
– Poczyniliśmy już pewne ustalenia z PKP, ale w spółce kolejowej zmienia się znowu kierownictwo i muszę uzyskać ostateczne potwierdzenie. Antresola, gdzie będziemy instalować fragmenty Panoramy, wymagała pilnego remontu i czekamy na jego zakończenie. Liczę, że pod koniec lipca zaadaptujemy na nasze potrzeby kawałek przestrzeni dworca i wystawę otworzymy. We wrześniu zaś Panoramę wysyłamy na Węgry, gdzie będzie z powodzeniem promować nasze miasto.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze