
Panorama Siedmiogrodzka, monumentalne dzieło Jana Styki i pracujących pod jego kierunkiem artystów polskich i węgierskich, przedstawiała jedną z najsławniejszych bitew węgierskiego powstania narodowego 1848 – 1849 pod wodzą gen. J. Bema z wojskami austriackimi i rosyjskimi, która rozegrała się na równinie pod Sybinem. Niestety początkiem ubiegłego wieku została pocięta na kawałki, które oprawiono i sprzedano jako osobne obrazy. Od lat poszukuje ich i w miarę możności gromadzi Muzeum Okręgowe w Tarnowie. Obecnie placówka znajduje się w posiadaniu 20 fragmentów słynnego dzieła, które wystawiane są w Galerii Panorama w budynku tarnowskiego dworca PKP.
Płótna zawitały tam w lipcu br. po ośmiomiesięcznej nieobecności. W tym czasie Panorama gościła w Parku Historycznym w Ópusztaser na Węgrzech, a następnie została przewieziona do Odorheiu Secuiesc w Rumunii. Obejrzało ją w sumie ponad 20 tys. zwiedzających, przy czym wystawom towarzyszyły wydawnictwa promocyjne dotyczące tarnowskiego muzeum i miasta, pełniła więc także rolę ambasadora Tarnowa.
Niedawno z koncepcją nowej ekspozycji do tarnowskiego muzeum zwrócił się Peter Kertész, dyrektor wspomnianej instytucji w Ópusztaszer, który zaproponował realizację wspólnej wystawy na Ukrainie, prezentującej dwa dzieła – oryginalne fragmenty Panoramy Siedmiogrodzkiej z Tarnowa oraz kopie i plansze wraz z informacjami o panoramie Árpáda Fesztiego „Przybycie do nowej ojczyzny”, zwanej także „Wejściem Arpadów do Niziny Panońskiej”.
– Pierwotnie już miałem zamiar nie wypuszczać naszych obrazów w wędrówkę, ale dałem się przekonać Węgrom, którym bardzo zależy na tym, aby pokazać fragmenty naszego dzieła na Zakarpaciu, gdzie znajduje się dość duża, bo licząca ok. 100 tys. osób diaspora węgierska – przyznaje Andrzej Szpunar, dyrektor MOT. – Nie będziemy jednak przewozić wszystkich obrazów, bo chcę utrzymać funkcjonowanie Galerii Panorama na dworcu, a ponadto zdecydowaliśmy, że największy z nich o wymiarach 3 m/4 m, który zwykle wędrował nawinięty na walec, ze względu na bezpieczeństwo malatury nie będzie zdejmowany, chyba że do konserwacji.
Ostatecznie postanowiono, iż polsko‑węgierska wystawa pokazana zostanie w Transkarpackim Regionalnym Muzeum Sztuki im. Józefa Bokszaja w Użgorodzie, a znajdzie się na niej dziewięć płócien z Tarnowa oraz informacja o dziele, a także o poszukiwaniu i zbieraniu jego fragmentów. Otwarcie prezentacji będzie miało miejsce 15 marca przyszłego roku. Całość kosztów z nią związanych pokryje strona węgierska. Rozważana jest także późniejsza relokacja ekspozycji do Muzeum Historycznego we Lwowie, mieście, w którym powstało dzieło Styki i jego zespołu.
– Nie ukrywam, że zależy mi na wystawieniu Panoramy we Lwowie, o czym już wielokrotnie wspominałem, bo jak podejrzewam, tam była właśnie cięta i sporo jej kawałków może się tam znajdować. Jeśli zrobimy jakąś akcję medialną, pokażemy choćby kilka fragmentów, to może zdobędziemy wiedzę też o innych, znajdujących się w lwowskich domach – ma nadzieję dyrektor Szpunar. – Oczywiście nie wchodzi w grę kupowanie na terenie Ukrainy obrazów, ale dla nas ważną rzeczą jest także odnotowanie istnienia kolejnego płótna i dokonanie stosownej dokumentacji – zaznacza. Wystawa prawdopodobnie odwiedzi Lwów w lipcu i sierpniu 2018.
![Utrudnienia w ruchu przy tarnowskim sądzie [ZDJĘCIA] Utrudnienia na ul. Dąbrowskiego](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Utrudnienia-ul.-Dabrowskiego-4-218x150.jpg)



![Dworek w Skrzyszowie po modernizacji [ZDJĘCIA] Dworek Skrzyszów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Dworek-w-Skrzyszowie-2026-3-218x150.jpg)


















