Rozmnażanie, a wychowanie

2
Strajk Kobiet
Strajk Kobiet
REKLAMA

Otrzymaliśmy ostatnio od młodego czytelnika list, w którym pokazuje on swój pogląd na temat decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Poprosił nas abyśmy nie ujawniali jego danych osobowych.

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że moje wywody niżej prezentowane nie mają na celu urażać niczyich poglądów. Będzie to po prostu zdanie młodego obywatela, na temat sytuacji obecnie panującej w naszym kraju i komentarz kuriozalnej wręcz decyzji naszego Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji i braku respektowania praw kobiet.
Zacznijmy może od początku. Jestem młodym mężczyzną, który dopiero zaczyna wkraczać w życie dorosłe i planuje wspólną przyszłość wraz ze swoją obecną kobietą. Jednym z tych planów jest założenie rodziny i szczęśliwe życie, trywialne wiem. Nie odbiegam jakoś bardzo od normy. Wiem także, że życie jest przewrotne i rzadko bywa usłane różami. Do czego dążę? Otóż nie chce sobie wyobrażać, że moje plany na temat szczęśliwego życia mogą legnąć w gruzach, przez jedną decyzję Trybunału. Bo spróbujcie postawić się w mojej sytuacji. Wszystko idzie pięknie, gdy nagle okazuje się, że moja dziewczyna (odpukać w nie malowane), może urodzić dziecko, z przewlekłą i nieuleczalną chorobą. I dzięki decyzji Trybunału, nie mamy żadnego wyboru, czy możemy to dziecko wychować, czy jednak skrócić jego męki (starałem się pisać to jak najmniej obrazowo). Wiem, że nie jestem kobietą i nie zrozumiem tego problemu w pełni, ale co jeśli ta decyzja pojawiłaby się ze strony mojej przyszłej małżonki? Że nie da rady wychować takiego dziecka? Chciałbym jednak, aby sama mogła dokonać wyboru.

Nasze państwo bardzo wspiera rozmnażanie, jednak problem pojawia się gdy w grę wchodzi wychowanie. Ale co ja się czepiam, przecież mamy 500+, a dzieci niepełnosprawne lub chore, często są wspierane finansowo. Tylko tych pieniędzy nie dostajemy „za darmo”, bo jest to odliczane w podatkach i w ciągle rosnących cenach. Nie wspominając o kosztach zakupu i utrzymania aparatury, aby takie dziecko mogło żyć, gdzie przy obecnych zarobkach ciężko jest sobie na taki sprzęt pozwolić. Rząd nie widzi setki litrów łez i potu wsadzonego w wychowanie i utrzymanie takiego dziecka, jeszcze teraz w czasach kryzysu i pandemii. To są godziny wyrzeczeń, nieprzespanych nocy i brak jakiegokolwiek prywatnego życia.
Brutalny przykład. Kojarzycie selekcję naturalną? Zazwyczaj w świecie zwierząt, najsłabsze osobniki narażone są na wymarcie, bo nie są odpowiednio przystosowane do otaczających ich warunków, które je otaczają. Ludzie też są tylko gatunkiem, wyróżniamy się jedynie tym, że natura obdarzyła nas rozumem. Ale nadal, natura nie gloryfikuje nas w żaden sposób, więc i w naszym gatunku zdarzają się słabsze osobniki. Tak niestety jest.
Trzeba też wziąć pod uwagę, że nasi rządzący, to ludzie starsi, którzy mają już swoje rodziny, ich życie jest ułożone i raczej nie planują w swoim życiu kolejnych dzieci. I tacy ludzie, chcą nam zabrać prawo do wyboru, czy chcemy wychować dziecko, które i tak nie ma większych szans na przeżycie. Jest to dla mnie absurdalne, że państwo odbiera kobietom prawo wyboru, czy faktycznie chce nosić tak ciężki bagaż, na który nie zawsze jest gotowa, bądź po prostu nie chce wziąć go na swoje barki.
Na koniec, na pewno znajdzie się ktoś, kto przytoczy argument wiary katolickiej, że każde dziecko ma duszę i czynię ciężki grzech, nawet pisząc ten list. Może. Ale moje poglądy w tej kwestii, są raczej mocno „przyziemne” i staram się dostrzegać rzeczy takimi jakimi są, a nie jakimi mogą być.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
2 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze