Rosyjskie antydepresanty
Aktualizacja 2 marca. Jak donosi nasz wysłannik dzisiaj wieści z rosyjskiego internetu są skromne, bo niewiele się tam dzieje. Większość to „koty zaprzeczenia” – jak je nazwano wcześniej – czyli wrzucanie zdjęć kotów ku pokrzepieniu serc.
Dzisiaj się skupimy na dwóch wątkach, które się ostatnio często przewijają. Pierwszy to ceny sprzętu komputerowego i AGD, które rosną tam w kosmicznym tempie, mowa o wzroście o 50% w 3 miesiące (!). Co ciekawe drożeje tam nie tylko jeszcze dostępny sprzęt firm pochodzących z państw, które już objęły Rosję sankcjami, widziałem też w innym wątku wzrost cen produktów firmy Haier, a to jest chińska firma. Jak wspomniałem wcześniej, dużo sprzętu użytkownicy mieli pozamawiane przed rozpoczęciem wojny i ogłoszeniem sankcji, a wszystkie sklepy, nawet te największe anulują wcześniejsze zamówienia i wystawiają ten sprzęt na stronach po nowych cenach.
Drugi wątek – to użytkownicy, którzy szukają porad jak mają zdobyć leki, które wcześniej apteki sprowadzały z Zachodu np. antydepresanty. Tych postów jest coraz więcej, choć jak wiadomo ich rząd „obiecał” stworzyć rosyjskie zamienniki w „najbliższym czasie”. Rosyjskie antydepresanty – czujecie to?
Serwis ImageShack – czyli hosting zdjęć popularny swego czasu także w Polsce – wyświetla w Rosji zamiast oryginalnych zdjęć zastępcze obrazy pokazujące informacje o inwazji na Ukrainę.
Koniec zamiatania trupów pod dywan
Po wieczornym przejrzeniu rosyjskiej społecznościówki można dostrzec w większości wypowiedzi, że nastąpił koniec informowania o braku ofiar „operacji specjalnej”. Nie dało się dłużej zamiatać trupów pod dywan. Sami Rosjanie piszą, że trzeba wziąć średnią miedzy tym, co podaje ich rząd i danymi z Ukrainy. Piszą o ok. 6 tysiącach ofiar i co ważniejsze sami uważają, że to dużo.
Dużo narzekają na wyszukiwarka Google. Po wpisaniu frazy wyszukuje, ale po kliknięciu w linki pojawia się błąd. Z Yandexem wszystko jest w porządku i teraz muszą się do niej przyzwyczaić.
Wielkie oburzenie jest na sieć sklepów wielobranżowych 7-Eleven w Korei Południowej. Sklep poinformował, że odmawia obsługi Rosjan na rzecz Ukrainy. Piszą, że przestali wpuszczać Rosjan z powodu specjalnej operacji na Ukrainie. Autor postu opublikował zdjęcie przedstawiające szklane drzwi sklepu, a na nim anglojęzyczny napis: „Wspieram Ukrainę. Rosjanie nie mają wstępu”.























