Proces R. Ścigały: Jak dyrektor klastera stracił posadę

0
proces
Zeznający jako świadek Wojciech Seremet, były prezes Tarnowskiego Klastera Przemysłowego, twierdził, że chciał zablokować budowę ul. Kryształowej w zubożonej wersji
REKLAMA

Można było też odnieść wrażenie, że ze strony byłego szefa TKP pojawiła się sugestia, iż jego brak zgody na zaistniałe w projekcie technicznym zmiany mógł być powodem zwolnienia go z pracy.
Sprawa ul. Kryształowej często przewija się podczas brzeskiego procesu. To tutaj zaplanowano zbudować drogę dojazdową, prowadzącą do wytwórni mas bitumicznych. Obie inwestycje na odkupionej od Tarnowskiego Klastera Przemysłowego blisko trzyhektarowej działce realizował Polski Asfalt Technic, spółka córka firmy Strabag Polska. Firma w 2011 roku zapłaciła 72 zł za metr kw. gruntu, zobowiązując się dodatkowo do zbudowania drogi dojazdowej.
Prokuratura oskarża dzisiaj Ryszarda Ścigałę, byłego prezydenta Tarnowa, oraz Zdzisława M., byłego dyrektora TZDM, o zmianę warunków technicznych przebudowy ul. Kryształowej na korzyść austriackiego inwestora i działanie na szkodę interesu publicznego. Wg pierwszej wersji przebudowa miała kosztować ponad 1,2 mln, ale ostatecznie, po zmianie projektu, Polski Asfalt miał zapłacić 540 tys. zł netto.
Wojciech Seremet zeznał, iż z inwestorem, który zobowiązał się do przebudowy ul. Kryształowej na swój koszt, ustalone było, że droga powstanie w wyższym standardzie – odpowiednio szeroka, z chodnikami, krawężnikami, ze ścieżką rowerową, z oświetleniem ulicznym, wielowarstwowa, dostosowana do ruchu o wysokim tonażu. Tymczasem dowiedział się on, że przebudowa nastąpi w oparciu o nową, uboższą wersję.

Nie da się zmienić
– O zmianach dowiedziałem się na przełomie marca i kwietnia 2012 r. w TZDM. Byłem zaskoczony, prosiłem o wyjaśnienia. Odpowiedziano mi, że projekt został już zaakceptowany i nie ma innego. W tej sytuacji, chcąc zablokować budowę drogi o zaniżonym standardzie, udałem się do skarbnika miasta, Sławomira Kolasińskiego, który nadzorował działalność miejskich spółek. Zapytałem, czy jest jakiś powód zmiany warunków technicznych budowy drogi, która miała powstać z innych, praktycznie odzyskanych, materiałów. Skarbnik odpowiedział, że takiego powodu nie ma, lecz dyrektor TZDM, Zdzisław M., już modyfikacje zaakceptował i nie da się tego zmienić – relacjonował W. Seremet.
Świadek podkreślał, że nowy projekt istotnie się różnił od wcześniejszych założeń, przez co finansowo korzystał inwestor, a kolejny problem dotyczył też kwestii odprowadzania wód opadowych z nowej drogi. W tej sprawie były dyrektor TKP spotkał się specjalnie z Elżbietą G. z pracowni projektowej (obecnie oskarżona w związku ze zmową przetargową na budowę łącznika A4 w Tarnowie) i przedstawicielami Strabagu.


Dwa spotkania, jedno zwolnienie
– Elżbieta G. proponowała, by system odwodnienia został włączony do kanału burzowego Huty Szkła Krosno, ale syndyk firmy sprzeciwiał się, twierdząc, że ich sieć ma małą wydajność. Ostatecznie decyzję podjęto już bez mojej obecności. W tym samym dniu prezydent Ścigała oświadczył, że stracił zaufanie do naszej współpracy i nie ma już możliwości dalszej jej kontynuacji. Wkrótce potem zostałem odwołany ze stanowiska. Ostatni raz z projektem przebudowy Kryształowej miałem styczność w lipcu 2012.
Wojciech Seremet stwierdził, że wówczas nie wiązał faktu zwolnienia z pracy z dwoma spotkaniami, w których uczestniczył tego samego dnia – z przedstawicielami firmy Strabag i później z prezydentem miasta. Jednak z perspektywy czasu sytuacja sprzed trzech lat teraz „każe mu się zastanowić”.

REKLAMA (2)

Gdzie jest ten „standard”?
Mec. Bogusław Filar, obrońca Ryszarda Ścigały, pytał świadka o stary fragment ul. Kryształowej, na który powoływał się on, gdy mowa była o oczekiwanym przez TKP standardzie wykonania jej drugiego odcinka przez Polski Asfalt.
– Czy początkowy fragment Kryształowej ma oświetlenie?
– Jest ono w części przylegającej do huty szkła – odpowiedział świadek.
– Czy jest pan w stanie podać szerokość tego odcinka?
– Nie.
– Czy znajduje się tam ciąg rowerowo‑pieszy taki, jaki miał powstać na nowym odcinku?
– Nie.
Obrońca prezydenta Tarnowa pokazał Wojciechowi Seremetowi fotografię wspomnianego fragmentu ul. Kryształowej, ale świadek nie rozpoznał tego miejsca. Zdjęcie zostało dołączone do akt sądowych.
Mec. Filar próbował też wykazać, że poza końcowym protokołem negocjacji między TKP i spółką Polski Asfalt Technic z marca 2011 roku nie ma innego dokumentu, który opisywałby ustalone parametry planowanej drogi. Były dyrektor klastera bronił się, że były też „ustalenia ustne”.
Mec. Joanna Mielnik, adwokatka Zdzisława M., pytała świadka, na jakiej podstawie uważał, że zezwolenie na budowę drogi będzie zawierało takie parametry techniczne, jakich on, szef TKP, oczekiwał.
– Sądziłem, że to miasto najlepiej wie, jak wybudować drogę, która będzie drogą przyszłości.

REKLAMA (3)

Byłem zaszokowany…
Drugim świadkiem tego dnia był Tomasz Sekuła, związany do niedawna ze spółką Strabag, były członek zarządu Polskiego Asfaltu.
Opowiadał on, że kiedy przeczytał w Internecie jeden z artykułów dotyczących nadużyć przy planowaniu przebudowy ul. Kryształowej, przy której powstała wytwórnia masy bitumicznej Polski Asfalt, bardzo się zdziwił.
– Dla mnie było to szokujące. Wprawdzie już w tym czasie nie pracowałem w Strabagu, lecz byłem przekonany, że z punktu widzenia tej firmy próba oszustwa na kwotę pół miliona zł wydaje się nieprawdopodobna. W tamtym czasie, gdy na rynku budowlanym trwała koniunktura, koncern miał kilka miliardów zł rocznego obrotu, zyski mogły wynosić od kilkudziesięciu do 200 mln. Myślę, że jeśli w przypadku ul. Kryształowej trzeba byłoby dołożyć pół miliona, to firma dołożyłaby. Ta kwota nie stanowiła dla niej problemu.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze