Paszporty covidowe coraz droższe. Jedni chcą kupić certyfikat, inni ukraść

0
REKLAMA

Gromy na restauratorów

W hotelu i restauracji „Cristal Park” w Mościach jest podobnie.
– Okazanie certyfikatu covidowego jest tylko wyrazem dobrej woli naszych gości – informuje Witold Kisała, który zarządza wspomnianymi obiektami. – Nie mamy żadnych możliwości weryfikacji takich dokumentów, przepisy o ochronie danych również stanowią barierę. Jeśli ktoś okazuje nam certyfikat, odnotowujemy to na kartce – i tyle. Inna sprawa, że obecnie nie ma większych zagrożeń związanych z zakażeniem się koronawirusem. W związku z pandemią nie organizuje się już dużych imprez, popyt na usługi hotelarskie czy gastronomiczne również jest mniejszy.

Prawdopodobnie pierwszą w Polsce restauracją, która zdecydowała się na weryfikację informacji o zdrowiu swoich gości, był warszawski lokal Der Elefant. Aby móc tam wejść i zamówić wybrane danie, trzeba wylegitymować się paszportem covidowym. W ślad za tym lokalem poszły też inne, lecz dotyczy to głównie wielkich aglomeracji. Ale i tak spadło na nie wiele gromów, choć wyrazów poparcia też nie brakuje. Być może świadomość społeczna w Polsce będzie pod tym względem ewaluować, zwłaszcza że po czwartej fali zachorowań na covid – 19 wkrótce może nadejść piąta, związana z jeszcze bardziej zakaźnym wariantem Omicron. Z opublikowanego na początku miesiąca sondażu United Surveys wynika, że prawie 59 proc. ankietowanych jest zdania, że paszport covidowy powinien obowiązywać przy wejściu do barów i restauracji, przeciwko takiemu rozwiązaniu jest 38 proc. badanych.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze