Obowiązujące rozporządzenie mówi, że bezpieczeństwa na basenie o długości do 25 metrów musi pilnować jeden ratownik. Liczba ta idzie w górę wraz z długością. Na pływalniach liczących od 25 do 50 metrów ratowników powinno być dwóch, a na jeszcze większych – trzech.
Pływalnia w Bochni posiada dwie niecki (sportową i rekreacyjną) oraz dwóch ratowników na zmianie.
– W 1999 roku, kiedy basen oddano do użytku, te przepisy już obowiązywały. Nikomu jednak nie przeszkadzało, że mamy na zmianie dwóch ratowników. W międzyczasie zmieniła się interpretacja zapisów, a policjanci z komisariatu wodnego w Krakowie polecili nam zatrudnić trzeciego ratownika – wyjaśnia Robert Hołda. Nie ukrywa, że skorzystał z „patentu” wprowadzonego na pływalniach znajdujących się w podobnej sytuacji. – Przekroczyliśmy limit o dwa centymetry. W związku z tym postanowiliśmy skrócić nieckę na wszelki wypadek o cztery centymetry. Inaczej roczne wydatki związane z zatrudnieniem dodatkowego ratownika musiałyby wzrosnąć do prawie 100 tys. zł rocznie, biorąc pod uwagę pracę na trzy zmiany.
Zdaniem Roberta Hołdy bezpieczeństwo osób korzystających z basenu nie jest w najmniejszym stopniu zagrożone. W godzinach szczytu bezpieczeństwa pilnują również instruktorzy prowadzący zajęcia w ramach prywatnych szkółek pływackich.
– Uważam, że obecna interpretacja przepisów wcześniej czy później się zmieni. Najrozsądniej byłoby wprowadzić zapis uzależniający liczbę ratowników od powierzchni lustra wody, a nie od długości niecki.
Cztery centymetry oszczędności
REKLAMA
REKLAMA


![Rozpoczęły się Targi Pracy i Innowacji Tarnowskich – ITAR 2026 [ZDJĘCIA] Targi Pracy 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Targi-Pracy-2026-11-218x150.jpg)


![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)


















