212 metrów pod ziemią tradycyjna msza święta nabiera szczególnego charakteru, przypomina, jak niebezpieczna praca górników przez stulecia tworzyła ich szczególnie żarliwą i głęboką religijność. Kopalniane kaplice są dowodem ciągle odczuwalnej potrzeby Bożej opieki. Słowa psalmisty: Z głębokości wołam do Ciebie, Panie – nabierają tu wyrazistego, dosłownego znaczenia.
Podziemna kaplica może pomieścić około 300 osób. Zainteresowanie udziałem w pasterce znacznie przekracza tę liczbę, dlatego 24 grudnia sprawowane będą dwie msze święte, o godzinie 8.30 oraz 11. – Chętnych co roku jest coraz więcej, dlatego wprowadziliśmy odpłatne zaproszenia, a zebrane pieniądze przeznaczamy na cele charytatywne – mówi Dorota Wróbel, specjalista ds. marketingu w Kopalni Soli Bochnia. – Sprzedaż wejściówek rozpoczęliśmy 10 grudnia w w Biurze Obsługi Turystycznej przy szybie Campi. W pasterce uczestniczy wielu przyjezdnych i to z różnych zakątków świata. To są przeważnie osoby, które zjechały na święta w rodzinne strony, a bliskich mają nie tylko w Bochni, ale też w okolicach Krakowa i Tarnowa. Chcą przeżyć pasterkę u nas ze względu na wyjątkową atmosferę.
Tradycja organizowania podziemnych pasterek w bocheńskiej kopalni sięga 1865 roku. Wtedy to poświęcono największą z podziemnych kaplic i nadano jej imię błogosławionej Kingi. O niepowtarzalnej urodzie wnętrza decyduje efektowna budowa geologiczna stropu z wstęgowym, naturalnym ornamentem warstw soli białej i anhydrytów. Modlitwa pod ziemią jest dla wielu osób niezapominanym przeżyciem. Przy ołtarzu głównym znajdują się XIX-wieczne rzeźby solne, przedstawiające świętych. Ambona z baldachimem też wykuta jest w soli. Podobnie jak kawerna z całoroczną szopką betlejemską. W jej wnętrzu znajduje się drewniany żłobek, w którym leży figurka Dzieciątka Jezus wykonana z gipsu. W szopce znajdują się również figurki zwierząt oraz gipsowe odlewy Najświętszej Marii Panny oraz świętego Józefa, są też czterej pasterze i trzej królowie. Dolną część kawerny zdobią drewniane makiety budynków, a wśród nich chata ze strzechą, altana, a nawet buda z psem, studnia i dom z gankiem. Większość obiektów to dzieła emerytowanych górników – artystów samouków. Kopalniana szopka cała przysypana jest… solą imitującą śnieg.
W kaplicy można także zobaczyć wykuty w soli pomnik Jana Pawła II. Odsłonięty został niedawno, bo podczas uroczystości barbórkowych z okazji 40-lecia wyboru Karola Wojtyły na papieża. Niewiele dalej znajduje się stół ofiarny, przy którym Jan Paweł II 16 czerwca 1999 roku odprawił w Starym Sączu mszę kanonizacyjną bł. Kingi. Autorem pomnika jest bocheński artysta Mirosław Malaca. Figura przekracza dwa metry wysokości i waży dwie i pół tony. Niestety, rzeźba budzi mieszane uczucia. Trudno zaliczyć ją do udanych, skoro wielu nie widzi żadnego podobieństwa z Janem Pawłem II, a dostrzega wyraźne podobieństwo z Janem XXIII.
Pasterka dwieście metrów pod ziemią
REKLAMA
REKLAMA
























