
Tomasz Pałasiński, szef krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, obiecał w czasie spotkania w Dąbrowie Tarnowskiej, że w dwóch punktach przy obwodnicy dobudowanych zostanie kilka ekranów akustycznych, inne będą podwyższone. Później ponownie zmierzony zostanie poziom hałasu. Zniecierpliwionych mieszkańców, których domy stoją wzdłuż obwodnicy, te zapewnienia jednak nie satysfakcjonują. Obawiają się, że może to potrwać długie miesiące, nawet lata, a sąsiedztwo z ruchliwą drogą daje im się we znaki już od ponad 2,5 roku. O tym, że w domach panuje ogromny hałas, alarmowali już kilka tygodni po oddaniu obejścia miasta do użytku. Kilka miesięcy później GDDKiA wykonała akustyczne pomiary; ich wyniki wskazały, że… normy przekroczone zostały minimalnie w dwóch miejscach. Zdesperowani ludzie zapowiadają, że jeśli ich problemy nie zostaną szybko rozwiązane, blokować będą obwodnicę.
– Już w czasie budowy obwodnicy byliśmy zmuszeni znosić hałas, wdychać spaliny i walczyć z wszechobecnym kurzem, ale zaciskaliśmy zęby, bo zdawaliśmy sobie sprawę, jak bardzo ta droga jest potrzebna miastu. Jednak pod koniec budowy okazało się, że ekrany montowane są tylko w niektórych miejscach, na dodatek są zbyt krótkie i za niskie. W odpowiedzi na pismo, jakie wysłaliśmy do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, uspokajano nas, że jeśli okaże się to konieczne, ekrany będą dostawiane. Minęły ponad dwa lata, ruch na obwodnicy jest coraz większy, a nam odechciewa się żyć. Hałas jest nie do wytrzymania, zarówno w dzień, jak i w nocy. Piszemy listy do GDDKiA, chodzimy na skargi do miejskich urzędników, na razie jednak nasze działania nie przynoszą żadnego efektu – mówi pani Anna, właścicielka domu przy ulicy Nadbrzeżnej.
Ludzie skarżą się, że z powodu hałasu nie mogą otwierać w domach okien ani korzystać z ogrodów. – Ekrany są ustawione bez żadnego ładu i składu, w żaden sposób nas nie zabezpieczają przed ustawicznym hukiem. A przecież trzeba brać pod uwagę fakt, że ruch na obwodnicy będzie stale wzrastał – od jednego z urzędników usłyszałem, że w ciągu pięciu kolejnych lat może się nawet podwoić. Przed moim domem miał być ekran o wysokości pięciu metrów, ma dwa – skarży się pan Ludwik.
Ekranów o 70 procent mniej
Na huk z obwodnicy narzekają nie tylko właściciele domów stojących wzdłuż trasy.
– Droga w przeważającej długości wyniesiona jest na filarach, więc hałas słychać także w mieście, na przykład na ul. Wyszyńskiego. Znajdujące się tam bloki mieszkalne oddalone są od obwodnicy o prawie kilometr. To samo jest w okolicach szpitala, głośne dźwięki odbijają się od czteropiętrowych pawilonów lecznicy. Po oddaniu obejścia uważaliśmy, że nastąpi poprawa komfortu życia mieszkańców, stało się odwrotnie – mówi jeden z miejskich radnych, chcący zachować anonimowość.
– Niemal zaraz po otwarciu obwodnicy do starostwa zaczęły napływać skargi dotyczące zbyt małej liczby akustycznych ekranów, co powoduje, że mieszkańcy nie są chronieni przed hałasem. W tym miejscu wrócić należy do lipca 2012 roku, kiedy wojewoda wydał pozwolenie na budowę obejścia. Warto wspomnieć, że obowiązywały wówczas bardzo restrykcyjne przepisy dotyczące norm hałasu. Zgodnie z nimi przy projektowaniu inwestycji cała trasa miała być oddzielona ekranami od domów. Niestety kilka miesięcy później ukazało się rozporządzenie ministra środowiska, liberalizujące dotychczasowe normy. I to na tej podstawie w czasie budowy obejścia dokonano aktualizacji zabezpieczeń akustycznych, ich liczbę zmniejszono o blisko 70 procent – wyjaśnia Stanisław Początek, były burmistrz Dąbrowy Tarnowskiej, obecnie powiatowy radny.
W związku z lawinowo rosnącą liczbą skarg od mieszkańców urzędnicy z dąbrowskiego starostwa wysłali do GDDKiA w Krakowie rezolucję w sprawie przeprowadzenia ponownej analizy norm hałasu i wzmocnienia ochrony akustycznej. Dokument przesłano także do ministra infrastruktury i parlamentarzystów z regionu tarnowskiego. Efektem tych działań było spotkanie z dyrektorem Pałasińskim z GDDKiA.
Urzędowa, bezduszna machina
– Przyszło kilkadziesiąt osób i, co warto podkreślić, byli do spotkania znakomicie przygotowani merytorycznie, mieli nawet multimedialną prezentację. Podkreślali, że sytuacja jest dla nich nieznośna, skarżyli się na brak konkretnej pomocy. Prosili o ponowny pomiar hałasu i podjęcie środków zaradczych. Zapowiadali, że gdy nie uzyskają pomocy, zablokują obwodnicę. Spotkanie było zbyt krótkie, więc zaledwie kilku mieszkańców mogło zabrać głos. Sprawa jest bardzo trudna; w walce o swoje prawa ludzie zderzyli się z urzędową, bezduszną machiną. Pewnym pocieszeniem były słowa dyrektora Pałasińskiego, że GDDKiA nie zostawi ludzi bez pomocy, jednak uważam, że spotkanie nie przyniosło oczekiwanych wyników. Mieszkańcy usłyszeli, że problem jest skomplikowany, na realizację ich oczekiwań potrzeba czasu, analiz, projektów, pieniędzy… – dodaje Stanisław Początek.
Mieszkańcy nie wykluczają możliwości wystąpienia na drogę prawną, choć podkreślają, że będzie to ostateczność. Boją się długoletniej sądowej batalii oraz kosztów, jakie musieliby z tego tytułu ponieść. – Nie chcę być pesymistą, ale wydaje się, że bez sprawy sądowej ludziom nie uda się nic wywalczyć. Ich determinacja jest ogromna; wybudowali nowe domy, więc nie machną na to ręką – dopowiada Początek.
Niespełnione oczekiwania
Burmistrz Dąbrowy Tarnowskiej Krzysztof Kaczmarski podkreśla, że spodziewał się, iż spotkanie z dyrektorem Tomaszem Pałasińskim spowoduje przyspieszenie działań GDDKiA w celu poprawy bezpieczeństwa mieszkańców.
– Minęło już ponad 2,5 roku i, mimo skarg ludzi, żadnych efektów nie widać. Czekaliśmy na deklarację, że szybko powstaną bariery dźwiękochłonne o lepszych parametrach. Optymistycznym akcentem było to, że dyrektor powiedział, iż samorząd albo mieszkańcy mogą wskazać instytucje, które wykonają wiarygodne badania hałasu. To dobrze, ale to inwestor powinien cały czas monitorować drogę i związane z nią niedogodności. Ubolewamy nad tym, że obwodnica zaprojektowana została na innych zasadach niż wybudowana – mówi Kaczmarski.
To niejedyny problem związany z wyczekiwaną przez dwie dekady inwestycją. – Niemal od początku budowy obejścia miasta zwracaliśmy się do Generalnej Dyrekcji o położenie chodnika w Gruszowie Małym; tam są domy, które obwodnica odcina od reszty wsi. Składano nam obietnice, jednak do tej pory w tej sprawie nic się nie wydarzyło. Bardzo martwi mnie, że komfort życia i bezpieczeństwo ludzi są pomijane – dodaje burmistrz Kaczmarski.
Kacper Michna, rzecznik krakowskiego oddziału GDDKiA, wyjaśnia, że na razie nie wiadomo, kiedy i za ile dobudowane oraz podwyższone zostaną ekrany przy dąbrowskiej obwodnicy.
– Wyznaczone zostały dwa miejsca – przy ul. Grunwaldzkiej i w Gruszowie – w których ostatnie pomiary wykazały przekroczenia norm hałasu. Zanim dobuduje się ekrany, musimy wykonać projekt inwestycji, zabezpieczyć jej finansowanie. Myślę, że stanie się to nie wcześniej niż za kilka miesięcy – powiedział naszej redakcji Kacper Michna.
# TEMI, Powiat dąbrowski, obwodnica, mieszkańcy, blokada, Tomasz Pałasiński, spotkanie, hałas, GDDKiA, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, Dąbrowa Tarnowska, ekrany akustyczne, pomiary, spaliny, kurz, Nadbrzeżna, Wyszyńskiego, Stanisław Początek, burmistrz, skargi, radny, Krzysztof Kaczmarski, Kacper Michna, Gruszów Mały
![Intensywne deszcze dały się we znaki mieszkańcom Tarnowa i regionu [ZDJĘCIA] Lokalne podtopienia](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/08/Lokalne-podtopienia-4-218x150.jpg)
![Ulica Batorego prawie gotowa [ZDJĘCIA] Batorego sierpień](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/08/Batorego-sierpien-10-218x150.jpg)




![Sierpniowe wycieczki enomeleksem także do gminy Ryglice [ZDJĘCIA] Enomeleks gmina Ryglice](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/08/Enomeleks-gmina-Ryglice-4-218x150.jpg)












![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)



