Zatrzymaniem pijanego kierowcy zakończyła się policyjna interwencja na tarnowskim odcinku autostrady, po zgłoszeniu przez innego kierującego o niebezpiecznej jeździe czarnego nissana.
Dyżurny komendy policji w Tarnowie odebrał telefon od kierowcy, który podróżował tarnowskim odcinkiem autostrady w kierunku Rzeszowa. Przekazał on, że przed nim znajduje się czarny nissan na niemieckich numerach rejestracyjnych, a jego kierowca chwilami jedzie zygzakiem. Może to sugerować, że jest nietrzeźwy. Dyżurny wysłał patrol ruchu drogowego we wskazane miejsce, ale obserwowany samochód po pewnym czasie zjechał do MOP Bagno i tam zaparkował.
Gdy policjanci podeszli do nissana, ujrzeli śpiącego w środku kierowcę. Po jego obudzeniu i otwarciu pojazdu z wnętrza zaczęła się wydostawać silna woń alkoholu, a na dywaniku przedniego fotela, po stronie pasażera, znajdowały się puste butelki po trunkach i jedna częściowo opróżniona. Kierowcą okazał się 38-letni obywatel Ukrainy. Badanie alkomatem wskazało, że jest pijany; w wydychanym powietrzu miał 1,31 mg/l alkoholu (ponad 2,6 prom.). Mężczyzna twierdził, że spożywał alkohol dopiero po zatrzymaniu pojazdu, ale w tej kwestii pojawiły się wątpliwości. W związku z tym przeprowadzono badanie retrospekcyjne, a dodatkowo zabezpieczono nagranie z kamery rejestrującej, znajdującej się w samochodzie świadka zdarzenia.
Ukraińskiemu kierowcy grozi teraz kara pozbawienia wolności do 3 lat, trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz – według nowych przepisów – konfiskata pojazdu.
























