Pielęgniarki i położne z dąbrowskiego szpitala w geście solidarności ze strajkującymi koleżankami zawiesiły na budynku baner popierający protest. Ten został zdjęty z polecenia dyrektora szpitala, Łukasza Węgrzyna. Sytuacja powtarzała się kilkukrotnie, za każdym razem banery znikały.
– O tym, że chcemy zawiesić baner poinformowałyśmy dyrektora, został umieszczony w widocznym miejscu, na zewnątrz budynku w taki sposób, aby nie uszkodził żadnych elementów budowlanych, ani nie zagroził bezpieczeństwu przechodzących. Kiedy następnego dnia rano przyszłam do pracy po transparencie nie było śladu – mówi szefowa związku zawodowego pielęgniarek w dąbrowskim SP ZOZ, Bożena Kolarczyk.
Ogółem pielęgniarki zawiesiły cztery banery, wszystkie zostały zdjęte przez pracowników działu technicznego, którzy twierdzą, że działali na polecenie dyrektora.
– Do tej pory transparentów nie odzyskałyśmy, byłyśmy zajęte prowadzeniem negocjacji z dyrekcją w sprawie naszych poborów. Będę jednak pytać o nie przy najbliższej okazji – dodaje Bożena Kolarczyk.
Czekamy na wypowiedź dyrektora Łukasza Węgrzyna w tej sprawie.
Więcej na temat sytuacji pielęgniarek i położnych w dąbrowskim szpitalu, ich zarobkach i pracy w czasie pandemii w najbliższym, papierowym wydaniu TEMI.























