Strona główna Region Powiat tarnowski Ciężkowice. Wysokie ceny rujnują ścieżkę w koronach drzew?

Ciężkowice. Wysokie ceny rujnują ścieżkę w koronach drzew?

2
Ciężkowice - ścieżka w koronach drzew
Ścieżka w koronach drzew w Ciężkowicach | fot. CUTiK w Ciężkowicach
REKLAMA

Ścieżka w koronach drzew w Ciężkowicach cieszy się coraz mniejszym zainteresowaniem turystów. Przyczyną nie są mało atrakcyjne widoki, ale przede wszystkim… wysokie ceny biletów dla zwiedzających. Czy obiekt, który miał być jedną z największych atrakcji Pogórza Ciężkowickiego, okaże się rozczarowaniem? Czy władze podtarnowskiej gminy dostrzegają problem?

Zaczyna się narzekanie

20 lipca 2023 roku w Ciężkowicach oficjalne otwarto ścieżkę w koronach drzew. Inwestycja była częścią szerszego projektu, na który Ciężkowice otrzymały 17 mln zł dofinansowania z Unii Europejskiej w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014–2020. Sama ścieżka ma ponad 1000 metrów długości i w najwyższym punkcie sięga 22 metrów. Wzdłuż trasy rozmieszczono przystanki edukacyjne, sprawnościowe i punkty widokowe, pozwalające podziwiać m.in. Pasmo Brzanki. Cała trasa jest przystosowana także dla osób z niepełnosprawnościami.

Nowa atrakcja od początku wzbudzała ogromne zainteresowanie turystów. W pierwszy weekend po otwarciu odwiedziło ją ponad 4 tys. osób, a w 2024 roku – łącznie 50 tys. Niestety, dwa lata od oddania obiektu do użytku zainteresowanie wyraźnie spadło. Z danych ciężkowickiego magistratu wynika, że od stycznia do czerwca tego roku ze ścieżki skorzystało zaledwie ponad 19 tys. osób. Powodów może być kilka, ale turyści najczęściej wskazują na nieatrakcyjne widoki i wysokie ceny biletów.

REKLAMA (2)

– Najdroższy spacer po lesie – tak można podsumować tę ‘atrakcję’. Widoków brak, tylko drzewa i liście. Latem nie ma po co tam iść. 40 zł za kilkaset metrów w jedną stronę, bo wracać górą nie można… Najgorsze, że obsługa zwróciła uwagę osobie z wózkiem inwalidzkim, która wracała górą. A którędy miała wracać? Kamieniami przez las? Parodia – pisze internauta MrBrzosti1989.

– Cena nieadekwatna do oferty. Osoby niepełnosprawne mają problem już na parkingu przez wysokie krawężniki. Dopiero przy bramie jest utwardzony wjazd, ale nie na całej długości – zauważa Keira.
– Cena za przejście jest za wysoka. 40 zł za bilet to o połowę za dużo. Widoki? Pola uprawne, zabudowania z jednej strony, z drugiej las – dodaje Krzysztof B.

Wysokie ceny biletów stają się problemem

Obecnie ceny biletów na ścieżkę w koronach drzew wynoszą: 40 zł – bilet normalny, 35 zł – bilet ulgowy (studenci, Karta Seniora, osoby z niepełnosprawnościami z opiekunem, Karta Dużej Rodziny), 35 zł – bilet grupowy (grupy powyżej 10 osób), dzieci do czwartego roku życia wchodzą za darmo.

Problem dostrzegają także lokalni przedsiębiorcy. – Dotyczy to głównie rodzin. Czteroosobowa rodzina musi zapłacić 150 zł za wejście, co jest dużym wydatkiem. Mniejsza liczba turystów przekłada się na mniejsze zyski naszych biznesów, a wszyscy żyjemy z turystyki. Potrzebujemy spotkania przedsiębiorców z samorządem, by wypracować wspólną strategię, która przyciągnie więcej turystów. Ceny muszą być adekwatne do atrakcji, a potencjał jest znacznie większy, co pokazuje przykład Parku Zdrojowego w Ciężkowicach, gdzie atrakcje są darmowe, a w ubiegłym roku odwiedziło go 120 tys. osób – mówi jeden z lokalnych przedsiębiorców.

Samorząd przyznaje: czas na refleksję

Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Ciężkowicach, Michał Koralik, przyznaje, że samorząd powinien ponownie przeanalizować ceny biletów. – Po otwarciu ścieżki był ogromny boom, co pozwoliło odzyskać część nakładów. Dziś ścieżka nie robi już takiego wrażenia, a kto był na niej raz czy dwa, raczej nie wróci, płacąc ponownie wysoką cenę. Warto dodać, że utrzymanie ścieżki nie generuje dużych kosztów – największe to pensje pracowników, bo prąd czy pojazdy elektryczne praktycznie nie są potrzebne. To atrakcja polegająca na przejściu kilkuset metrów, więc koszty są niskie w porównaniu do innych atrakcji – tłumaczy Michał Koralik.

REKLAMA (3)

Podkreśla również, że problem wysokich cen dotyczy także przedsiębiorców, którzy podnoszą ceny swoich usług. – Gałka lodów w Parku Zdrojowym kosztuje 7 zł, a obiad w restauracji to wydatek około 100 zł. Powinniśmy usiąść do rozmów i ustalić wspólną strategię, bo podobne atrakcje w Polsce są tańsze lub darmowe, jak Leśne Molo w Starym Sączu, które cieszy się ogromnym powodzeniem. Konkurencja nie śpi, musimy działać, aby turyści wybierali Ciężkowice – dodaje.

Czekając na wieżę widokową

Gmina Ciężkowice stara się wprowadzać nowości, by zwiększyć atrakcyjność ścieżki. Niedawno zamontowano przeszklony panel, dzięki któremu turyści mogą spojrzeć prosto w dół, a wkrótce mają pojawić się m.in. nowe tablice interaktywne, ul edukacyjny, ptasi zegar, mapa Pogórza, plac zabaw i ścianka wspinaczkowa. Koszt tych inwestycji to ponad 1 mln zł.

Od dawna mówi się także o budowie wieży widokowej, na którą gmina zarezerwowała 1,5 mln zł. Problemem są koszty – najtańsza oferta przetargowa opiewa na ponad 6 mln zł, czyli dwukrotnie więcej niż zakładano. – Wieża miała mieć 25 metrów wysokości, windę i zjeżdżalnię dla dzieci. Nie stać nas na wydatek 6 mln zł, więc projekt prawdopodobnie ulegnie modyfikacji. Zależy nam na budowie wieży, która pozwoli turystom podziwiać widoki, eliminując obecne narzekania – mówi burmistrz Ciężkowic, Jowita Jurkiewicz-Drąg.
Dodaje, że gmina obserwuje ruch turystyczny i zauważa spadek zainteresowania, który może wynikać również z niesprzyjającej pogody. – Nie wykluczamy dodatkowych działań, np. wprowadzenia w wybrany weekend biletów o połowę tańszych, aby sprawdzić, czy obiekt przyciągnie więcej turystów – podsumowuje burmistrz.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
2 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze
2
0
Napisz komentarzx