Co się nie da – jak się da! Wystarczy tylko chcieć!

Czyli o tym jak Baby Jagi z Jodłówki-Wałek dożynki z prezydentem zdobyły

0
REKLAMA

Sukces tkwi w szczegółach

Prawdopodobnie z tego powodu poziom wydarzenia w Zbylitowskiej Górze pod względem organizacyjnym został tak wysoko oceniony. Namioty kół gospodyń wiejskich z poszczególnych miejscowości zachwycały dekoracjami z polnych kwiatów i ziół, a zapachy tradycyjnych potraw kusiły podniebienia. Ludowa muzyka towarzyszyła parze prezydenckiej, która zatrzymywała się przy wszystkich stoiskach. – Ależ to jest pyszne. Aż żal, że nie mogę tego wszystkiego zjeść – mówiła Pierwsza Dama.

Czy tryumfujące obecnie Koło Gospodyń Wiejskich podzieli sukces tego z Poręby Radlnej? Czy podobnie jak rodzinna grupa wieńcowa Jana Skórki z tej miejscowości w gminie Tarnów, która aż dwukrotnie przygotowała zwycięski w kraju wieniec, zachwyci ogólnopolską publiczność? Najbliższy czas pokaże. Póki co jednak mocno kibicujemy silnym i niezwykłym kobietom z Jodłówki-Wałek, dla których… niemożliwe nie istnieje.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze