Mariola po raz pierwszy pojawiła się na treningu biegaczy, kiedy miała 15 lat. Pierwsze kroki stawiała w klubie sportowym prowadzonym przez nauczycieli wychowania fizycznego w Zespole Szkół Publicznych w Olszynach.
– Od dziecka lubiłam biegać. Zawsze byłam energiczną dziewczyną, której wszędzie było pełno. Musiałam gdzieś się wyszaleć, a biegi okazały się najlepszym rozwiązaniem. Początkowo jeździłam na zawody gminne i wojewódzkie. Już wtedy osiągałam naprawdę dobre wyniki – mówi biegaczka, którą na jednej z takich imprez zauważył trener Ryszard Jasicz z Międzyszkolnego Ludowego Uczniowskiego Klubu Sportowego w Tarnowie. – Zaczęłam trenować w tarnowskim klubie od II klasy gimnazjum. Niestety ponadtrzydziestokilometrowy dojazd spowodował, że przez pierwszy rok nie byłam w stanie brać udziału we wszystkich treningach, mimo iż mój tata starał się jak najczęściej wsiadać w samochód i zabierać mnie na zajęcia i zawody. Nie mam wątpliwości, że gdyby nie jego poświęcenie, dziś prawdopodobnie nie byłabym profesjonalną biegaczką.
Po ukończeniu gimnazjum Mariola zamieszkała w Tarnowie w jednym z internatów, dzięki temu mogła w pełni poświecić się bieganiu.
– Rezultaty, które osiągałam na zawodach, mogły napawać optymizmem. Zdobyłam srebrny medal Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w biegu na 400 metrów, a kolejne starty potwierdzały drzemiący we mnie potencjał. Kolejnym krokiem było rozpoczęcie studiów w krakowskiej AWF na kierunku fizjoterapia, co wiązało się ze zmianą barw klubowych – od dwóch lat jestem więc zawodniczką AZS AWF Kraków. Przeprowadzka do większego miasta sprawiła, że znalazłam się pod baczną obserwacją trenerów reprezentacji Polski. Na początku lipca tego roku podczas zawodów w Suwałkach osiągnęłam swój rekord życiowy, pokonując 400 metrów w czasie 52.95. Wynik ten pozwolił mi znaleźć się w sztafecie na Mistrzostwa Europy U23, byłam jednocześnie najmłodszą członkinią drużyny, która ostatecznie sięgnęła po złoty medal – mówi szczęśliwa 21-latka.
Biegaczka z Olszyn twierdzi, że profesjonalne bieganie wiąże się z wieloma wyrzeczeniami i jeżeli nie będziemy chcieli mu się poświęcić, nie mamy szans, aby osiągać jakiekolwiek sukcesy w tym sporcie. Najlepszym tego przykładem jest tygodniowy plan zajęć, z jakim musi sobie radzić. Oprócz nauki na studiach w każdy poniedziałek odbywa trening na siłowni. We wtorki trenuje technikę oraz szybkość. Środa to ćwiczenia z tempa, na które składa się pięć biegów po 300 metrów oraz pięć po 500 metrów. Czwartek ponownie spędza w siłowni, a piątek i sobotę po raz kolejny wypełniają ćwiczenia z tempa.
– Może wydawać się to monotonne i w rzeczywistości jest. Kiedy wieczorami koleżanki i koledzy wychodzą na miasto, ja nie mam siły podnieść się z łóżka, ponieważ jestem wykończona po całym dniu zajęć na uczelni i w klubie. Bieganie ma wiele pozytywów, ale nie da się uciec również od negatywnych aspektów takiego stylu życia. Trenując biegi, na pewno odpowiednio zadbamy o swoją sylwetkę i zdrowie. Można pozwiedzać podczas wyjazdów na zawody… A minusy? Mało czasu dla siebie i życie z dala od domu. Rodzinny dom opuściłam, mając zaledwie 17 lat, więc często brakuje mi najbliższych.
21-latka ubolewa także nad tym, że w małych miejscowościach wciąż nie inwestuje się w lekkoatletykę, przez co wiele sportowych talentów przepada bezpowrotnie.
– Będąc w gimnazjum, startowałam z wieloma uzdolnionymi dziewczynami, które z czasem przepadały, ponieważ nie miały tego szczęścia co ja i nikt nie woził ich na treningi po kilkadziesiąt kilometrów dziennie. Pomimo tego, że dużo zawdzięczam władzom gminy Rzepiennik Strzyżewski, które przez wiele lat wspierały mnie nie tylko przy zakupie sprzętu, ale i współfinansując wyjazdy na zgrupowania, to niestety wciąż podtarnowskie gminy nie dysponują obiektami, na których moglibyśmy szkolić młodych biegaczy, a wcale nie potrzebujemy do tego ośmiotorowej bieżni. Wystarczy taka składająca się z czterech torów, byle tylko służyła treningowi dzieci z pobliskich miejscowości. Nie mając odpowiednich obiektów na obrzeżach wielkich miast, nasz kraj traci wiele talentów, a przecież jest to naprawdę tani sport. Do jego uprawiania wystarczy nam para butów z kolcami, za które na początku zapłacimy około 60 zł, wygodne buty do biegania po ulicy czy lesie oraz strój sportowy.
Młoda biegaczka ma ambitne cele…
– Niedawno byłam gościem podczas Integracyjnej Spartakiady Dzieci i Młodzieży w Szerzynach i po raz pierwszy… rozdawałam autografy. To bez wątpienia bardzo przyjemne uczucie, ponieważ zdajesz sobie sprawę, że ludzie doceniają rezultaty, jakie osiągasz na bieżni. Przede mną ciężki okres przygotowawczy, ponieważ od przyszłego sezonu będę startować już tylko z seniorkami. Obecnie znajduję się w dziesiątce najlepszych biegaczek na 400 metrów w kraju. Moim celem jest poprawa rekordu życiowego o pół sekundy, co pozwoliłoby zbliżyć się do reprezentacji Polski seniorów. Planów na dalszą karierę mam mnóstwo, a jednym z nich jest start na Igrzyskach Olimpijskich. Wierzę, że mogę to osiągnąć…





















![Klasowe ognisko koronawirusa [MEM] Koronawirus mem klasowe ognisko](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2020/09/korona-324x235.jpg)


