Wiejskie gospodynie ustawowo ustawione

0
Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich z Ładnej
Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich z Ładnej
REKLAMA

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę dotyczącą zasad tworzenia Kół Gospodyń Wiejskich. Oprócz plusów zainteresowane panie sporo mówią również o minusach, jak chociażby tym, że na terenie jednej wsi może mieć siedzibę jedno koło oraz że będzie można należeć tylko do jednego koła.
Koło Gospodyń Wiejskich to dobrowolna, niezależna organizacja społeczna mieszkańców wsi. Ma reprezentować interesy i działać na rzecz poprawy sytuacji społeczno-zawodowej kobiet wiejskich oraz ich rodzin, a także wspierać rozwój terenów wiejskich. Podpisana ustawa przede wszystkim ma na celu nadanie osobowości prawnej kołom, wsparcie ich działalności, a także zapewnienie szybkiej ich rejestracji.

Według nowych przepisów członkiem Koła Gospodyń Wiejskich może być każda osoba, która ukończyła 18 lat i której miejscem zamieszkania jest wieś będąca terenem działalności koła. W działalności koła mogą brać udział również osoby, które ukończyły 13 lat i uzyskają zgodę rodziców. Dodatkowo takie osoby mogą tworzyć młodzieżowe i dziecięce organizacje wspomagające realizację celów koła. Jednocześnie można być członkiem tylko jednego koła, na terenie jednej wsi może mieć siedzibę tylko jedno koło. To ograniczenie nie będzie miało zastosowania do kół działających na podstawie dotychczasowych przepisów.

Ten zapis nie do końca spodobał się Rzecznikowi Praw Obywatelskich, który stwierdził, że przepisy te łamią konstytucyjne prawo do wolności zrzeszania się obywateli. „W istotny sposób ograniczają możliwość skorzystania z nowej formy organizacyjnej, ponieważ nie wszystkie zainteresowane podmioty, spełniające ustawowe kryteria, będą mogły założyć bądź zostać członkami KGW. Ograniczenie to będzie miało szczególnie istotne znaczenie w przypadku miejscowości o dużej liczbie mieszkańców” – twierdzi Adam Bodnar w piśmie do przewodniczącego sejmowej Komisji Rolnictwa Rozwoju i Wsi. Rzecznik skrytykował również zapis, mówiący o tym, że każda osoba może należeć tylko do jednego Koła Gospodyń Wiejskich, zwracając uwagę na fakt, że takie ograniczenie nie obowiązuje np. w przypadku stowarzyszeń czy związków zawodowych.

W regionie tarnowskim działa kilkadziesiąt KGW. Kilka z nich funkcjonuje w formie stowarzyszeń, posiadając wówczas status organizacji pozarządowej, ale zdecydowana większość stowarzyszeniami nie jest, więc zmiany będą ich dotyczyć. Stanie się tak m.in. w Jastrzębi w gminie Ciężkowice, gdzie działają dwa koła. – Zmiany odbieramy na plus, bo łatwiej będzie ubiegać się o pieniądze, jednak papierkowej roboty na pewno przybędzie – nie ukrywa Maria Gucwa, przewodnicząca jednego z KGW w Jastrzębi. – Z przepisów wynika, że w jednej wsi może działać jedno koło, a u nas są dwa, ale to ograniczenie dotknie tylko nowe koła. Dwa koła we wsi zrzeszają po 30 pań, jeżeli zajdzie taka konieczność, to połączymy się w jedno. KGW działają w środowisku wiejskim od lat i w wielu miejscach są prawdopodobnie najlepiej zakorzenionymi i najbardziej aktywnymi organizacjami. Uważam, że rząd nie powinien zbyt mocno ingerować w ich działalność, chociaż prawdą jest, że każda pomoc jest na wagę złota.

Według nowych przepisów każde koło ma obowiązek wpisu do Krajowego Rejestru Kół Gospodyń Wiejskich, prowadzonego przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – wówczas zyskuje osobowość prawną. Koło będzie mogło założyć minimum 10 osób, może ono prowadzić działalność na własny rachunek, przyjmować darowizny, spadki, korzystać z ofiarności publicznej i otrzymywać dotacje. Dzięki nowej ustawie do końca roku koła mogą ubiegać się w sumie o 90 mln zł dofinansowania. Biorąc pod uwagę, że w naszym kraju funkcjonuje około 27 tys. kół, na jedno przypada nieco ponad 3 tys. zł.
– Jest to zaledwie kropla w morzu potrzeb – twierdzi Barbara Kłósek ze Stowarzyszenia Koło Gospodyń Wiejskich „Pełna Chata” w Szczepanowicach. – Dzięki temu, że działamy jako stowarzyszenie, cały czas możemy ubiegać się o dofinansowanie na różne projekty ze środków unijnych. Czy 3 tys. zł przekona kobiety, aby zakładały nowe koła? Wątpię. Bardziej jestem skłonna postawić na rozwiązanie, że większość kół będzie działała w formie stowarzyszeń.
W podobnym tonie wypowiada się Paulina Barnaś z KGW w Ładnej, ale plusem jest, iż koła będą mogły rozliczać się na podstawie uproszczonej ewidencji przychodów i kosztów, co jest zdecydowanie łatwiejsze niż w przypadku stowarzyszeń, które muszą prowadzić pełną księgowość. – Potrzeba czasu, aby móc ocenić, czy zmiany wyjdą Kołom Gospodyń Wiejskich na dobre… – podkreśla.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze