Wsie, które nie chcą być miejskie

0
wiz rynek zakliczyn
Najwięcej „umiastowień” następowało pod koniec XX i na początku XXI stulecia. W regionie dobry początek zrobił Nowy Wiśnicz, potem dołączały kolejne miasta: Ciężkowice, Czchów, Radłów, Ryglice, Szczucin, Wojnicz, Zakliczyn (na zdjęciu zakliczyński rynek)
REKLAMA

Obserwując praktykę krajową, o nadanie praw miejskich starały się i starają głównie te miejscowości, które w swojej historii miały już taki status. To zresztą jest ważnym argumentem w formalnych staraniach o przyznanie przywileju. Patrząc na problem tylko z tego punktu widzenia, okazuje się, że w regionie tarnowskim istnieją ciągle jeszcze skromne rezerwy miejskości. Dotyczą one Lipnicy Murowanej i Uścia Solnego w gminie Szczurowa. Lipnica w pow. bocheńskim, licząca dziś ponad 800 mieszkańców, była miastem w latach 1349‒1934. Teraz jednak nie zamierza, mimo że przemawiają za tym historia, ocalałe pamiątki z przeszłości i zachowany małomiasteczkowy układ urbanistyczny.
Danuta Musiał, sekretarz gminy, niechętnie na ten temat rozmawia: Nie myślimy o tym, nie pojawiają się u nas tego rodzaju inicjatywy. Myślę, że najpierw trzeba do końca zmodernizować swoją infrastrukturę, by zyskać ważny argument. Nie wiem, czy na prawach miejskich coś byśmy skorzystali…
Mało kto pamięta, że miastem królewskim było też Uście Solne położone nad Rabą, słynące – jak wskazuje sama nazwa – z solnego portu rzecznego, które prawa miejskie utraciło w 1934 roku. Tu jednak też nikt nie myśli, by te prawa obecnie przywracać. Wieś liczy 870 mieszkańców i chociaż przetrwał w Uściu duży rynek, zabudowa już dawno straciła miejski charakter.
Dotychczas ostatnią miejscowością, która w regionie uzyskała prawa miejskie, był Radłów w pow. tarnowskim. Co ciekawe, nigdy wcześniej w swojej wielowiekowej historii formalnie nie miał on miejskiej przeszłości. Ma ją dopiero od 2010 roku.
Najwięcej „umiastowień” następowało pod koniec XX i na początku XXI stulecia. W regionie dobry początek zrobił Nowy Wiśnicz, potem dołączały kolejne miasta: Ciężkowice, Czchów, Radłów, Ryglice, Szczucin, Wojnicz, Zakliczyn.
– Z bycia miastem płyną same pożytki, to jest już inne miejsce na mapie. Bardziej zauważalne – twierdzi burmistrz Ryglic, Bernard Karasiewicz, za którego kadencji miejscowość skutecznie starała się o prawa miejskie. Uzyskała je w 2001 roku.
Od dłuższego czasu mówi się, że ze względu na duży postęp cywilizacyjny o prawa miejskie mogłaby wystąpić na przykład Szczurowa. Wcześniej nie miała ona tego statusu, ale dzisiaj swoim wyglądem i klimatem nawiązuje do małego miasteczka. Stoi tutaj nawet współczesny ratusz. W tym jednak przypadku władze samorządowe wykazują dużą powściągliwość, a wójt Marian Zalewski lubi powtarzać, że lepiej najpierw być porządną wsią niż kiepskim miastem, dając do zrozumienia, że jeszcze nie czas.
Aby uzyskać status miasta, który zatwierdza Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, trzeba spełnić kilka istotnych warunków o charakterze przestrzenno-urbanistycznym, infrastrukturalnym, historycznym, funkcjonalnym i demograficznym. Przyjęty próg posiadania przynajmniej 2 tys. mieszkańców nie jest przestrzegany, co potwierdza choćby przykład półtoratysięcznego Zakliczyna, który stał się miastem w 2006 roku.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze