Wszyscy chcą stadionu, ale… nie ma miejsca

0
ciezkowice stadion
Po każdej powodzi stadion Ciężkowianki znajduje się pod wodą i trzeba go długo remontować
REKLAMA

– Budowa nowego stadionu jest koniecznością. Wiedzą o tym wszyscy, począwszy od radnych, a kończąc na burmistrzu – mówi prezes klubu, Paweł Skowron. – Kiedy zostawałem prezesem, miałem dwa cele: pierwszym z nich był awans do IV ligi, co udało nam się osiągnąć w zeszłym sezonie, drugim jest nowy stadion.
Podczas ostatniej powodzi wody na stadionie było tak dużo, że przykryła bramki, a przecież ich wysokość wynosi prawie 2,5 metra! Wówczas straty oszacowano na blisko 30 tys. zł. – Do wymiany oprócz bramek były piłkochwyty, sprzęt sportowy, a woda nie oszczędziła również budynku klubowego, z którego musieliśmy usunąć uszkodzone sprzęty. Średnio co dwa lata mamy do czynienia z wylaniem rzeki na stadion. W większości sami musimy pokrywać straty. Po ostatniej powodzi własnymi siłami oraz za pomocą sponsorów modernizowaliśmy płytę boiska. Pomogła również gmina, która użyczyła nam koparkę, dzięki czemu mogliśmy pozbyć się zniszczonej murawy. Niestety obecna lokalizacja boiska sprawia, że woda wcześniej czy później znowu się pojawi…
Najrozsądniejszym rozwiązaniem byłaby budowa nowego stadionu w innym miejscu, ale gmina odpowiednim terenem nie dysponuje. Od trzech lat prowadzone są rozmowy ze Spółdzielnią Produkcyjną z Kąśnej Dolnej na temat odkupienia bądź zamiany terenów, na których mógłby stanąć nowy obiekt. Jak na razie bez efektów. – Nie posiadamy terenu niezalewowego i jednocześnie w miarę równego, którego powierzchnia wynosiłaby około 3-4 ha, a na którym mógłby powstać otwarty obiekt sportowy z zapleczem – mówi burmistrz Ciężkowic, Zbigniew Jurkiewicz. – Jedyną możliwą lokalizacją nowego stadionu jest teren znajdujący się na pograniczu wsi Bogoniowice, należący do Spółdzielni Produkcyjnej z Kąśnej Dolnej. Jesteśmy z nimi w stałym kontakcie i cały czas prowadzone są rozmowy na ten temat. W grę wchodzi nie tyle odkupienie terenu, co wymiana na kilka mniejszych, które obecnie posiada gmina, a na których mogliby prowadzić uprawy. Ze swojej strony jesteśmy skłonni dokonać wymiany terenu, jak również go odkupić.
W gminie mówią, że „piłka jest teraz po stronie spółdzielni”, jednak jej przedstawiciele nie kwapią się do szybkiego zakończenia sprawy. – Musimy bronić własnych interesów. Nie możemy pozbywać się najlepszych kawałków gruntów. Na obszarze, który chce od nas odkupić gmina, uprawiamy kukurydzę i pszenicę, to nasze jedyne źródło dochodu. Gmina proponuje nam kilka mniejszych działek w zamian za jedną dużą. Nie jesteśmy tym zainteresowani, ponieważ naraziłoby nas to na kolejne koszty związane z dojazdem do pól – usłyszeliśmy w spółdzielni.
Obecny stadion w Ciężkowicach miał spore problemy z uzyskaniem licencji na organizowanie spotkań w IV lidze. Przez pierwsze pięć kolejek obecnego sezonu Ciężkowianka zmuszona była rozgrywać swoje mecze na boiskach rywali. W tym czasie przygotowywano stadion, aby spełniał wszystkie wymogi. – Spełniliśmy minimalne wymagania. Przed sezonem zainwestowaliśmy 10 tys. zł na spełnienie warunków licencyjnych. Powstał piłkochwyt, powstała klatka bezpieczeństwa dla kibiców oraz odpowiednie oznakowanie obiektu. Poprawiona została również infrastruktura w szatniach. Więcej nie jesteśmy w stanie zrobić, a wymagania z każdym kolejnym sezonem rosną. Burmistrz nie chce inwestować pieniędzy w obecny obiekt i wcale mu się nie dziwię. W każdej chwili ktoś może zarzucić mu niegospodarność, bo przeznacza pieniądze na coś, co za chwilę znowu znajdzie się pod wodą. Jeżeli nowy stadion nie powstanie, to może się okazać, że będziemy zmuszeni grać poza Ciężkowicami, a o tym nikt nawet nie chce myśleć – mówi prezes Ciężkowianki.
Burmistrz Zbigniew Jurkiewicz chciałby całą sprawę zamknąć w jak najszybszym czasie jeszcze z jednego powodu. – Projekt „Źródlanego Szlaku”, z którego większość inwestycji miałaby być przeprowadzona na terytorium naszej gminy, spowodowałby, że stalibyśmy się atrakcyjnym miejscem nie tylko dla wczasowiczów, ale również dla klubów sportowych z całego kraju, które przyjeżdżałyby do nas na przedsezonowe zgrupowania. Jeżeli uda nam się uzyskać wymarzony teren, to w planach mamy budowę obiektu na miarę XXI wieku: z parkingiem, odpowiednio dużą trybuną, zapleczem i boiskiem treningowym. Musielibyśmy liczyć się z wydatkiem około 2 milionów złotych. Mam nadzieję, że właściciele spółdzielni wezmą pod uwagę nie tylko starania gminy, ale również oczekiwania mieszkańców, którzy marzą o nowym stadionie…

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze