Każdy ma prawo do miłości

0

Związki to temat nie do wyczerpania. Są ważne dla każdego, także dla osób w wieku 70+, choć społeczeństwo nie zawsze daje im na to przyzwolenie.

Pewnego dnia przyszedł do mnie cudowny, elegancki i szarmancki pan, nazwijmy go Jan. Poprosił o przepowiednię przed wyjazdem do sanatorium. Zawsze jeździł tam z żoną, lecz odkąd owdowiał, zapadł się w sobie i na nic już nie miał ochoty. Dzieci postanowiły, że zrobią mu prezent. Wykupiły turnus. Co się wydarzyło?

Jan przyszedł do mnie z obawami, czy powinien jechać, czy da sobie radę sam.
Uważał, że po śmierci żony nic go już w życiu dobrego nie spotka. Początkowy rozkład kart był nad wyrazem pomyślny. Ukazane w nim było poznanie kobiety, która wejdzie w jego serce i wypełni dolegliwą pustkę – będzie to wdowa z trojgiem dorosłych dzieci, które dawno się usamodzielniły. Karty przestrzegały jednak, aby Jan nie mówił za szybko o tej znajomości swoim dzieciom. Był majętnym człowiekiem i istniała groźba, że będą chciałby zakończyć tę relację z obawy, iż ojciec będzie chciał zawrzeć związek małżeński z tą panią, a tym samym podzielić się z nią swoimi pieniędzmi.

Pani Elżbieta była spokojną wdową po przejściach. Miała męża, który nie był wzorem ani jako mąż, ani jako ojciec. Powiedziałam Janowi o przestrogach. Pojechał do sanatorium, a ja z niecierpliwością czekałam na rozwój wypadków. Przyszedł znów do mnie po czterech miesiącach. Oczy mu lśniły, o pani Eli opowiadał z taką miłością i pasją, jakiej nigdy u niego nie widziałam! Zarazem bił jednak od niego wielki smutek, rozczarowanie i złość. Dlaczego? Bo nie posłuchał przestrogi i na święta zaprosił Elę wraz ze swoimi dziećmi. No i się zaczęło: Ela została zwyzywana i w brutalny sposób wyproszona z Wigilii, choć wszyscy gościli w domu Jana. Nie pozwolono nawet, aby Jan odwiózł Elę do domu. Kobieta przypłaciła tę sytuację zapaleniem płuc. A dzieci zagroziły, że jeżeli nie zakończy natychmiast tej znajomości, ubezwłasnowolnią go i oddadzą do domu opieki.

Dzieci Jana pokazały w ten sposób, jak bardzo są pazerne na majątek ojca. Zanim kolejny raz postawiłam karty, zadałam pytanie: czego chce sam Jan i czego chce pani Ela? Odpowiedź była taka, jakiej się spodziewałam – chcieli być razem, wziąć cichy ślub i na jesieni życia mieć w sobie wsparcie. Obawy były wielkie. Ale i determinacja też duża.

Jan poczynił wstępne kroki, był u prawnika i dowiedział się, co i jak. A teraz chciał doprecyzować plan. Karty pokazywały, że rodzina faktycznie zaczęła starania, aby wykazać, że tata jest niepoczytalny i planowała jego ubezwłasnowolnienie. Sam Jan był w tzw. karcie pustelnika – to człowiek mądry, zaradny, ale w odosobnieniu.

Karty pokazały również, że chcąc, by plan Jana i Eli się powiódł, trzeba zadziałać następująco: znowu wyjechać do sanatorium i tam wziąć cichy ślub, na świadków zaś powołać bliskich znajomych.

Wszystko odbyło się jak zaplanowali. Kiedy wrócili z sanatorium, w domu doszło do niesamowitej awantury, interweniowała policja. Funkcjonariusze pouczyli dzieci Jana, że ojciec i jego małżonka są osobami dorosłymi i mają prawo sami decydować o sobie.
Od tego zdarzenia mijają już cztery lata, są szczęśliwą parą. Ich widok udowadnia, że prawdziwe uczucie jest w stanie pokonać wszelkie przeciwności losu.

A swoją drogą – szkoda, że dzieci nie dają swoim rodzicom prawa do szczęścia. Pamiętajmy, że każdy z nas sam wybiera swoje doświadczenie i ma do tego absolutne prawo! A my, stojąc z boku, powinniśmy okazać miłość i wsparcie.

Kartą anielską na najbliższy tydzień jest – ZAUFANIE. Anioły nakazują nam zaufać – nie potrafią odpowiedzieć na nasze pytania twierdząco, ani przecząco. Oznacza to, że nie mamy poznać odpowiedzi, lecz zaufać losowi, który najlepiej dla nas układa bieg wydarzeń.
Ps. Są kolejne pytania od czytelników, co bardzo mnie cieszy. Dziękuję za zaufanie i chętnie odpowiadam na wszelkie bolączki.

Ania zapytała o przyszłość swojej relacji z chłopakiem. Jest on osobą zmienną i lubi być w centrum kobiecego zainteresowania. Karty pokazują, że to problem. Jeśli z nim będziesz, Twoja cierpliwość wiele razy zostanie wystawiona na próbę. To ciągła walka. Jeśli zakończysz ten związek, za około 8 miesięcy spotkasz osobę, z którą ułożysz sobie życie.

Decyzja należy do Ciebie. Szczegóły – w odpowiedzi mailowej, którą otrzymasz za pośrednictwem Redakcji.

Ogólne odpowiedzi na pytania Czytelników będą prezentowane w cotygodniowych artykułach Adeli Tuszakowskiej. Szczegółowe opisy dedykowane danej osobie będą wysyłane mailem po wydaniu tygodnika TEMI, pod koniec tygodnia.

_____________________________________________________________________

Coś Cię trapi i nie wiesz co zrobić?
Chcesz znać odpowiedź na nurtujące Cię pytanie?

Napisz do Wróżki, korzystając z poniższego formularza.

Opisz krótko swój problem i zadaj jedno pytanie. Podaj imię oraz datę urodzenia (dane będą znane jedynie do wiadomości Adeli Tuszakowskiej) i poczekaj na odpowiedź.
Adela Tuszakowska odpowie na 3 pytania tygodniowo w formie maila zwrotnego.

    Redakcja nie gromadzi żadnych danych osobowych przesłanych za pomocą formularza.

    Ustaw powiadomienia
    Powiadom o
    0 komentarzy
    NAJNOWSZE
    NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
    Opinie w treści
    Zobacz wszystkie komentarze