Plotkujący potrafią nieźle dać w kość innym

0
Wróżka Adela Tuszakowska

Były u mnie ostatnio po przepowiednię dwie kobiety pracujące w urzędzie. Staram się nie przyjmować ludzi w parach, lecz sytuacja była wyjątkowa. Przyszły opowiedzieć mi o tym, że mają w pracy dwie koleżanki, które nie zaczynają dnia od kawy, ale od plotek i docinania innym. Są to docinki bardzo przykre i już połowa wydziału jest na lekach uspakajających. Dlatego postanowiły, że zrobią składkę na wróżkę i dowiedzą się, co mają zrobić, aby temu przeciwdziałać.
Regularnie atakowany zespół nie miał pojęcia, skąd kobiety wiedzą o współpracownikach takie rzeczy! Były to osobiste sprawy, czasem bardzo trudne, a one w perfidny sposób je wykorzystywały, aby zasmucić pozostałych. Z rozkładu kart od razu wyłoniły się owe panie. Widać było, że niepowodzenia z własnego życia przekładają na złośliwość wobec swoich współpracownic. Tak samo zachowują się w swoim środowisku domowym i uprzykrzają też życie rodzinie. Można powiedzieć – kobiety z piekła rodem.

Zaczęłam szukać, skąd znają poufne fakty z życia innych. Karty pokazały jakieś dziwne oszustwo, kontrole – było to bardzo niespójne… Moich gości zaczęłam więc dopytywać, jak szybko to, co mówią między sobą w pracy, jest wykorzystane przez wspomniane kobiety. Okazało się, że albo pod koniec dnia pracy, albo na początku kolejnego.
Następnie zaczęły się pokazywać karty podsłuchu, jakichś notatek. I w końcu pytam je, czy jest możliwe, by kobiety, gdy pozostałe wychodzą z pokoju, zostawiały swoje telefony? Odpowiedziały, że nie. No to mówię, choć to niewiarygodne, że w pomieszczeniu musi być podłożony dyktafon i trzeba go znaleźć. Zobaczyłam, że gdzieś na biurku, w jakimś pudełku.

Kobiety zaczęły kojarzyć fakty i po dłuższym namyśle doszły do wniosku, że mam rację. Karty żartobliwie zasugerowały, aby gdy znajdą sprzęt nagrywający, w pierwszej kolejności zabawiły się kosztem swoich koleżanek. Po pracy miały się spotkać i umówić, że na drugi dzień powiedzą głośno, iż kierownik został przez kogoś pomówiony i na dodatek w biurze coś zginęło, dlatego można spodziewać się jakiejś akcji, lecz nikt nie wie jakiej. A jak znajdą winnego, to ten zostanie wyrzucony z pracy dyscyplinarnie.
Zobaczyłam też, że dwie problematyczne kobiety tak się po tym wystraszą, że poproszą o przeniesienie na inne stanowiska. Chcecie wiedzieć, co było dalej? Już następnego dnia, około południa, dostałam telefon. Dyktafon został odnaleziony, był na biurku w pudełku na chusteczki higieniczne.

Panie, które były u mnie, zrealizowały swój plan. Tak znakomicie, że jedna z uciążliwych kobiet na drugi dzień nie przyszła do pracy – poszła na chorobowe, druga natomiast złożyła podanie o przeniesienie na inne stanowisko.
Po wszystkim nasze bohaterki wróciły do mnie. Stwierdziły, że do głowy by im nie przyszło, że można być tak podłym i perfidnym. Pracując tyle lat razem, nigdy by się nie spodziewały, że ktoś będzie wykorzystywał przeciwko nim to, o czym między sobą dyskretnie rozmawiają!

Na miejsca problematycznych kobiet zatrudniono dwie młode dziewczyny. Podobno bardzo sympatyczne, lecz pozostałe, po tym co przeszły, są mocno nieufne, bo nigdy nic nie wiadomo. Dostały od losu lekcję na zaufanie – wiadomo, że jak człowiek ma problemy, to potrzebuje się wygadać, ale jak widać trzeba uważać, gdzie, co i do kogo się mówi. Bo ludzi złych i zawistnych nie brakuje.

A generalnie, lepiej nie przenosić swoich problemów do pracy. No chyba, że naprawdę mamy zaufany zespół. Lepiej umówić się na kawę i tam się wygadać. Jest i dyskretnie, i wiemy, do kogo mówimy. A gdyby i te wiadomości poszły w świat, to przynajmniej wiemy, kto je rozpowiedział i też nasza reakcja może być natychmiastowa, by to ukrócić.
Życzę wszystkim samych dobrych i życzliwych ludzi wokół. I szanujmy swoich prawdziwych przyjaciół, bo bylejakości wokół nas jest pełno, a my mamy sięgać po to, co jest z najwyższej półki.

Przesłaniem duchowym na ten tydzień jest – KONTAKT. Skontaktuj się z kimś dla Ciebie ważnym. Bliskie relacje są darem od losu, który trzeba cenić. Dziś powinniśmy zajrzeć w głąb siebie i zobaczyć, kto naprawdę jest naszym przyjacielem, kto sprawdza się zarówno w dobrych, jak i złych chwilach. Prawdziwy przyjaciel jest zawsze przy nas, nawet gdy upadniemy. W takich sytuacjach pomaga nam wstać.

PS. Serdecznie dziękuję i pozdrawiam wszystkich moich czytelników. Z wieloma z nich mam stały kontakt. Widzę, jak wskutek naszych rozmów zmieniacie Państwo swoje życie. To jest miłe i budujące! Trzymam kciuki, aby wszystkie sprawy poukładały się Wam jak najlepiej.


Coś Cię trapi i nie wiesz co zrobić?
Chcesz znać odpowiedź na nurtujące Cię pytanie?

Napisz do Wróżki, korzystając z poniższego formularza.

Opisz krótko swój problem i zadaj jedno pytanie. Podaj imię oraz datę urodzenia (dane będą znane jedynie do wiadomości Adeli Tuszakowskiej) i poczekaj na odpowiedź.
Adela Tuszakowska odpowie na 3 pytania tygodniowo w formie maila zwrotnego.

    Redakcja nie gromadzi żadnych danych osobowych przesłanych za pomocą formularza.

    Ustaw powiadomienia
    Powiadom o
    0 komentarzy
    NAJNOWSZE
    NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
    Opinie w treści
    Zobacz wszystkie komentarze