Wprowadzę Was dzisiaj w świat ludzi takich jak ja. Wiem, że wywołam tym mnóstwo kontrowersji, ale mądry człowiek przeczyta, pomyśli, przetransformuje. A kto ma ochotę na krytykę, to też jestem otwarta. Zatem zaczynam.
Ostatnio poznałam cudowną dziewczynę zza granicy, która podobnie jak ja czyta Kroniki Akaszy (w Kronikach Akaszy są zapisane wibracje każdej duszy. Zapis ten ciągle się zmienia, wraz z każdym przeżyciem i z każdym nowym doświadczeniem – informacje o danej duszy są aktualizowane). Robię to po to, by sprawdzić siebie, czy „dobrze widzę”, bo pracując non stop z energiami, czasem potrzebuję potwierdzenia prawdziwości przekazu. Wróżki też się szkolą i dokształcają, a przynajmniej powinny.
Wiola jest wspaniałą, ciepłą osobą, ma mnóstwo empatii i zrozumienia dla drugiego człowieka. I ma niezwykłego syna. To „dziecko światła”, choć na pierwszy rzut oka ktoś mógłby powiedzieć, że to tylko dzieciak z zespołem Downa. Pierwszy raz wprawił mnie w osłupienie podczas odczytywania Kroniki. Dodam tylko, że zwykle taki odczyt trwa znacznie ponad godzinę. My z Wiolą zaczęłyśmy o godz. 21.00, a skończyłyśmy o godzinie 0.45. I mimo że dziecko to zwykle śpi o tej porze, pojawiło się nagle i uznało, że musi mi zaśpiewać „Sto lat”.
Śpiewał całym swoim sercem. W szoku była też jego matka, gdyż taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy. A kiedy już odśpiewał, poszedł po prostu spać. I wtedy zaczęłyśmy rozmawiać. Wiola opowiedziała mi, że gdy ona pracuje z energiami ludzi, syn często przychodzi do niej i pyta, czy może zmówić dla nich modlitwę.
Zdumiewa fakt, że nie wiedząc nic o tych osobach, słowa modlitwy dostosowuje wprost do nich! Modli się własnymi słowami, lecz bardzo adekwatnie. Czasem te modlitwy są tak piękne, trafiające w punkt i tak przejmujące, że Wiolce łzy same lecą z oczu. Po tym incydencie opowiedziała mi swoją historię.
Kiedy syn się urodził, długo zastanawiali się z mężem, dlaczego akurat ich to spotkało? Pokochali go od pierwszego wejrzenia, lecz gdzieś w środku czuli smutek. Z czasem, gdy chłopiec zaczął rosnąć i mówić, rodzice zauważyli tę jego empatię i potrzebę modlitwy za innych.
Te modlitwy wychodzą od niego jak poezja o wymodlenie łaski. Ktoś teraz powie – cóż może tak chore dziecko? Ano jak widać może więcej niż niejeden zdrowy człowiek. Ma w sobie to „coś”, to światło, które potrafi zmienić rzeczywistość. To cenny dar. Niektórzy marzą choćby o części mocy sprawczej do modlitw, które wznoszą do Boga. Wiecie, gdzie tkwi sekret? On nie zastanawia się, czy to się sprawdzi, nie oszukuje siebie, nie kupczy czymś za coś. On po prostu ma to wyjątkowe pierwotne zaufanie. Zaufanie, którego nam, racjonalnie myślącym, brakuje.
Zapytacie Państwo zapewne, dlaczego czasem dostajemy coś innego niż to, o co prosimy. Wiecie, dlaczego? Bo to, o co prosimy, najwyraźniej nie jest nam przeznaczone, być może nawet nie przyniesie nam szczęścia. I kiedy patrzy się na takiego cudownego chłopca, w tym jego chorym ciele potrafiącym w modlitwie wypowiedzieć nasze potrzeby, których my sami nierzadko nie potrafimy określić, to można to nazwać jako cud.
Wracam do zaśpiewanego „Sto lat”. Nie miałam tego dnia urodzin, ani nie byłam przed nimi, ani po. Zrozumiałam to dopiero na drugi dzień. To, o co pytałam w Kronikach Akaszy, miało być punktem zwrotnym w moim życiu. Były to zatem w pewnym sensie moje urodziny. Dostałam „Sto lat” na nową drogę, którą obrałam.
Czasem trzeba przystanąć i zastanowić się. Trzeba z czegoś zrezygnować na rzecz czegoś nowego. To całkowicie inny wymiar życia, postrzegania wszystkiego dookoła. To też zmiana zasad, którymi się kierujemy i odpuszczenia lęku przed zmianą. Ja tak zrobiłam, a przy okazji poznałam najcudowniejszego solistę, jakiego tylko mogłam sobie wymarzyć.
Czas na duchowe przesłanie tygodnia – tym razem to: SKONCENTRUJCIE SIĘ NA SWOICH ATUTACH. Odnajdujmy w sobie nasze dobre strony. Idźmy za głosem naszego serca. Korzystajmy z naszych talentów. Bo to, co przynieśliśmy sobie na ten świat, to nasze walory do wykorzystania.
Ps. Zachęcam do zadawania pytań. Niedawno w gronie mieszkańców regionu tarnowskiego, którzy są także czytelnikami TEMI, usłyszałam, że lubicie Państwo czytać moje felietony, lecz niektórzy z Was boją się zadawania pytań – ze strachu przed przyszłością, przed tym, co na Waszej drodze życia zobaczę. Niepotrzebnie! Proszę pamiętać, że moją rolą jest pomagać, wskazywać drogę wyjścia, rozwiązania problemu. Nigdy nie zostawiam człowieka bez tego rodzaju wskazówki. Nawet, gdy widzę trudności, radzę, w jaki sposób z nich wybrnąć. A wyjście z każdej sytuacji jest zawsze.
Coś Cię trapi i nie wiesz co zrobić?
Chcesz znać odpowiedź na nurtujące Cię pytanie?
Napisz do Wróżki, korzystając z poniższego formularza.
Opisz krótko swój problem i zadaj jedno pytanie. Podaj imię oraz datę urodzenia (dane będą znane jedynie do wiadomości Adeli Tuszakowskiej) i poczekaj na odpowiedź.
Adela Tuszakowska odpowie na 3 pytania tygodniowo w formie maila zwrotnego.
![Utrudnienia w ruchu przy tarnowskim sądzie [ZDJĘCIA] Utrudnienia na ul. Dąbrowskiego](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Utrudnienia-ul.-Dabrowskiego-4-218x150.jpg)



![Dworek w Skrzyszowie po modernizacji [ZDJĘCIA] Dworek Skrzyszów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Dworek-w-Skrzyszowie-2026-3-218x150.jpg)


















