Z powodu pychy i chciwości zbieramy straszne żniwo

1

Dziś chcę Państwu przekazać, w jaki sposób wraca karma, którą sami sobie tworzymy, a z powodu pychy i chciwości zbieramy straszne żniwo. Czasem, gdy widzę taki rozkład kart, to aż mi się chce krzyczeć, żeby dana osoba się opamiętała. Nie jest jednak rolą wróżki, by nakazywać. My możemy jedynie ostrzegać i radzić. Nie zawsze się to udaje, bo ludzkie żądze są silniejsze. Ale i kara za to wysoka.

Ostatnio zadzwoniła do mnie z polecenia pewna kobieta z Niemiec. Wiedziałam tylko, że ma bardzo trudną sytuację, myśli samobójcze i milion innych głupich pomysłów. Dzwoni i zaczynamy rozmowę, opowiada mi, że za granicą założyła firmę, która na początku bardzo dobrze prosperowała i stać ją było na wszystko. Dziś wszystko straciła i do tego „powciągała” ludzi w leasing samochodu, trzeba za niego płacić kolosalne raty, na które jej nie stać. Zadaję więc pytanie, dlaczego go nie zwróci, nie pozbędzie się uciążliwych rat? Bo karty pokazują, że będzie to dobre rozwiązanie i uwolni człowieka od lęku oraz realnej groźby, że przyjdzie komornik i zabierze wszystko. Jej kontrargumentem jest to, że potrzebuje auto, żeby jeździć do miasta, na zakupy. A najważniejszym powodem jest to, że ludzie się dowiedzą, że znowu zbankrutowała.

Rozkładam karty. Okazuje się, że pani ta już kiedyś przez swój rozrzutny styl życia doprowadziła swoją firmę na skraj bankructwa. Zrobiła upadłość konsumencką, czyli miała czyste konto i mogła zacząć wszystko od nowa. Ale karty pokazują, że nie potrafiła zrezygnować z wystawnego życia, jakie prowadziła do tej pory. Najgorsze było to, że pożyczyła pieniądze od człowieka, u którego miał zlecenia jej syn i ten człowiek zagroził, że jeśli nie dostanie zwrotu gotówki, nie wypłaci jej synowi pieniędzy i sprawę zgłosi policji. Karty pokazały uwięzienie… Bo w Niemczech w przypadku upadłości podpisuje się odpowiednią klauzulę zabezpieczającą przed kolejnymi długami. W przypadku następnego zadłużenia grozi kara więzienia. Przerażająca perspektywa…

Przepowiednia wskazała, że z tym człowiekiem można się porozumieć, spłacać dług solidnie w ratach i sprawa rozejdzie się po kościach, lecz pani nie chciała tego robić. Mówiła, że nie będzie się upokarzać. Szukałam więc drugiego dna sprawy, bo nie dawała mi ona spokoju. Co zobaczyłam? Pani użyła perfidnie wszystkich swoich kobiecych wdzięków do zbałamucenia pana i zrobienia mu nadziei na coś więcej. Kiedy uzyskała swój cel, czyli pożyczkę, przestała się do niego odzywać. Zaczęłam jej tłumaczyć, że powinna schować dumę do kieszeni i pojechać na szczerą rozmowę.

Usłyszałam, że nie może tego zrobić, bo jest chora, było też wiele innych wymówek. Zobaczyłam, że klientka chce założyć firmę na syna, którą będzie zarządzać. Widząc jej szalony pomysł, zapytałam, czy bierze pod uwagę, iż może trafić do celi razem ze swoim synem? Oburzyła się i powiedziała, że wie, dlaczego z poprzednią firmą jej nie wyszło, lecz teraz będzie super, bo wie jak zarobić duże pieniądze. Niestety, karty nie miały dla niej szczęśliwego zakończenia.

Sprawdziłam karmę tej pani i okazało się, że w podobny sposób żyła przez kilka poprzednich wcieleń, a tym razem, jeśli się nie zmieni, przyjdzie dla niej nauczka. A pani się nie zmieniała… Uprzedziłam ją, że jeżeli do końca grudnia nie uporządkuje swoich spraw finansowych, to za półtora roku czeka ją więzienie. Syn też będzie miał kłopoty – grozi mu rozwód i powrót do Polski, bo tu, z polskimi prawnikami, będzie rozwiązywał powstały problem.

Dostałam informację, że mężczyzna, którego moja klientka wabiła wdziękami i nie oddała pieniędzy, zgłosił sprawę policji. Pani rozpaczliwie pyta, co ma teraz zrobić, a ja nie potrafię jej już pomóc. Ruszyła machina, przed którą ostrzegałam. Tak właśnie działa karma – dostajemy szansę, podpowiedzi, jak wyjść z opresji, zmienić się i to od nas zależy, czy ją wykorzystamy.

I jeszcze jedno ważne – mamy prawo popełniać błędy, ale naszym obowiązkiem jest te błędy naprawiać. Trzeba niejednokrotnie dumę schować do kieszeni. Być pokornym, bo tylko wtedy działa w karmie prawo łaski. A to jest coś, co jest nam dane, jak odpuszczenie grzechu u wierzących katolików.

Żyjmy mądrze. Nikt nie naje się 5 łyżkami, bo się zadławi, jedzmy jedną łyżką. Zastanówmy się, ile jest nam do życia potrzebne i co jest najważniejsze, uczmy nasze dzieci szacunku do tego, co mają. Uczmy ich odpowiedzialności, obowiązkowości i wdzięczności za rodzinę, rodziców, rodzeństwo, dziadków, znajomych i inne dalsze lub bliższe osoby. A wtedy nie będzie takich historii w ich życiu, jaką opisałam.

Kartą tygodnia jest tym razem – POMOCNI ANIOŁOWIE W LUDZKIEJ POSTACI.

Wszechświat radzi nam, aby rozejrzeć się dookoła za dobrymi aniołami w ludzkiej postaci, którzy są zawsze blisko nas. Gotowi wesprzeć i pomóc. Zaufajmy im i pozwólmy wesprzeć podczas trudów życia.

Macie Państwo do mnie jakieś pytania? Chcecie rady i podpowiedzi? Napiszcie do Redakcji, wypełnijcie stosowny formularz, a ja będę w kontakcie.

_________________________________________________________________

Coś Cię trapi i nie wiesz co zrobić?
Chcesz znać odpowiedź na nurtujące Cię pytanie?
Napisz do Wróżki, korzystając z poniższego formularza.

Opisz krótko swój problem i zadaj jedno pytanie. Podaj imię oraz datę urodzenia (dane będą znane jedynie do wiadomości Adeli Tuszakowskiej) i poczekaj na odpowiedź.
Adela Tuszakowska odpowie na 3 pytania tygodniowo w formie maila zwrotnego.

    Redakcja nie gromadzi żadnych danych osobowych przesłanych za pomocą formularza.

    Ustaw powiadomienia
    Powiadom o
    1 Komentarz
    NAJNOWSZE
    NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
    Opinie w treści
    Zobacz wszystkie komentarze