Ach ta piramida! (część 1)

0
piramida
REKLAMA

Na początku tego roku Instytut Żywności i Żywienia przedstawił nową, nieco ulepszoną Piramidę Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej. Jej główne założenia zostały omówione w naszym tygodniku 17 lutego. Niestety, mimo znowelizowania wprowadzenia pewnych zmian okazuje się, że piramida chyba dalej nie jest doskonała.
Autor poprzedniego artykułu zapewne tak nie sądzi, gdyż przedstawił nowe zasady żywienia w samych superlatywach, bez słowa krytyki, ale przyjrzyjmy się założeniom nowej piramidy jeszcze raz, jednakże dokładniej. Należy przyjąć warunek, że nowe zasady odżywiania są skierowane do osoby w zupełności zdrowej. To jest podstawowe założenie, gdyż w przeciwnym razie właściwie każda jednostka chorobowa rządzi się innymi prawami, jeśli chodzi o żywienie.

Aktywność fizyczna

Chyba nie trzeba przekonywać nikogo o wpływie aktywności fizycznej na nasze zdrowie, samopoczucie, kondycję psychiczną. W dzisiejszych czasach, gdzie komputer jest podstawowym narzędziem pracy, a samochód – lokomocji, wszelkiego rodzaju ruch jest pożądany, wręcz niezbędny. Czy to będzie rower, pływanie, jogging czy aerobik – nieistotne, wpływ na nasze zdrowie będzie podobny. Poprawa kondycji, odporności organizmu, lepsze samopoczucie, sprawniejszy układ krążenia, oddechowy itp. Zalet różnych form aktywności fizycznej można wymieniać wiele i chyba każdy się zgodzi, że ruch powinien być wkomponowany w schemat każdego dnia. Nie jest to nowość, twórcy Piramidy już wcześniej zadbali o wprowadzenie aktywności fizycznej jako niezbędnej do zachowania zdrowia prócz prawidłowych zasad żywienia.

REKLAMA (3)

Warzywa i owoce

Tutaj pojawia się nowość, gdyż dotychczas u stóp Piramidy leżały produkty zbożowe. W nowej Piramidzie podstawę stanowią warzywa i owoce. Nie bez przyczyny w tej kolejności – najpierw warzywa, a następnie owoce. Taka sytuacja spowodowana jest tym, że statystyczny Kowalski generalnie zjada bardzo mało warzyw, a stosunkowo więcej owoców. Pokutuje przekonanie, że powinno się zjadać pięć porcji warzyw i owoców dziennie. Więc zjadamy pięć porcji, ale głównie owoców, o warzywach zapominamy, dla niektórych nie są tak atrakcyjne smakowo jak owoce.
W nowej Piramidzie zmieniają się proporcje na korzyść warzyw – ¾ warzyw, a tylko ¼ owoców. To jest plus nowej Piramidy z uwagi na wzrastającą liczbę osób zmagających się z nadwagą i otyłością czy zespołem metabolicznym, gdzie nie bez znaczenia jest zwiększona konsumpcja fruktozy. Nie zapominajmy, że fruktoza z owoców stanowi najmniejszy problem. Niestety ten cukier prosty pojawia się właściwie w każdym produkcie w postaci syropu glukozowo-fruktozowego, kukurydzianego itp. Fruktoza napędza glikolizę, której jednym z końcowych produktów jest składnik będący z kolei substratem do syntezy kwasów tłuszczowych (w dużym uproszczeniu). Stąd problemy z nadmiarem tkanki tłuszczowej, otłuszczeniem wątroby, a w konsekwencji z chorobami natury metabolicznej. Tak, tak – tyjemy głównie od węglowodanów. Ale to już temat na inny artykuł. Idźmy dalej.

REKLAMA (2)

Kolejny poziom to produkty zbożowe – pełnoziarniste

Z akcentem na pełnoziarniste. Pełne kwasu fitynowego, nieprzyswajalnego błonnika i mega ilości węglowodanów. Plus to na pewno fakt, że nie są już podstawą naszego żywienia. I na tym plusy się kończą.
Należy pamiętać, że produkty zbożowe typu kasza, makarony, pieczywo, których bazą jest mąka pszenna, nie są dla nas zdrowe. Spożywając 4-5 razy posiłek z wyżej wymienionymi składnikami, nieustannie stymulujemy trzustkę do wydzielania insuliny. Z biegiem lat komórki trzustki mogą odmówić posłuszeństwa lub generować zbyt duże ilości hormonu, a tkanki naszego ciała ciągle bombardowane insuliną staną się na nią oporne. A to już krok od insulinooporności i cukrzycy. Produkty zbożowe oparte na mące pszennej nie mogą stanowić bazy naszego menu. Nawet te pełnoziarniste. Owszem, wyrzut insuliny może jest i mniejszy, ale przyswajalność składników odżywczych, minerałów automatycznie też się zmniejsza z uwagi na obecność fitynianów, które chelatują (wiążą) minerały (żelazo, magnez, wapń, cynk), a te stają się dla nas niedostępne biologicznie. Alternatywą są pseudozboża typu  komosa ryżowa, kasza gryczana niepalona czy kasza jaglana lub ryż, ale ilość i częstotliwość spożycia powinna być dobrana odpowiednio do danego planu dnia czy  aktywności fizycznej. Nie poruszam tematu glutenu, to już jest bardzo indywidualna kwestia, kto może go spożywać, a kto nie.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze