Pożegnanie Łukasza Fabiańskiego z reprezentacją. Piękne słowa Wojciecha Szczęsnego

0
Pożegnanie Łukasza Fabiańskiego z reprezentacją. Piękne słowa Wojciecha Szczęsnego
fot. Łukasz Piszczek/Facebook
REKLAMA

W sobotnim spotkaniu z San Marino (5:0) Łukasz Fabiański zakończył reprezentacyjną karierę. Bramkarza w pięknym stylu pożegnali jego koledzy z boiska.

W 57. minucie spotkania Łukasz Fabiański, rozgrywający swój 57. mecz w narodowych barwach, zszedł z boiska i pożegnał się reprezentacją Polski. Bramkarz West Hamu otrzymał szpaler, który utworzyli zarówno jego koledzy z drużyny, jak i zawodnicy San Marino.

Oprócz pięknego pożegnania na PGE Narodowym Fabiański otrzymał wiele podziękowań za pośrednictwem mediów społecznościowych.

„Łukaszu, długa ta nasza wspólna droga… raz ty, raz ja i tak na zmianę, ale dzisiaj dzień jest tylko twój. I choć twoja skromność nie pozwoli ci się do tego przyznać, to wiedz, że dla tej reprezentacji byłeś wyjątkowy, tak jak dla mnie wyjątkowa była rywalizacja z tobą. Dziękuję za każda wspólną chwilę i za bycie motywacją do ciężkiej pracy!” – napisał Wojciech Szczęsny, który przez wiele lat rywalizował z Fabiańskim zarówno w reprezentacji, jaki w londyńskim Arsenalu. „Jak co roku od 16 lat, 18 kwietnia czekam na wiadomość” – dodał (Fabiański i Szczęsny obchodzą urodziny właśnie tego dnia).

REKLAMA (2)

„Dzięki Łukasz za te wszystkie wspólne lata spędzone na boisku i wspaniałe występy dla Polski. 15 lat obecności w kadrze pokazuje jak wiele znaczyłeś dla tej drużyny” – przekazał Robert Lewandowski.

„Ten oto Pan obok mnie kończy dzisiaj piękną reprezentacyjną karierę. Moment, kiedy wyjmuje piłkę z okienka po strzale Rodrigueza (Polska – Szwajcaria na EURO 2016 – przyp. red.) mam cały czas przed oczami – jakby to było wczoraj. Fabian to był zaszczyt! Dzięki za wspólną grę i za to, że zawsze można było na Ciebie liczyć w polskiej bramce. Do zobaczenia!” – napisał Łukasz Piszczek.

Obecny na stadionie był również Jakub Błaszczykowski, który od lat przyjaźni się z Łukaszem Fabiańskim i Łukaszem Piszczkiem.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze