Reprezentacja Polski pokonała na wyjeździe Walię 1:0, dzięki czemu utrzymała się w Dywizji A Ligi Narodów, a zwycięskiego gola dla biało-czerwonych strzelił Karol Świderski. Napastnik po meczu nie ukrywał zadowolenia.
Reprezentacja Polski wygrała 1:0 z Walią i utrzymała się w Dywizji A Ligi Narodów. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w 57. minucie Karol Świderski. Zawodnik amerykańskiego Charlotte FC wykorzystał świetne dogranie Roberta Lewandowskiego i pokonał Wayne’a Hennesseya.
W rozmowie z TVP Sport Świderski podzielił się swoimi wrażeniami odnośnie meczu.
– Po to tu przyjechaliśmy, żeby zrealizować plan, jakim było utrzymanie w Dywizji A. Od poprzedniego meczu dużo się zmieniło i to fajnie wyglądało. Nawet to zaangażowanie w ostatnich minutach – to cieszy – stwierdził Świderski.
Karol Świderski w #tvpsport: po to tu przyjechaliśmy, żeby zrealizować plan, jakim było utrzymanie w Dywizji A. Od poprzedniego meczu dużo się zmieniło i to fajnie wyglądało. Nawet to zaangażowanie w ostatnich minutach – to cieszy #WALPOL #Kadra2022
— TVP SPORT (@sport_tvppl) September 25, 2022
– Ja się cieszę, że mogę spędzać minuty na boisku obok Roberta, bo to jest coś wyjątkowego dla mnie. Przyjeżdżając ze Stanów i grając troszeczkę w słabszej i innej lidze niż Robert, to fajne jest biegać obok niego. Cieszę się, że wykorzystałem dziś jego podanie i udało mi się strzelić bramkę – przekazał.
– Wiadomo, jak się gra z drużynami z Wysp. Wiedzieliśmy przed meczem, że to będzie ciężki mecz, że trzeba będzie zostawić dużo zdrowia i tak też było, zostawiliśmy sporo zdrowia na boisku i wygraliśmy – podsumował 25-latek.
Polska z dorobkiem 7 punktów kończy tegoroczną edycję Ligi Narodów na trzecim miejscu w grupie. Pierwsza pozycja przypadła reprezentacji Holandii, która awansowała do finałów rozgrywek.
























