Dzięki udanemu początkowi sezonu podopieczni trenera Ryszarda Tabora plasują się obecnie w czołówce pierwszoligowego zestawienia.
Tarnowianie rozpoczęli tegoroczny sezon od zwycięstw z Politechniką Anilaną Łódź i KSSPR‑em Końskie oraz jednobramkowej przegranej z AZS‑em AWF Biała Podlaska. Z kolei w ramach ubiegłotygodniowej 4. serii spotkań podejmowali przed własną publicznością Olimpię Piekary Śląskie, która bezpośrednio wyprzedzała ich w tabeli, ale miała identyczny dorobek punktowy. W minioną sobotę podopieczni trenera Tabora zmierzyli się więc we własnej hali z wymagającym przeciwnikiem, który choćby w poprzednich rozgrywkach wygrał z nimi obydwa spotkania i uplasował się wówczas w czubie stawki.
Początek sobotniego spotkania w hali PWSZ faktycznie wskazywał, że może powtórzyć się zwycięstwo Olimpii z ubiegłego sezonu. Tarnowianie wprawdzie jako pierwsi zdobyli bramkę, ale po niej goście zaliczyli serię aż ośmiu trafień z rzędu. Kibice obserwowali więc przestój w grze gospodarzy i skuteczność rywala z Piekar Śląskich, która sprawiła, że w 11. minucie było już 8:1. Odtąd jednak tarnowianie wzięli się do pracy, uszczelnili defensywę, częściej trafiali do bramki rywala i wraz z upływem czasu zaczęli systematycznie zmniejszać stratę. W efekcie jakościowej poprawy gry tuż przed przerwą ekipa SPR‑u PWSZ zdołała doprowadzić do wyrównania i po pierwszej połowie na tablicy świetlnej w tarnowskiej hali widniał rezultat 16:16.
Na początku drugiej połowy szczypiorniści SPR‑u PWSZ ponownie jako pierwsi trafili do bramki rywala, ale tym razem nie popełnili już błędu z pierwszej części gry i nie pozwoli Olimpii na seryjne trafianie. Przeciwnie – to gospodarze budowali swoją przewagę, dzięki czemu w 40. minucie prowadzili różnicą pięciu trafień. W sobotnim meczu sytuacja zmieniała się jednak jak w kalejdoskopie i w 50. minucie drużyna z Piekar Śląskich zniwelowała stratę do jednej bramki. Tarnowianie nie pozwolili im jednak na więcej, odzyskali część przewagi, a dzięki lepszej grze w decydujących minutach zwyciężyli ostatecznie 33:31. Wygrana w tak emocjonujących okolicznościach smakowała wyjątkowo.
Tarnowianie mają obecnie w swoim dorobku trzy zwycięstwa i przegraną, podobnie jak sześć innych zespołów z czołówki zestawienia. Bilans sprawia jednak, że to podopieczni Ryszarda Tabora plasują się aktualnie na 3. miejscu w tabeli grupy „B” I ligi.
W najbliższą sobotę rozegrana zostanie 5. seria spotkań na zapleczu najwyższej klasy. Tarnowianie wówczas na wyjeździe zmierzą się z MSPR‑em Siódemką Miedź Legnica, która zajmuje 9. miejsce w zestawieniu. W poprzednim sezonie podczas meczu obydwu ekip w Legnicy gospodarze wygrali 28:26 (na parkiecie w Tarnowie triumfował SPR PWSZ).
Z piekła do nieba
REKLAMA
REKLAMA
























