Iga Świątek awansowała do finału turnieju wielkoszlemowego US Open. Z Polką w półfinale nie poradziła sobie Aryna Sabalenka z Białorusi.
Dla naszej reprezentantki jest to trzeci w karierze finał turnieju wielkoszlemowego. Dotychczas grała dwukrotnie w finale Rolanda Garrosa – wygrała dwukrotnie (w 2020 i 2022 roku).
Droga Polki do finału:
- runda: Świątek – Paolini (ITA) 6:3, 6:0
- runda: Świątek – Stephens (USA) 6:3, 6:2
- runda: Świątek – Davis (USA) 6:3, 6:4
- runda: Świątek – Niemeier (GER) 2:6, 6:4, 6:0
ćwierćfinał: Świątek – Pegula (USA) 6:3, 7:6(4)
półfinał: Świątek – Sabalenka 3:6, 6:1, 6:4
Jak wyglądał półfinał?
Półfinałowe starcie nie rozpoczęło się więc dla Świątek najlepiej. Liderka światowego rankingu została przełamaną w gemie trzecim, ale zdołała odpowiedzieć przełamaniem powrotnym na 2:2, lecz Sabalenka znów przełamała na 3:2 w gemie piątym oraz na zakończenie partii – w gemie dziewiątym.
Świątek miała problemy z drugim serwisem. Zdobyła zaledwie 2 pkt, co stanowi 17 procent. Sabalenka zdecydowanie częściej punktowała po returnie.
Drugi set rozpoczął się kapitalnie, bo od przełamania na korzyść Polki. Kolejne przełamanie nastąpiło w gemie piątym oraz siódmym, co finalnie dało zwycięstwo na 6:1. Tym razem punktów po drugim serwisie Polka nie za bardzo miała okazję zdobywać. Po serwisie zdobyła jednak aż 78 procent punktów, więc była to wysoka skuteczność. Sabelnka popełniła ponad dwa razy więcej błędów niewymuszonych oraz znacznie słabiej grała z returnu.
O wszystkim decydowała trzecia partia. Był to swego rodzaju roller coaster, bo Sabalenka prowadziła nawet 4:2. Gema rozpoczęła przełamaniem i obronieniem własnego podania na 2:0. Świątek zdołała przełamać na 2:2, ale później kolejne dwa gemy padały łupem jej rywalki. Ta jednak od stanu 4:2 się zatrzymała. Świątek wygrała wszystko do końca, a w całej partii triumfowała 6:4.
Tym razem obie zawodniczki zdobyły podobną ilość punktów po serwisie, ale Świątek była nieco lepsza z returnów. Błędów niewymuszonych również nieco więcej popełniła Sabalenka.
W finale Polka zmierzy się z Tunezyjką Ons Jabeur.
























