Płynna jazda ślizgiem

0
szkolka zuzlowa
szkolka-zuzlowa
REKLAMA

Treningi odbywają się raz w tygodniu w sezonie letnim na specjalnym mini‑torze, a w zimie w hali sportowej. Młodzi zawodnicy jeżdżą na przystosowanych do mini‑żużla motorach, które przygotował trener, a zarazem inicjator powstania szkółki, Mirosław Cierniak, we współpracy z tarnowskim trnerem Sławomirem Troniną.
– Uczymy się jeździć od zeszłego sezonu, razem z moim kolegą próbuję już swoich sił na dużym torze. Jest to dla mnie niezwykłe przeżycie, ciągle dzieje się coś nowego, bardzo się z tego cieszę – mówił z zapałem 14‑letni Piotr Pióro.
Młodzi adepci żużla zdają sobie sprawę, jak niebezpieczny jest sport, który dla siebie wybrali. Mają świadomość, że narażeni są na kontuzje i urazy, ale to ich nie odstrasza.
– Zdarzają się kontuzje, na razie lżejsze, ale bardzo lubię ten sport, nie zrażam się i chcę dalej go uprawiać. Wzorem do naśladowania jest dla mnie mój trener – dodaje Piotrek.
Nad szkoleniem młodych zawodników czuwa trener Mirosław Cierniak, były zawodowy żużlowiec, który przekonuje, że właśnie po to są też treningi, aby młodzi zawodnicy nauczyli się tego, jak kontrolować swoje ciało i dzięki temu w przyszłości wiedzieli, jak upaść na tor, aby nie zrobić sobie krzywdy.
– Treningi to nie tylko jazda na motocyklu. Chłopcy całą zimę trenują w hali, ćwiczą odwagę, uczą się tego, jak zrobić pad przez lewy i prawy bark, przewroty, przeskoki, przygotowują się kondycyjnie. Ale najważniejsze jest to, żeby wiedzieli, jak ułożyć swoje ciało w czasie jazdy. Na treningach uczymy się też obsługi motocykla, chłopcy poznają tajniki tej dyscypliny. Wiele ćwiczą po to, by w sytuacji, kiedy przejdą na duży tor, potrafili zachować się przy większym motocyklu i przy dużej prędkości. Musi to być bezpieczne – tłumaczy Mirosław Cierniak.
Na to, aby zostać zawodowym żużlowcem, wpływa wiele czynników. Wiążą się z tym różne wyrzeczenia, nie wiadomo jeszcze, czy chłopcy mają wystarczające do tego predyspozycje. Trener zdaje sobie sprawę z tego, że nawet jeśli w przyszłości jego podopieczni nie zostaną gwiazdami czarnego sportu, to wiedza i umiejętności, które zdobywają na treningach, przydadzą się im w późniejszym życiu.
– Po pierwsze, nauczą się bezpiecznej jazdy na motocyklu, dzięki temu będą świadomymi uczestnikami ruchu drogowego. Zdobędą wiedzę na temat tego, jak zbudowany jest motor, więc w przyszłości mogą też wybrać zawód mechanika. Chłopcy pracują w grupie, mają kontakt z rówieśnikami, to ułatwi im kontakty interpersonalne. Poza tym, uczą się hartu ducha, sumienności i odpowiedzialności – przekonuje trener.
Podstawą do uczestnictwa w treningach są dobre oceny w szkole. Jeśli któryś z chłopców zanadto opuści się w nauce, zostaje odsunięty od treningów.
– Nauka jest dla nas na pierwszym miejscu. Duże znaczenie ma nauka języków obcych. W zawodzie profesjonalnego żużlowca znajomość języka angielskiego to podstawa. Muszę pochwalić chłopców, bo kilku z nich miało w tym roku świadectwo z paskiem – oznajmia zadowolony Mirosław Cierniak.
Zdaniem trenera, szkółka mini‑żużla daje idealne podstawy do tego, aby w przyszłości płynnie przejść na jazdę na dużym torze. On sam, jak też inni znani sportowcy, zaczynał właśnie w ten sposób swoją przygodę z żużlem. Taka nauka procentuje i przekłada się na dobrą jazdę już na profesjonalnym owalu. Nie od dziś wiadomo, że im wcześniej zacznie się treningi, tym lepiej.
Warto wspomnieć, że uczniowie żużlowej szkółki już startują w zawodach.
– Chłopcy mają już na swoim koncie pierwsze sukcesy. Muszę ich pochwalić, bo pracują bardzo sumiennie. Jest to też dla nich rodzaj zabawy. Niedługo kilku będzie zdawać licencję mini‑żużlowca – informuje szkoleniowiec młodych „Jaskółek”.
Szkółkowiczów spotkało też ostatnio duże wyróżnienie. W czasie półfinałowego meczu pomiędzy Unią a Falubazem zaprezentowali się przed 13‑tysięczną publicznością na stadionie w Mościcach oraz przed telewidzami. Chłopcy przejechali na swoich motocyklach wokół toru tuż przed prezentacją zawodników i w jej trakcie. Jeszcze wcześniej przed stadionem prezentowali swoje motocykle i wyposażenie.
Przyglądając się terningowi, od razu wiadomo, iż są zdyscyplinowani i bardzo dobrze dogadują się ze swoim nauczycielem. Na pytanie trenera: – Chłopaki, co jest najważniejsze dla żużlowca? Odpowiadają chórem: – Płynna jazda ślizgiem!

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze