Słodki rewanż z nawiązką

0
zuzel Unia Tarnow Falubaz Zielona Gora
zuzel1323-Unia-Tarnow-Falubaz-Zielona-Gora
REKLAMA

Oczywiście trzeba wziąć poprawkę na fakt, że Falubaz przyjechał do Tarnowa bez jednego ze swoich liderów Andreasa Jonssona, że defekty na punktowanych miejscach mieli Piotr Protasiewicz i Jarosław Hampel, w niczym to jednak nie umniejsza sukcesu gospodarzy, u których Patrick Hougaard okazał się znacznie lepszym zastępcą Leona Madsena niż u rywala Mikkel B.Jensen wspomnianego Jonssona.
Tenże Hougaard był bohaterem pierwszej atrakcyjnej akcji w meczu. W inauguracyjnym biegu jechał na końcu stawki, ale ładnym atakiem na trasie wyprzedził Jensena. Wyścig wygrał natomiast niepokonany tego dnia Maciej Janowski. Za moment było jeszcze piękniej, kiedy to tarnowscy juniorzy podwójnie wygrali z parą Patryk Dudek – Kamil Adamczewski. Szczególnie cieszyło pokonanie Dudka, uważanego przez wielu za najlepszego polskiego juniora. Jeszcze raz potwierdziło się, że Patryk tarnowskiego toru nie lubi i to z wzajemnością. Trzeci wyścig wygrali jednak podwójnie goście, a to za sprawą najlepszego w teamie trenera Rafała Dobruckiego zawodnika – Piotra Protasiewicza, i Krzysztofa Jabłońskiego. Para ta wygrała jeszcze bieg VI, tym razem jednak 4:2, i na tym radości ekipy z Ziemi Lubuskiej tego dnia się skończyły. Gospodarze nie pozwalali im bowiem na wiele. Kiedy w IV wyścigu coraz lepszy Kacper Gomólski wraz z Januszem Kołodziejem zostawili za plecami Jarosława Hampela, oznaczało to, że Unia ten mecz może wygrać bardzo pewnie. Kapitalny był bieg VII. Maciej Janowski pokazał w nim, na czym polega rzadka niestety na dzisiejszych torach jazda parą. Wyraźnie czekał na Patricka Hougaarda i wspólnie skutecznie blokowali pragnącego przebić się na czoło Hampela. Z powodzeniem!
W tym momencie Unia prowadziła już dosyć wysoko 27:15. Trener Rafał Dobrucki, widząc co się święci, zaczął stosować roszady taktyczne, w sumie wprowadził w tym meczu aż cztery taktyczne rezerwy. Aż trzykrotnie w środkowej fazie spotkania na torze zaprezentowała się teoretycznie bardzo silna para: Hampel‑Dudek i trzykrotnie przegrała swoje wyścigi!. Po jednym z nich (X) tarnowianie objęli prowadzenie 39:21, tym samym odrabiając wszystkie straty z meczu w Zielonej Górze. W tym wypadku dopomógł fart, bo jadący na drugiej pozycji Jarosław Hampel miał defekt motocykla i zjechał z toru. Rozpędzonych „Jaskółek” nie udało się już gościom zatrzymać. Podopieczni Marka Cieślaka byli tego dnia zdecydowanie lepsi. O zdobyciu bonusa ostatecznie rozstrzygnął wyścig XIV. Po dobrym starcie Artem Łaguta i Martin Vaculik nie pozostawili złudzeń Dudkowi i Jensenowi. W tym momencie było 55:29 i wszystko stało się jasne. Wygrana Macieja Janowskiego w ostatnim biegu dnia była tylko przyjemnym zwieńczeniem tego zaskakującego meczu. Trzy punkty pozostały w Tarnowie! Gospodarze pokazali się tego dnia z naprawdę dobrej strony jako wyrównany zespół, w którym naprawdę nie było słabego punktu.

 

REKLAMA (3)

Unia Tarnów – Falubaz Zielona Góra 58:32
Unia: Maciej Janowski 14+1 (3,2,3,3,3), Patrick Hougaard 6 (1,3,1,1), Artem Łaguta 9+1 (1,2,1,2,3), Martin Vaculik 9+1 (0,3,3,1,2), Janusz Kołodziej 11 (3,2,3,3,0), Mateusz Borowicz 3+1 (2,0,1), Kacper Gomólski 6+1 (3,2,1).
NCD: Janusz Kołodziej 6968 w wyścigu IV. Sędziował Artur Kuśmierz. Widzów 8 tysięcy.

REKLAMA (2)

Po meczu powiedzieli:
Rafał Dobrucki (trener Falubazu): – To sportowa katastrofa, naprawdę gorzej być nie mogło i nie usprawiedliwia nas brak w składzie Andresa Jonssona. U nas na swoim poziomie pojechał jedynie Piotr Protasiewicz. Cóż, mogę tylko pogratulować gospodarzom wygranej. Czuję się fatalnie.
Artem Łaguta (Unia Tarnów): – Cel był taki, aby wygrać ten mecz i zdobyć dwa punkty. Dopiero po serii wygranych wyścigów zdaliśmy sobie sprawę, że stać nas na wygraną z bonusem. I udało się. Nie pojechałem tak dobrze jak we wcześniejszych spotkaniach, ale dziś byliśmy prawdziwą drużyną.
Maciej Janowski (Unia Tarnów):  ‑Bardzo się cieszę z takiej wygranej i ze swojej postawy. Falubaz to mocny rywal, więc komplet punktów z taką drużyną jest wiele wart. Wierzyliśmy w wygraną, ale nie tak wysoką. W kolejnych meczach trzeba utrzymać taką dyspozycję i jak najwyżej wygrywać.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze