W Toruniu się nie udało

0
zuzel
zuzel1420
REKLAMA

Niedzielny mecz rozpoczął od wysokiego „C” Martin Vaculik, nie dając szans parze Holder‑ Kułakow. Ten drugi zastępował kontuzjowanego Darcy Warda. Już jednak po biegu młodzieżowców miejscowi objęli prowadzenie 8:4, bo ich para wygrała podwójnie. Bardzo ciekawy był wyścig III. Prowadził pewnie Greg Hancock przed parą gospodarzy Sajfutdinov‑Miedziński. Ten drugi popełnił jednak błąd na dystansie, wykorzystał to Artem Łaguta i tym samym tarnowianie wygrali swój pierwszy drużynowy bieg na Moto Arenie. Pierwszą serię startów zakończyła pewna wygrana Janusza Kołodzieja.
Kolejne interesujące rzeczy działy się w wyścigu VI. Ze startu kapitalnie wyjechał po raz kolejny Greg Hancock, z tyłu trwała ciekawa walka tercetu Fajfer‑Łaguta‑Gollob. I w takiej kolejności dojechali do linii mety, chociaż początkowo goście jechali na 5:1, a w połowie dystansu wydawało się, że jeżdżący w plastronie z jaskółką Rosjanin spadnie na czwarte miejsce. Po tej wygranej na tablicy wyników widniał rezultat 18:18, za moment jednak, w wyścigu kończącym drugą serię gości spotkał zimny prysznic, bo po przegranym starcie para Gomólski‑Kołodziej uległa wyraźnie parze Kułakow‑ Holder.
IX bieg to trzecie kolejne zwycięstwo Martina Vaculika, który po starcie z czwartego pola kapitalnie po zewnętrznej przemknął obok pary Przedpełski‑Gollob. Niestety, trzecie zero w tym biegu zaliczył Krzysztof Buczkowski, Unibax utrzymał więc czteropunktowe prowadzenie. Ciekawie zapowiadał się bieg X, w którym spotkały się najlepsze do tej pory pary. Emocji nie było jednak wiele, bo po świetnym starcie tarnowianie objęli prowadzenie. Na linii mety pierwsi byli w kolejności Artem Łaguta i Greg Hancock i znowu mieliśmy remis 27:27. A tę serię startów zakończył ładny pojedynek Janusza Kołodzieja, który po dynamicznym biegu rozdzielił Adriana Miedzińskiego i Emila Sajfutdinova.
W XI biegu trener Cieślak dokonał zmiany, za Krzysztofa Buczkowskiego, pojechał Kacper Gomólski i był drugi, ale tym razem zawiódł Artem Łaguta i przewaga Unibaksu wzrosła ponownie do czterech punktów i było 35:31. Gomólski na trasie wyprzedził Fajfera. Wspomniani juniorzy stoczyli kapitalny bój o jeden punkt w biegu XII, zakończony ponowną wygraną tarnowianina. A wygrał tradycyjnie‑Vaculik!
Słowak okazał się bardzo zapracowany, bo po podwójnej porażce z parą Sajfutdinov‑Holder Hancocka i Kołodzieja w wyścigu XIII goście po raz pierwszy w tym meczu przegrywali różnicą 6 punktów i można było zastosować rezerwę taktyczną. Nawet podwójną – w XIV i XV biegu pojechali Vaculik z Hancockiem! Ale kwestia wygranej w meczu rozstrzygnęła się już w XIV biegu, w którym wygrał Tomasz Gollob.
W Unii tym razem bardzo słabo pojechał Krzysztof Buczkowski, a bardzo nierówno Janusz Kołodziej i Artem Łaguta. Stąd porażka, ale dająca podstawy do optymizmu na punkt bonusowy w rewanżu. Pomimo przegranej tarnowianie pozostali liderem tabeli ekstraligi. W kolejnym ligowym spotkaniu zmierzą się na własnym torze z drużyną Włókniarza Częstochowa. Do pojedynku dojdzie 25 maja.

Unibax Toruń ‑ Grupa Azoty Unia Tarnów 48:42

Grupa Azoty Unia Tarnów: Martin Vaculik 13 (3,3,3,3,1,0), Krzysztof Buczkowski 0 (0,0,0,‑), Artem Łaguta 5 (1,1,3,0), Greg Hancock – 13+2 (3,3,2,1,1,3), Janusz Kołodziej 5 (3,0,2,0), Kacper Gomólski – 5 (1,1,2,1), Ernest Koza 0 (0,w, u).
NCD: Greg Hancock 58,78 w wyścigu III. Sędziował Wojciech Grodzki z Opola. Widzów 12 tysięcy.

REKLAMA (2)

Po meczu powiedzieli:

REKLAMA (3)

Martin Vaculik (Grupa Azoty Tarnów): Indywidualnie jestem zadowolony, szkoda mi tylko ostatniego wyścigu, w którym popełniłem błąd. Gratuluję zwycięstwa gospodarzom, muszę cały czas pracować nad sobą

Marek Cieślak (trener Grupy Azotów Tarnów): Robiliśmy wszystko, aby wygrać, dziś się nie udało, trudno. Zabrakło na pewno punktów niektórych zawodników. Ale wynik nie był zły, możemy poważnie myśleć o bonusie w meczu rewanżowym.

Jan Ząbik (trenerUnibaksu): Brak Warda stanowi dla nas problem, ale dziś moja drużyna stanęła na wysokości zadania i zdobyła bardzo ważne punkty. W drugiej części meczu lepiej startowaliśmy i to było bardzo ważne. Chcemy nadal wygrywać, ale czy tak będzie, czas pokaże.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze