Bo pies musi mieć styl…

0
Joanna Kurek w psim salonie
Joanna Kurek w psim salonie piękości Alaska
REKLAMA

Mimo iż zawód groomera w naszym kraju dopiero raczkuje, to osób chcących poświęcić swoje życie pielęgnacji psów nie brakuje. W Tarnowie działa kilka psich salonów piękności, do których możemy wybrać się ze swoim pupilem, aby oddać go w ręce specjalistów, którzy postarają się o nadanie mu perfekcyjnego wyglądu.
Joanna Kurek, która prowadzi psi salon „Alaska”, mówi, że tarnowianie w końcu zaczynają coraz bardziej dbać o swoje czworonogi.
– Mycie psów to trudne zajęcie, zwłaszcza jeżeli przyjdzie nam to zrobić samemu w domu, więc coraz częściej zleca się to specjalistom. Podczas zabiegów, które mogą potrwać nawet kilka godzin, pies poddawany jest m.in. kąpieli, czesaniu i strzyżeniu wraz z podstawowymi zabiegami higienicznymi dotyczącymi oczu, uszu i łap.
Kąpiel czworonoga to standard w tego typu salonach. Używa się przy niej preparatów i kosmetyków przeznaczonych specjalnie dla zwierząt. Często zdarza się, że podczas wizyty nie obędzie się bez trymowania, czyli zabiegu polegającego na usuwaniu martwej sierści psa, dzięki czemu można poprawić jej kolor i jakość, a także zapobiec jej gubieniu. Do tego mycie zębów, obcinanie pazurów, czyszczenie uszu, usuwanie insektów…
Chcąc zostać zawodowym groomerem, warto postarać się o ukończenie specjalistycznych kursów, które organizowane są głównie przez największe w Polsce salony pielęgnacji zwierząt. Trwają do miesiąca, trzeba nastawić się na spory wydatek, bo cena tego typu szkoleń może wynieść nawet 3,5 tys. zł.
– Najważniejsze jest, aby kochać zwierzęta. Bez tego jesteśmy przegrani już na starcie. Dodatkowo musimy posiadać zdolności manualne i poczucie estetyki. Ważną rolę odgrywa również cierpliwość – mówi Barbara Leśniak z tarnowskiego salonu psiej urody „Sonia”. – Brak opanowania może źle wpływać na nastrój czworonoga, przez co może stać się agresywny i nieskory do współpracy. Delikatne pogryzienia są na porządku dziennym. Niektóre salony współpracują z weterynarzami, którzy w takich przypadkach mogą podać zwierzakowi leki uspokajające. Z doświadczenia wiem, że osoby będące psimi fryzjerami spokojnie poradziłyby sobie w pracy zwykłego fryzjera, natomiast w odwrotnej sytuacji fryzjerka być może potrafiłaby uczesać psa, jednak nie zawsze umiałaby nad nim zapanować.
– Strzyżenie psa to wydatek od 50 do 150 zł, za kąpiel zapłacimy od 20 do 150 zł. Trymowanie to koszt 80‑180 zł, a wyczesywanie to wydatek rzędu 40 zł za godzinę. Na końcową cenę ma wpływ przede wszystkim wielkość i rasa psa, kondycja jego szaty, czas trwania zabiegu i rodzaj kosmetyków, jakie zostaną zastosowane, a proszę mi wierzyć, że jakości niektórych z nich pozazdrościłaby niejedna kobieta – śmieje się Krzysztof Kozłowski z salonu pielęgnacji psów „Adoxa”, który na tarnowskim podwórku funkcjonuje już od 20 lat. Psi stylista dodaje, że najczęściej w salonach piękności dla psów pojawiają się rasy, które takich zabiegów potrzebują najbardziej. – Najczęściej zajmujemy się yorkami, maltańczykami, cocker spanielami czy shih tzu. Wymagają one regularnego mycia i strzyżenia. Zdarza się również, że pojawiają się inne rasy. Większość właścicieli czworonogów traktuje je jako swoje wizytówki, w niektórych sytuacjach wręcz… zastępują im dzieci.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze