Czytelnicy interweniują. „Burkowa” kiełbasa

0
burkowa kielbasa
burkowa-kielbasa
REKLAMA

Nasi Czytelnicy pytali o sposoby kontroli tego typu handlu, przepisy i tryb sprawdzania badań zdrowotnych sprzedawców, a także – generalnie – czy tego typu handel jest legalny i jakim kontrolom podlega.– Na stołach może handlować każdy, kto opłaci opłatę targowiskową, czyli lokalny podatek od działalności handlowej – wyjaśnia Jacek Chrobak, dyrektor Targowisk Miejskich w Tarnowie. – Jeżeli ktoś handluje kiełbasą, nabiałem czy tego typu produktami, podlega kontroli przez służby sanitarne – takie kontrole odbywają się co jakiś czas i kto nie ma odpowiednich badań czy zaświadczeń, zostaje ukarany mandatem. My sami mamy bardzo ograniczone uprawnienia do kontroli – np. nie możemy nawet wylegitymować handlującego. W przypadkach, gdyby na targowisku pokazał się towar naruszający prawo – np. broń, artykuły pirotechniczne, papierosy lub alkohol bez znaków akcyzy – wzywamy policję lub straż graniczną. Handel nabiałem czy innymi wytworzonymi we własnym gospodarstwie artykułami spożywczymi jest legalny. Klient, który ma wątpliwości, czy oferowany towar jest sprzedawany w zgodzie z przepisami – np. czy kiełbasa jest z przebadanego mięsa – może zawsze zgłosić to do sanepidu lub do nas, bo sanepid także powiadamiamy w razie potrzeby.
Danuta Litwin‑Żywiec, zastępca dyrektora Powiatowej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Tarnowie, podkreśla, że decyzja „kupić‑nie kupić” w ostatecznym rachunku należy do klienta.
– Jajka od kur własnego chowu – jeśli hodowla liczy mniej niż 50 sztuk – może, podobnie jak warzywa z własnej grządki, sprzedawać każdy. Oczywiście każda produkcja zwierzęca – w tym i jaj – powinna być zarejestrowana w służbach weterynaryjnych. Sprzedawcy wędlin powinni mieć co najmniej zarejestrowane gospodarstwo – wówczas służby weterynaryjne sprawdzają, czy produkcja odbywa się we właściwych warunkach higienicznych. Służby weterynaryjne kontrolują producenta, natomiast obrót, czyli sprzedaż, należy już do nas. Jednak możliwości kontrolowania przez nas osób fizycznych, handlujących na placach targowych, są bardzo ograniczone. Z reguły prowadzimy takie kontrole z udziałem policji, bo sami nie mamy nawet uprawnień do wylegitymowania takiej osoby. Kupujący ma wybór – albo kupuje w sklepie, gdzie oferowane produkty objęte są stałym nadzorem, albo kupuje na stołach targowiskowych. Na targowiskach również prowadzimy kontrole, ale są one okazjonalne.Interweniujący u nas Czytelnicy nie bez racji z kolei wskazują, że klienci mają jeszcze mniejsze niż służby kontrolujące możliwości sprawdzenia jakości i sposobu produkcji towaru.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze