Ludzie przyzwyczają się nie tylko do nowego parkingu, ale i do niskich cen.Istnieje obawa, że oddany pod koniec 2015 roku do użytku parking przy ul. Droga do Huty nie był właściwym dla Tarnowa projektem. Już gdy kończono jego budowę, były opinie, że jest on za duży jak na tarnowskie realia i w przyszłości będzie drogi w utrzymaniu.Wybrany został projekt, który dotyczy obiektu przeznaczonego na 340 pojazdów. Po jego oddaniu przez dłuższy czas świecił on pustkami. Miasto, które stało się gospodarzem parkingu, pocieszało się wówczas, że wielu właścicieli samochodów jeszcze nie ma w pamięci nowych miejsc postojowych, a poza tym na niską frekwencję ma wpływ niekończący się remont magistrali kolejowej Rzeszów – Kraków i ograniczenie ruchu pociągów. Początkowo, gdy za pozostawienie samochodu na dobę trzeba było zapłacić 5 zł, park&ride wykorzystywany był w 10‑15 procentach.
Coś jednak trzeba było zrobić, bo chodzi o obiekt wybudowany za ok. 17 mln zł, do którego fundusze unijne dołożyły 11,5 mln. Uchwałą radnych miejskich zadecydowano najpierw, że przez 20 miesięcy parking przy dworcu będzie darmowy, a później ustalono opłatę w wysokości 1 zł za dobę. Tak jest do dzisiaj.
Magia 80 procent
– Nie słychać głosów, które mogłyby świadczyć o tym, że te opłaty w najbliższym czasie zostałyby zmienione. Ze strony miasta i radnych nie dostrzega się takiego zamiaru. Do obecności parkingu kierowcy muszą się przyzwyczaić, to wymaga czasu – mówi Jacek Chrobak, dyrektor spółki Targowiska Miejskie, która zarządza parkingiem.
Dyrektor chwali rosnące zainteresowanie obiektem ze strony właścicieli samochodów. Mówi, że zdarzają się takie dni, w których parking przyjmuje po 250‑260 pojazdów.
W dniu, w którym rozmawialiśmy, odwiedziliśmy obiekt przy ul. Droga do Huty. Była to środa, godziny południowe, gdy wszyscy chętni odjeżdżający z tego miejsca pociągami lub miejską komunikacją do pracy bądź szkoły wciąż trzymali tu własne cztery kółka. Na tablicy wyświetlała się informacja o 129 wolnych miejscach, czyli na parkingu znajdowało się w tym czasie 211 pojazdów.
Obiekt, do którego dołożyła się Unia Europejska, objęty jest określonym wymogiem – do 2020 roku powinien być wykorzystany co najmniej w 80 procentach. Inwestycja przez swoją użyteczność musi wykazać, że była uzasadniona. Osiemdziesiąt procent zapełnienia parkingu to ponad 270 samochodów i motocykli.
W porównaniu z poprzednimi latami jest postęp spowodowany głównie uruchomieniem licznych połączeń kolejowych między Tarnowem i Krakowem, ale nadal nie zapewnia on obiektowi samowystarczalności finansowej. Miasto od początku do niego dokłada. Z naszych informacji wynika, że może być to 90‑100 tys. zł rocznie.
Parking bez dworca
Można byłoby zwiększyć opłaty, ale byłaby to operacja ryzykowna. Wprawdzie, jak widać po statystykach, liczba kierowców korzystających z parkingu przy dworcu wzrosła, ale większość z nich zapewne przyzwyczaiła się już, że za dobę postoju płaci tylko złotówkę.
Spółka Targowiska Miejskie uważa, że park&ride czeka dobra przyszłość.
– Ruch na kolei będzie rósł, zwłaszcza gdy za jakiś czas odcinek autostrady A4 między Rzeszowem, Tarnowem i Krakowem będzie płatny. Wtedy więcej samochodów pozostanie na parkingu. Kto wie, może w przyszłości parking ten będzie ogólnodostępny, a nie tak jak teraz, zgodnie z formalnym wymogiem, wyłącznie dla tych, którzy po pozostawieniu samochodów korzystają z komunikacji zbiorowej. Z niecierpliwością też oczekujemy zakończenia remontu wiaduktu kolejowego nad ul. Krakowską, który obecnie zdecydowanie utrudnia dojazd do parkingu.Umiarkowana popularność obiektu przy Drodze do Huty nie zniechęciła władz samorządowych Tarnowa do budowy… kolejnego, tym razem w Mościcach. W planach jest jednopoziomowy parking przesiadkowy na 188 miejsc, którego koszt budowy określany jest na prawie 5 mln zł; Unia Europejska ma dopłacić ok. 2 mln.Pomysł ten wywołuje wątpliwości, tym bardziej że w Mościcach będziemy mieli być może nowoczesny parking przy dworcu, ale nadal nie będzie dworca – nie będzie tu poczekalni czy kasy biletowej; budynek PKP, który jest, pozostaje nieczynny i kolej od lat próbuje go sprzedać, a miasto próbuje przejąć za darmo. Ale te dwie sprawy – dworca i park&ride – są od siebie niezależne, choć sytuacja wygląda trochę groteskowo.



















![Nowa nawierzchnia na osiedlowym parkingu [ZDJĘCIA] Parking ul. Urwana](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/08/Parking-ul.-Urwana-2-218x150.jpg)


![Działkowcy mogą już parkować wzdłuż ulicy Ostrogskich [ZDJĘCIA] Ostrogskich parkingi](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2022/08/ostrogskich-p-100x70.jpg)
