Dramat przygarniętych kotów. Ginęły z rąk swego „opiekuna”

0
Strzelił w kota
REKLAMA

Z bardzo drastyczną historią miał ostatnio do czynienia tarnowski oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Inspektorzy TOnZ zajmowali się sprawą jednego z mieszkańców powiatu dębickiego, który adaptował koty nie po to, aby zapewnić im dom i opiekę, ale po to, by je… mordować.

Historia wydarzyła się w ub. roku w jednej z miejscowości pod Dębicą, ponad 20 km na wschód od Tarnowa. Inspektorzy z tarnowskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami otrzymali alarmujący sygnał o człowieku, który podaje się za miłośnika kotów, a w rzeczywistości zadaje im cierpienia aby ostatecznie w okrutny sposób pozbawić je życia. Sprawa ta została zgłoszona do prokuratury.

Mężczyzna był przesłuchiwany, podobnie jak wiele innych osób, w tym te, które w dobrej wierze powierzały mu zwierzęta. W trakcie postępowania prokuratorskiego mieszkaniec okolic Dębicy, podejrzewany o zgładzanie kotów, przyznał się do winy. Kilka dni temu w Sądzie Rejonowym w Dębicy zakończył się proces oprawcy zwierząt. Skazany on został na półtora roku ograniczenia wolności poprzez wykonywanie prac społecznych w wymiarze 24 godzin miesięcznie, ponadto objęto go zakazem posiadania zwierząt na okres 8 lat.

REKLAMA (2)

O tej bulwersującej sprawie napiszemy więcej w najbliższym papierowym wydaniu TEMI.

# TEMI, Tarnów wiadomości, oprawca kotów mieszkał pod Dębicą, TTOnZ zajmuje się sprawą mordercy kotów, mieszkaniec okolic Dębicy przygarniał koty by je mordować

 

REKLAMA (3)

 

 

 

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze