Młyn Szancera, jeden z ostatnich poprzemysłowych zabytków na terenie miasta, spalił się w nocy z 4 na 5 kwietnia. Zniszczeniu uległy drewniane dachy i drewniane stropy, pozostały mury, których stan trudno na razie jednoznacznie określić. Według wstępnych oględzin dokonanych przez inspektorów z nadzoru budowlanego murom nie grozi zawalenie. Zagrożeniem są ciągle wiszące nadpalone drewniane elementy. Zgodnie z zaleceniami nadzoru budowlanego właściciel terenu naprawił wreszcie ogrodzenie oraz wywiesił tablice ostrzegawcze w strefie wydzielonej taśmami, której przekraczać nie wolno. Nadzór budowlany w Tarnowie oczekuje teraz na szczegółową ekspertyzę oceniającą stan murów młyna Szancera.
– Zobowiązaliśmy właściciela obiektu do zlecenia wykonania takiej ekspertyzy i termin na przygotowanie dokumentu oraz przekazanie go do nas mija 11 maja. Na tej podstawie sformułujemy decyzję co do dalszego postępowania z murami – czy należy je rozebrać w całości, czy też konkretne fragmenty nadają się do dalszego wykorzystania. Trudno mi powiedzieć, ile czasu zajmie nam przygotowanie stosownej opinii. To zależy od treści ekspertyzy i zapisów, jakie tam się pojawią. Być może będziemy prosić o dodatkowe wyjaśnienia – mówi Roman Górski, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Miasta Tarnowa. Koszty wykonania ekspertyzy pokryje właściciel działki przy ul. Kołłątaja.
Nadal nie znamy oficjalnie potwierdzonej przyczyny pożaru, chociaż wiele wskazuje na to, że było to podpalenie. Sprawą zajmuje się tarnowska prokuratura. Jak mówi Arkadiusz Bara, zastępca prokuratora rejonowego w Tarnowie, wykonano już oględziny miejsca pożaru, kontynuowane są jeszcze przesłuchania świadków, a nad opinią pracuje już biegły z zakresu pożarnictwa. To pozwoli ustalić przyczynę pożaru i ukierunkować dalsze postępowanie prokuratury w tej sprawie.
Eksperci w młynie Szancera
REKLAMA
REKLAMA




















![Młyn Szancera znowu w ogniu [ZDJĘCIA] Pożar młyn](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2024/09/Pozar-mlyn-2-218x150.jpg)



