Paliwo znów kupujemy na zapas

0
ceny paliw w epidemii
Paliwo jest tanie wszędzie, gdyż gwałtownie spadły światowe ceny ropy naftowej | Fot. Tadeusz Koniarz
REKLAMA

W całym tym epidemicznym nieszczęściu mamy nadzwyczaj tanie paliwo. Tylko pożytek z tego nikły. Nie możemy wsiąść do samochodu i udać się na wycieczkę, gdyż musimy siedzieć w domu. Kiedy skończy się epidemia, pewnie ceny ruszą do góry. Dlatego niektórzy, korzystając z nadzwyczajnej okazji, robią… zapasy. Jak kiedyś za PRL-u.
Na stacji paliw zastałem człowieka, który najpierw zatankował zbiornik w samochodzie do pełna, a potem wlewał benzynę do metalowego 20-litrowego kanistra. Ostatni raz takie scenki obserwowałem chyba jeszcze za PRL-u, gdy paliwo było na kartki.
Zagadnąłem z ciekawości właściciela starego forda.
– Zapasy pan robi? Benzyny ma zabraknąć?
– Chyba nie zabraknie, ale kiedy pan miał takie ceny? Żal z tego nie skorzystać…
No, właśnie, kiedy było tak tanio? Zdaje się, że ostatnio pięć lat temu. Wtedy litr bezołowiowej, 95-oktanowej też kosztował poniżej 4 złotych. Na „mojej” stacji kosztuje teraz (pierwsza dekada kwietnia) 3,97, ale – jak sprawdziłem – w Tarnowie można kupić jeszcze taniej. Dzwoniąc do ośmiu stacji trafiłem na 3,80 za litr. Olej napędowy kosztował tam ciągle powyżej 4 zł, a autogaz 1,80.

Tanio, ale nie najtaniej
Różnice tylko z pozoru są duże. Nikt przecież nie będzie pokonywał dystansu kilku kilometrów, jechał z jednego końca miasta na drugi, tylko po to, aby kupić paliwo o kilkanaście groszy tańsze. Jeśli kupi 25 litrów, to zaoszczędzi kilka złotych, z tego połowa pójdzie na dojazd. Chyba że zabierzemy ze sobą kanister! Albo najlepiej dwa. Proszę jednak nie traktować tego jako dobrej rady. Dlaczego? O tym później.
Przy okazji jeszcze raz się przekonałem, że niektórzy właściciele stacji benzynowych robią z cen tajemnicę. Nie powiedzą przez telefon, co i ile u nich kosztuje. Żeby się dowiedzieć, trzeba specjalnie przyjechać!
Tarnów wcale nie należy do grupy miast, w których paliwo jest najtańsze. Kilka dni temu na jednej ze stacji w Poznaniu litr najpopularniejszej benzyny kosztował – uwaga – 2,99 zł! Pokusa zmagazynowania w domu pewnych rezerw wydaje się więc spora.
Już wiadomo, że scena z kupowaniem benzyny na zapas, której byłem świadkiem, nie stanowi osobliwości. Zjawisko jest szersze, o czym łatwo się przekonać czytając w sieci wpisy kierowców z całego kraju. Wiele opinii jest dość interesujących.

Wybuch na balkonie
Już ukazały się fachowe artykuły na temat przechowywania paliwa. Po pierwsze – i słusznie – zwraca się uwagę, że trzeba mieć odpowiednie do tego warunki. To nie mogą być balkony, łazienki czy piwnice w blokach. Nawet nie każdy garaż nadaje się do gromadzenia benzyny lub oleju napędowego. W czasach PRL-u, gdy magazynowano benzynę gdzie tylko się dało, niejedna chałupka wyleciała w powietrze…
Po drugie, dzisiejszej benzyny nie da się długo składować tak, by z czasem nie traciła na trwałości. To nie dawna benzyna z PRL-u, która mogła czekać miesiącami, może i latami? Obecnie obowiązują inne technologie, stosowane są różne domieszki, także ze względów ekologicznych, które w wyniku dłuższego przechowywania psują paliwo, powodując nawet jego zawodnienie. Pamiętajmy przy okazji, iż coraz nowocześniejsze silniki nowych modeli pojazdów bardzo źle znoszą kiepską jakość benzyny lub „ropy”.

REKLAMA (2)

Wspomnienia w kanistrze
Oczywiście, ktoś powie: dzisiaj nie kupuje się paliwa na wiele miesięcy, gdyż go nie brakuje, dzisiaj można kupić na tydzień lub dwa. W porządku, skoro tak, skoro chcemy tylko „skorzystać z okazji”, bo jej żal, trzeba uważać, do czego nalejemy zapasy. Większości właścicieli pojazdów może się wydawać, iż idealne będą dawne metalowe kanistry, na ogół w ciemnozielonym kolorze, 20-litrowe, dokładnie takie, jakiego użył zaobserwowany przeze mnie na stacji kierowca. W epoce ciągłych niedoborów taki zbiorniczek (były też mniejszej pojemności) stanowił jeden z jej symboli. W latach sześćdziesiątych i jeszcze późniejszych owe charakterystyczne kanistry, wypełnione paliwem, były zabierane do bagażnika samochodu, gdy ktoś ruszał w dłuższą podróż. Z bezpieczeństwem jazdy nie miało to wiele wspólnego, lecz niekiedy wynikało z konieczności. Wtedy sieć stacji benzynowych w naszym kraju była rzadka. Ze starych przewodników po Polsce można się dowiedzieć, że zdecydowana większość punktów sprzedaży paliwa pracowała tylko w godzinach od 7 do 17, a całodobowe funkcjonowały wyłącznie przy najważniejszych szlakach. W wielu mniejszych miastach, jeśli nie miały rangi przynajmniej powiatowej, stacji paliw nie było wcale.

REKLAMA (3)

Jak długo jeszcze?
Wracając jednak do PRL-owskich kanistrów: specjaliści ostrzegają, że ze względu na zawartość w paliwach biokomponentów, metalowe pojemniki szybko od wewnątrz rdzewieją. Rozumiem, znowu ktoś wtrąci: za tydzień nic nie zdąży zardzewieć, ale podobno najlepiej sprawdzają się zbiorniki z plastiku. Z tym, że nie wszystkie, tylko te, które mają odpowiedni certyfikat. Jedno nie podlega żadnej dyskusji: wszystkie zbiorniki muszą być szczelne.
I na koniec: dlaczego paliwo jest takie tanie? Na pewno nie zawdzięczamy tego premierowi, któremuś z ministrów, ani prezydentowi Rzeczypospolitej. Paliwo jest tanie wszędzie, gdyż gwałtownie spadły światowe ceny ropy naftowej. Ostatni raz tak tania była ona 17 lat temu. Związane to jest z globalną epidemią koronawirusa, zatrzymaniem gospodarki i tąpnięciem na rynku; ponadto do tych zjawisk dołączyła się korzystna dla importerów wojna cenowa.
Nie wiadomo, jak długo potrwa taka sytuacja, tak, jak nie wiadomo, jak długo będzie szalał koronawirus. Możliwe jednak, że ceny szybciej pójdą w górę, jeśli politycy państw, które żyją z ropy, zainteresowanych wzrostem, zaczną przy cenach coś majstrować.
Na razie jest tanio, ale marne z tego pocieszenie. Nie pojedziemy samochodem na zwiedzanie Polski, bo to jest teraz zakazane. Najbardziej zapobiegliwi, jak widać, chwilę wyjątkowej taniochy chcą zamknąć w dodatkowych kanistrach. Na jakiś czas.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze