Sąd Okręgowy w Tarnowie uznał, że protest wyborczy dotyczący ważności wyborów na prezydenta miasta oraz do Rady Miejskiej, który złożył Mirosław Poświatowski – kandydat Koalicji Tarnowskiej Przyjazny Tarnów i Konfederacja, pozostanie bez dalszego biegu. – Orzeczenie nie jest prawomocne i przysługuje od niego odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Krakowie w terminie siedmiu dni – informuje Małgorzata Stanisławczyk-Karpiel, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Tarnowie.
Przypomnijmy, w końcówce kampanii wyborczej, tuż przed drugą turą wyborów, w Tarnowie pojawił się wniosek do sądu o unieważnienie wyników z pierwszej tury. Został on złożony przez kandydata, który nie zdobył mandatu radnego. Mirosław Poświatowski, bo o nim mowa, twierdził, że złamane zostały przepisy kodeksu wyborczego przez Jakuba Kwaśnego, kandydata na prezydenta Tarnowa, który startował do Rady Miejskiej ze swojego komitetu (Nasze Miasto Tarnów), a w wyborach na prezydenta był kandydatem Koalicji Obywatelskiej.
Powoływał się przy tym na stanowisko Państwowej Komisji Wyborczej i wnosił, że jeśli kandydat startuje do Rady Miejskiej i na prezydenta z dwóch różnych komitetów, to nie mogą one prowadzić na jego rzecz kampanii wyborczej.
Jakub Kwaśny z kolei od początku przekonywał, że postępował zgodnie z prawem. Dodajmy, że w opinii prawników, wniosek ten zawierał liczne wady formalne i z tego powodu powinien pozostać bez rozpatrzenia.
Więcej o tym w gazetowym wydaniu tygodnika TEMI, w środę, 29 maja.
























