Kolej umywa ręce, samorząd grozi sądem

0
wiadukt zalany
Po większych opadach deszczu woda z kratek ściekowych pod wiaduktem nad ulicą Tuchowską zalewa jezdnię
REKLAMA

Po większych opadach deszczu woda z kratek ściekowych na drodze pod wiaduktem nad ulicą Tuchowską zalewa jezdnię. Zdaniem tarnowskich drogowców kolejarze wprowadzili do systemu odwodnienia ulicy także odpływ wody z torów i wiaduktu, a przebudowa drogi nie została wykonana jak trzeba, choć kolejowy inwestor uważa inaczej.
Kierownik kontraktu, Piotr Karp z PKP PLK przekonuje, że ul. Tuchowska nie była przebudowywana, jedynie odtworzony został układ drogowy, a tarnowski magistrat nie zlecał modernizacji kanalizacji.
– Odwodnienie tej drogi nie leży w naszej gestii, ponieważ my nie przebudowywaliśmy ulicy Tuchowskiej, nie było to ustalone w zakresie wykonywanych prac. Sam układ drogowy pod małym i dużym wiaduktem został odtworzony, a utrzymanie kratek ściekowych leży w gestii zarządcy drogi. My wadliwej kanalizacji nie przebudowaliśmy – podkreśla P. Karp.
Innego zdania są tarnowscy urzędnicy. Marian Ogrodnik, dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie, twierdzi w opublikowanym oświadczeniu, że wiadukt przebudowano niezgodnie ze sztuką budowlaną.
– Odpowiedzialność za to ponosi inwestor, czyli spółka PKP PLK SA oraz firma, która wykonała tę inwestycję. Faktycznie zalewanie drogi spowodowane jest zmianą systemu odprowadzania wód opadowych z przebudowanych wiaduktów i torów. Istniejąca instalacja odwadniająca pozwala tylko na odprowadzenie wód z układu drogowego pod wiaduktami. Natomiast po przebudowie wprowadzono wody opadowe z torowisk i wiaduktów do instalacji drogowej, która nie jest w stanie odprowadzić takiej ilości wody. Podczas bezpośrednich rozmów i w prowadzonej w tej sprawie korespondencji pracownicy Zarządu Dróg i Komunikacji wskazali przedstawicielom PKP PLK zarówno przyczyny, jak i sposób rozwiązania problemu.
Miasto już od sierpnia ubiegłego roku bezskutecznie domaga się od kolejarzy usunięcia wad. ZDiK oświadcza, że dopóki inwestor nie wykona prawidłowo instalacji odprowadzającej wody opadowe, inwestycja nie zostanie formalnie odebrana. W tej sytuacji zarządcą tej części drogi pozostaje wciąż spółka PKP PLK. W urzędzie miasta zapowiadają też podjęcie kroków prawnych wobec kolejowego inwestora.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze