Koniec marzeń o miejskiej plaży?

0
kantoria staw
Okolice stawku Kantoria w Tarnowie miały stać się miejską plażą, ale samorząd nie otrzymał zewnętrznego dofinansowania na ambitny projekt. Co dalej z pomysłem?
REKLAMA

Wzorem innych miast Tarnów zapragnął mieć własną miejską plażę, która latem mogłaby przyciągnąć spragnionych słońca tarnowian. Zaproponowano nawet jej przyszłe miejsce: tereny wokół Kantorii – głębokiego zbiornika o powierzchni około 2,2 ha, powstałego po zamknięciu cegielni i zaprzestaniu odwadniania wyrobiska. Staw znajduje się blisko centrum miasta przy ul. Piłsudskiego w dzielnicy Piaskówka i ma dogodny dojazd. Można stąd podziwiać panoramę wschodnią Tarnowa, rozpościerającą się na osiedla Jasna i Westerplatte. Niektórzy twierdzą, że to jedna z zielonych pereł miasta, przez lata jednak zupełnie zapomniana i ulegająca dewastacji.
Już dwa lata temu ekipy miejskie przystąpiły do uporządkowania zaniedbanego terenu wokół akwenu.
– Obszar ten chyba nigdy nie był gruntownie posprzątany. Pokrywały go dzikie krzaki i krzewy, nie można było tamtędy przejść, tylko wędkarze wydeptali ścieżki przy samej wodzie. Nagromadziło się mnóstwo śmieci i dużych, choćby betonowych pozostałości. Trzeba było je wywozić koparkami, posprzątać szkło, plastik, worki. Powstały tam dwa dzikie wysypiska śmieci, zwłaszcza od strony ul. Dwernickiego, które też należało uporządkować. Teren jest kilka razy w roku koszony. Wygląda na tyle dobrze, że śmiało można tam spacerować z małym dzieckiem lub psem – przyznaje Stefan Piotrowski, zastępca dyrektora Wydziału Infrastruktury Miejskiej Urzędu Miasta Tarnowa.
Dla nadbrzeża wokół Kantorii opracowano program funkcjonalno‑użytkowy.
– Chcieliśmy zabezpieczyć teren wokół zbiornika i wprowadzić tam usługi rekreacyjne – mówi Edward Rusnarczyk, dyrektor Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Na wyrównanym obszarze planowano wydzielić rekreacyjne ścieżki piesze o długości prawie 600 metrów oraz promenadę spacerową. Zamierzano utworzyć wiatę do grillowania, plenerową siłownię, plac zabaw, wiklinową wioskę dla dzieci, pomosty wypoczynkowe, kawiarnię i mini przystań z wypożyczalnią rowerków wodnych. Obszar zostałby wzbogacony o zielony amfiteatr, czyli podest do ustawiania sceny oraz ukształtowaną amfiteatralnie widownię, gdzie można byłoby rozłożyć koce. Chodziło o zagospodarowanie przestrzeni zielonej w taki sposób, aby możliwe było organizowanie plenerowych imprez kulturalnych i rozrywkowych. Nieodległe ogródki działkowe, obiekty klubu Błękitni, kryta pływalnia i ośrodek kempingowy razem z zagospodarowaną Kantorią tworzyłyby miejski kompleks sportowo‑rekreacyjny.
Magistraccy urzędnicy zaczęli zabiegać o dofinansowanie planowanej inwestycji z funduszy unijnych. Wniosek przeszedł ocenę formalną, uzyskując pozytywne opinie, ale przed kilkoma dniami okazało się, że nie uzyskał wymaganych 60 proc. maksymalnej liczby 75 punktów. Do zakwalifikowania zabrakło jedynie 2 proc. Miasto zabiegało o dofinansowanie 75 proc. wartości inwestycji oszacowanej na 5 mln 731 tys. złotych.Obecnie magistrat, chcąc zrealizować przedsięwzięcie, będzie miał do dyspozycji tylko własne fundusze. Czy koncepcja będzie realizowana z miejskich pieniędzy i co ewentualnie powstanie w tym atrakcyjnym rejonie miasta, na razie nie wiadomo.– Wobec braku wsparcia z zewnątrz będziemy musieli zagospodarować staw w ograniczonym zakresie. Jedno jest pewne: coś trzeba zrobić ze zbiornikiem – dodaje szef TOSiR.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze