„Lex Kamilek” wywołuje lęk w szkołach

0
Lex Kamilek wywołuje lęk w szkołach
Wprowadzona ustawa „Lex Kamilek” zamiast pomagać coraz częściej przysparza kłopotów Fot. archiwum TEMI
REKLAMA

Ustawa „Lex Kamilek” zamiast pomagać coraz częściej przysparza kłopotów dyrektorom szkół oraz nauczycielom. Głos w sprawie zabrało Małopolskie Kuratorium Oświaty, które nie ukrywa, że nowe przepisy… przerosły polskie placówki oświatowe.
15 sierpnia zaczęła obowiązywać ustawa „Lex Kamilek”, która została przyjęta po tragicznej śmierci 8-letniego Kamilka z Częstochowy zakatowanego przez ojczyma. Pomimo że chłopiec był torturowany od dłuższego czasu, to otoczenie, pomoc społeczna i wymiar sprawiedliwości nie uchroniły go przed śmiercią. Tym samym politycy wprowadzili nowelizację przepisów o ochronie dzieci przed przemocą.

Jak zorganizować wycieczkę?

Wśród zapisów ustawy można znaleźć wytyczne, które mówią, iż każda placówka, w której praca wiąże się z działalnością z dziećmi wymienioną w ustawie, musi przestrzegać zasad bezpiecznej rekrutacji. Polega ona na sprawdzaniu nowych kandydatów w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym i pozyskaniu zaświadczenia o niekaralności z Krajowego Rejestru Karnego. Jednym z najważniejszych elementów ustawy są tzw. standardy ochrony małoletnich. Podmioty, które muszą je wdrożyć – placówki oświatowe (szkoły, przedszkola), opiekuńcze, wychowawcze, religijne, artystyczne, medyczne, rekreacyjne, sportowe, związane z rozwijaniem zainteresowań – miały na to czas do 15 sierpnia. Karą za niewprowadzenie standardów jest nagana lub grzywna 250 złotych. W razie ponownego stwierdzenia niewykonania obowiązku grzywna rośnie do 1000 zł.

Ustawa, która miała pomóc, wywołuje coraz większy lęk dyrektorów szkół i nauczycieli. Jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego tarnowski sąd przeżywał prawdziwe oblężenie. Nawet w nocy ustawiały się długie kolejki złożone z przedstawicieli zawodów, którzy mają do czynienia z dziećmi i potrzebowali zaświadczenia o niekaralności. Do posiadania zaświadczenia zobowiązani są nie tylko nauczyciele, ale i kucharki, pielęgniarki, kierowcy oraz np. wolontariusze.

REKLAMA (2)

Okazuje się jednak, że posiadanie zaświadczenia nie rozwiązało wszystkich problemów. Te rozpoczęły się wraz z inauguracją nowego roku szkolnego. W wielu placówkach oświaty pojawiły się wątpliwości przy organizacji wycieczek szkolnych, podczas których do tej pory często za opiekunów służyli rodzice uczniów. Teraz bez odpowiedniego „papierka” nie mogą tego robić. Z niektórych szkół z różnych rejonów kraju dochodzą sygnały, iż dyrektorzy zbierali oświadczenia od rodziców uczniów, w których wyrażali oni zgodę, że nauczyciel WF-u może dotknąć ich dziecko podczas… asekuracji przy wykonywaniu ćwiczeń gimnastycznych. Nauczyciele narzekają również na to, że nie mogą kontaktować się już z uczniami, ani ich rodzicami za pomocą social mediów czy komunikatorów, co wcześniej było często stosowaną praktyką i pomagało w szybki i bezpośredni sposób uporać się z danym problemem.

REKLAMA (3)
To tylko fragment tekstu…
temi
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów.
Wykup nielimitowany dostęp BEZ REKLAM do wszystkich treści i wydań elektronicznych tygodnika TEMI.
Jesteś już subskrybentem? Zaloguj się

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze