Powraca pomysł budowy spalarni śmieci

0
spalarnia smieci
Obecnie Tarnów płaci 187 zł za utylizację tony szczególnego rodzaju odpadów wysokokalorycznych, które nie są kierowane do recyklingu materiałowego. Spalarnia m.in. pozwoliłaby na zaoszczędzenie tych pieniędzy i zarobienie na produkowanej energii
REKLAMA

Koncepcja – w różnych konfiguracjach – pojawiała się i znikała, teraz pojawia się znowu. Jest ona na tyle zaskakująca, że budowy spalarni chce się podjąć samodzielnie spółka MPEC. Inwestycja miałaby być uszyta na miarę i przez to opłacalna.
Pierwsze poważne wątpliwości dotyczące tego rodzaju zakładu odnotowane zostały trzy lata temu, gdy minister środowiska wyraził pogląd, że aż pięć planowanych w Małopolsce spalarni może okazać się kosztownym zbytkiem. Przypuszczał, że nie dość będzie odpadów do przerobu, by wszystkie zakłady mogły wychodzić na swoje. A problem jest istotny; przeciętnej wielkości spalarnia to duży wydatek, sięgający kwoty kilkuset milionów złotych. Wątpliwości te objęły wtedy także lokalizację tarnowską.
Wówczas do gry przystąpiła Grupa Azoty SA. Porozumiała się z miejską spółką MPEC, która była zainteresowana powstaniem spalarni przy ul. Komunalnej (dawnej Cmentarnej). Spółka z Mościc wydała 800 tys. zł na tzw. studium wykonalności, a projekt przewidywał wybudowanie spalarni za 250 mln zł w oparciu o zakładową elektrociepłownię EC2. Wtedy Azoty czekały na zielone światło ze strony miasta, miasto natomiast zwlekało z jego włączeniem; pojawiły się wątpliwości, czy wskutek tego, że Azoty zechciałyby w przyszłości uzyskane w spalarni ciepło wykorzystać w miejskiej sieci, nie ma niebezpieczeństwa powstania w Tarnowie ciepłowniczego monopolu. Temat w końcu utknął na dobre i wydawało się, że to ostateczny koniec snów o spalarni, tym bardziej że w modyfikowanym obecnie w urzędzie marszałkowskim Planie Gospodarki Odpadami dla Województwa Małopolskiego prawdopodobnie zostanie usunięta lokalizacja regionalnej instalacji w Tarnowie.
W tym czasie nieoczekiwanie ze swoją ofertą wychodzi Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej.Oferta wygląda tak: instalacja termicznego przekształcania odpadów komunalnych o możliwości przerobowej na poziomie 40 tys. ton śmieci w ciągu roku. Koszt budowy – do 100 mln zł. To sporo, ale bierze się pod uwagę najnowocześniejsze technologie, także bezpieczne dla środowiska. Pieniądze na inwestycję miałaby wyłożyć spółka MPEC, lecz liczy ona również na możliwość pozyskania środków z preferencyjnych funduszy zewnętrznych. Najpierw jednak konieczne byłyby decyzja środowiskowa i pozwolenie na budowę. Spalarnia śmieci zostałaby wzniesiona na Piaskówce na terenie elektrociepłowni MPEC przy ul. Spokojnej.
– Nasz plan zakłada, iż pochodząca z przekształcenia odpadów energia będzie wykorzystana do produkcji ciepła i energii elektrycznej – mówi Magdalena Drobot, kierowniczka Działu Sprzedaży w MPEC w Tarnowie. – Energia, której źródłem będzie spalanie odpadów wytworzonych w Tarnowie i która zostanie skierowana do miejskiej sieci, może pokryć nawet 30 proc. zapotrzebowania na energię cieplną w mieście.
Zarząd spółki MPEC zaznacza, że dzięki budowie spalarni można byłoby w przyszłości ustabilizować ceny ciepła w Tarnowie.
– Obecnie są one uzależnione od cen paliw na rynku, między innymi od cen węgla, który w ostatnim półroczu podrożał niemal o połowę, a gaz, według notowań giełdowych, prawie o jedną piątą – zaznacza Magdalena Drobot. – W przypadku spalarni wykorzystujemy paliwo lokalne – śmieci, które sami produkujemy.
Byłyby też inne pożytki. Obecnie miasto płaci 187 zł za utylizację każdej tony szczególnego rodzaju odpadów wysokokalorycznych, które nie są kierowane do recyklingu materiałowego i które ze względu na swoje właściwości nie mogą być składowane. Ich dalsze przetworzenie, polegające również na spalaniu, odbywa się poza Tarnowem.
– „Eksportując” tego rodzaju odpady wywozimy również energię zawartą w tym paliwie – dodaje Magdalena Drobot. Ale samo zbudowanie spalarni to jeszcze nie wszystko. Konieczne jest, aby mogła ona zarobić na swoje utrzymanie. MPEC przekonuje, iż koszty w dużym stopniu są przewidywalne i nie podlegają takim wahaniom rynkowym, jak na przykład cena węgla czy koszty transportu z kopalni. Zdaniem zarządu spółki jest też realne,
by Tarnów był w stanie zapewnić stabilny dopływ surowca do spalarni, a wytworzona z niego energia mogła być przez MPEC w pełni zagospodarowana.
W końcu nie bez znaczenia jest również fakt, że część energii pochodzącej ze spalarni traktowana jest jako energia odnawialna.O propozycji MPEC dyskusja na dobre dopiero się rozpocznie. Jak można się spodziewać, oferta miejskiej spółki będzie miała swoich zwolenników i przeciwników. Roman Ciepiela, prezydent Tarnowa i przewodniczący Rady Nadzorczej MPEC, który wcześniej miał wątpliwości co do sensu budowy w mieście wielkiej instalacji termicznej na 100 tys. odpadów rocznie, popiera nowy pomysł.
– Budowa spalarni byłaby dopełnieniem systemu gospodarowania odpadami w mieście – podkreśla. – Spalalibyśmy w niej śmieci, które sami wytwarzamy i za których utylizację musimy płacić. To pozwoliłoby ograniczyć wydatki na gospodarowanie odpadami i „zatrzymać” ciepło na miejscu. Ma to istotne znaczenie ekonomiczne i ekologiczne. Moim zdaniem, inwestycja powinna być realizowana z funduszy zewnętrznych i z pieniędzy MPEC.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze