Statystyczny Polak wytwarza rocznie nawet 360 kilogramów śmieci, w związku z tym tak istotna jest segregacja u źródła, czyli w gospodarstwach domowych. Nowe rozwiązania są niezbędne, by dostosować się do wymogów stawianych przez Unię Europejską. Według zaleceń w 2020 roku powinniśmy osiągać poziom 50 proc. odzysku i ponownego użycia papieru, szkła, metali i tworzyw sztucznych. W Tarnowie ten akurat wynik jest wyjątkowo dobry, wynosi 62 proc., jednak sama segregacja ciągle szwankuje.
Istniejący w Tarnowie system podziału i odbioru odpadów wpisuje się w proponowane zmiany, z jednym wyjątkiem, miasto będzie musiało wprowadzić kolejną frakcję: odpady biodegradowalne. Ujednolicenie segregacji dotyczy całego kraju, śmieci mają być dzielone na kilka frakcji: papier ma trafiać do pojemnika koloru niebieskiego, szkło do zielonego, tworzywa sztuczne i metale do żółtego, odpady biodegradowalne do brązowego, a odpady zmieszane, czyli to wszystko, czego nie można odzyskać w procesie recyklingu – do czarnego. Tak jest już w Grodzie Kraka.
W 2018 roku zebrano w Tarnowie 2 445 ton odpadów wielkogabarytowych (to najwyższy wzrost, poprzednio zgromadzono ich 2 130 ton), odpadów zielonych – 3 857 ton, opakowań z papieru i tektury – 1 170 ton, opakowań z tworzyw sztucznych – 2 672 tony, opakowań z metali – 2 tony, opakowań ze szkła – 821 ton, innych frakcji segregowanych – 64 tony, odpadów papieru, tworzyw sztucznych i szkła – 275 ton.
Odpadów zmieszanych komunalnych było 30 596 ton, a to oznacza, że produkujemy ich w domach coraz więcej, ponieważ rok wcześniej ta liczba wynosiła 28 729 ton.
– W odpadach zielonych, na które składają się ścinki krzewów, skoszona trawa, liście, nie mamy na razie wydzielonej frakcji, tak zwanych odpadów kuchennych – informuje Michał Szczakuła z Wydziału Infrastruktury Miejskiej Urzędu Miasta Tarnowa. – Ministerialne rozporządzenie mówi oczywiście o wprowadzeniu takiej frakcji, ale zostawia furtkę. Jeżeli gmina ma już zawartą umowę dotyczącą gospodarowania odpadami komunalnymi, a my posiadamy umowę czteroletnią, to dopiero po jej zakończeniu zobowiązana jest wprowadzić pojemniki na bioodpady. W naszym przypadku umowa kończy się 31 grudnia 2020 roku, a to oznacza, że 1 stycznia 2021 roku pojawi się nowa frakcja i brązowe pojemniki, które zakupi i udostępni firma zajmująca się odbiorem śmieci Obecnie dopuszczamy brązowe pojemniki, jeśli mieszkańcy sami je kupią.
Od 1 kwietnia obowiązują w Tarnowie nowe stawki miesięczne od osoby: 11 zł w przypadku segregacji i 25 zł w przypadku braku segregacji śmieci. – Mimo zdecydowanej podwyżki, są to kwoty niewystarczające – kontynuuje Michał Szczakuła. – Przeprowadziliśmy kontrolę w zasobach Miejskiego Zarządu Budynków, Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Młodzieżowej Spółdzielni Mieszkaniowej oraz spółdzielniach Jaskółka, Nadzieja i Mościce. Mieliśmy sporo sygnałów, że wielu mieszkańców bloków, mimo że zadeklarowało segregowanie odpadów, nie robi tego, a to oznacza dodatkowe koszty dla miasta. W blokach, niestety, obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa. Mamy spisane protokoły, zrobione zdjęcia i teraz urzędnicy są na etapie wszczynania postępowań administracyjnych, mających na celu zmianę stawki na wyższą, związaną z brakiem segregacji. Ponieważ nie my prowadzimy te postępowania nie umiem powiedzieć, czy to będzie zmiana na konkretny okres, czy nie. Na pewno jednak należy spodziewać się kolejnych kontroli.
Tarnowianie nie muszą segregować bioodpadów. Na razie
REKLAMA
REKLAMA



















![Śmieci zalegają na poboczach [ZDJĘCIA] Śmieci rów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2024/02/IMG_20240210_145147963_MFNR-218x150.jpg)




