Przegrana z wilgocią i pogodą

0
REKLAMA

W międzyczasie okazało się, że w piwnicach pod zburzoną kamienicą panuje wilgoć a kompleksowe osuszenie ścian nie będzie proste. Miasto nie mogło też zwlekać z poszukiwaniami nowego wykonawcy, gdyż otrzymane na zrealizowanie inwestycji dofinansowanie unijne obligowało do jej zamknięcia z końcem roku 2020. Pierwszy przetarg nie przyniósł oczekiwanych skutków, albowiem najniższa oferta wyniosła blisko 1,3 miliona złotych, czyli prawie trzy razy więcej niż pozostało miastu na ten cel. Widmo obciążenia budżetu zawisło nad głowami urzędników. Rozstrzygnięcia nie przyniósł także drugi przetarg, w którym najtańsza propozycja sięgała blisko 1,2 miliona. Wstrzymane prace i brak wentylacji mechanicznej sprzyjały tylko rozwojowi zawilgocenia. Mieszkańcy zamiast rozsiadywać się na wygodnych ławeczkach, które miały zostać zamontowane nieopodal XVI-wiecznej półbaszty, przystawali w deszczowe dni i nie mogli się nadziwić, dlaczego na pokrywającej plac nowej posadzce gromadzi się woda.

We wrześniu 2020 roku po blisko rocznej przerwie spowodowanej zaniechaniem robót przez tarnowską firmę Euro Bud na sesję Rady Miejskiej trafiła uchwała dotycząca zaangażowania dodatkowych środków w dokończenie feralnej modernizacji (zabrakło pół miliona). Wśród radnych zaczęły pojawiać się głosy – choćby Dawida Solaka (Porozumienie Jarosława Gowina) – odradzające dokładanie z budżetu miejskiego do niestrategicznych inwestycji. Ostatecznie postanowiono zwiększyć wkład własny miasta i w drugiej połowie października podpisano umowę z nowym wykonawcą. Zlecenie miało zostać ukończone w ciągu trzech miesięcy. Niestety, w styczniu 2021 roku przy ulicy Wałowej 25 nie doszło do wielkiego finału. Wykonawca, choć sprawniejszy i solidniejszy od poprzednika, przegrał z wilgocią i pogodą, która od zarania dziejów zwycięża w starciach z miastami, nawet tymi znajdującymi się w najlepszym okresie (a takim przecież jest Tarnów).
Każda celebracja kiedyś musi się zakończyć. Zakątek Spycimira Leliwity prawdopodobnie niebawem nabierze długo wyczekiwanego blasku. Multimedialne Centrum Artystyczne będzie musiało jeszcze chwilę poczekać, bo potyczka urzędników i budowlańców z piwniczną wilgocią może potrwać nawet do października. Miejmy nadzieję, że do października Anno Domini 2021.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze